Impact Wrestling 29.11.18 – Raport

Walka Nr.1: Lucha Brothers vs Rich Swann & Willie Mack

Zaczęli Swann i Fenix. Pierwsze zwarcie skończyło się źle dla luchadora, który został wysłany na liny. Po chwili zawodnicy pokazali, że są naprawdę zwinni i postanowili po raz drugi podejść do wymiany sił. Rey tym razem przeskoczył nad oponentem i zrobił to ponownie, żeby zobaczyć jak Swann wykonuje parę salt. Doszło do zmian w obu ekipach i najpewniej teraz przejdziemy do poważnej walki. Pentagon próbował przestraszyć Macka, który tak jak przeciwnik postanowił pobawić się z publiką. Druga próba miała być niespodzianką dla Willie’go, który otrzymał Superkick od Fenixa. Swann dołączył do zabawy i poczęstował takim atakiem Pentagona. Panowie zaczęli się następnie wymieniać różnymi kopniakami i skończyło się to tym, że każdy padł na matę. Pentagon i Mack mogli wrócić do walki ze sobą i ten drugi trafia przeciwnika Bicycle Kickiem. Potem przyjmuje Superkick, ale od razu odpowiada Running Hurricanraną. Mamy zmianę i Rich ze swoim partnerem wykonują zmodyfikowane 3D. Fenix próbował interweniować i mu nie wyszło. Mack poczęstował go Samoan Dropem i Standing Moonsaultem. Swann dorzucił 450 Splash i od razu po tym zgniótł drugiego rywala Rolling Thunder Frog Splashem. 1…2…Kick-out. Meksykanie zostali rzuceni na liny i odpowiedzieli kopnięciami. Fenix zdecydował się na Double Handspring Cutter, a jego partner na dwa Sling Blade’y. Swann został osłabiony przy pomocy 619 w narożniku i Pentagon skoczył na jego tyłek przy asyście Fenixa. Willie próbował interweniować, ale załapał się na serię kopnięć, Codebreaker i Diving Splash. Rey próbował zająć się Richem i nie spodziewał się uniku. Potem został trafiony Spinning Heel Kickiem. Mack w tym czasie przyjmował kopniaki, które dodały mu mocy i zaskoczył on byłego mistrza świata potężnym Pounce. To nie koniec, bo Pentagon przyjął także Tope Con Hilo. Swann stał już na górnej linie i zdecydował się na Phoenix Splash prosto na zawodników. Fenix nie pozostał im dłużny i to on stał górą to trafieniu wszystkich za pomocą Corkscrew Crossbody.

Po przerwie zobaczyliśmy jak Willie masakruje Reya za pomocą Chopów. Luchador próbował odpowiadać podobnymi uderzeniami, ale za każdym razem był rzucany na matę, gdyż przeciwnik miał większą parę w łapach. Fenix zmienił taktykę i postawił na Forearmy, które nie były najskuteczniejsze. Rey jakoś się ogarnął i wykorzystał sytuację do tego, żeby ogłuszyć Willie’go kopnięciem w głowę. Do ringu wszedł Rich, ale za wiele to on nie zrobił. Fenix w tym czasie zniszczył Macka Inverted Frankensteinerem i dołączył do swojego partnera, żeby zakończyć żywot Richa za pomocą kombinacji Fear Factor/Double Foot Stomp na krawędzi ringu. Osamotniony i znokautowany Willie został po tym pokonany po serii skoków z narożnika i po Assisted Splashu.

Po walce w ringu stanęli członkowie LAX. Panowie zgodzili się, że Lucha Bros stoczyli przed chwilą naprawdę dobre starcie. Zaczęli się zastanawiać nad tym, która ekipa mogłaby się z nimi zmierzyć po tym jak załatwili OGZ. Czy jest ktoś lepszy od ich rodziny? Na całym świecie udowadniają, że są naprawdę dobrzy i w związku z tym zdecydowali, że chcą zaproponować braciom walkę o pasy, które są w posiadaniu rodziny. Chcą z nimi walczyć na Homecoming PPV. Pentagon i Fenix przyjęli wyzwanie.

Zwycięzcy: Lucha Bros – 13.45 via Pinfall
Ocena: ***1/2 (Świetny opener z bardzo szybką akcją. Podoba mi się to, że w styczniu zobaczymy walkę, która może być genialna i mam nadzieję, że nikt tego nie spieprzy jakąś głupotą.)

Na Homecoming PPV zobaczymy powrót Ultimate X Matchu i już za tydzień rozpocznie się turniej kwalifikacyjny do tego rodzaju starcia.

Konnanowi nie spodobało się to, że jego chłopcy zaproponowali walkę Lucha Bros bez jakiegokolwiek ostrzeżenia. Potem stwierdził, że to nie jest czas na to i uznał, że może to zniszczyć dobre stosunki między LAX a Lucha Bros. Przypomniał on sprawę z OGZ i dodał, że musi teraz załatwić parę spraw.

Walka Nr.2: Katarina vs Jordynne Grace

Katarina tym razem nie dała się zaskoczyć rywalce i jej wielkiej sile. Chociaż nie, początek mnie zmylił, bo Jordynne wzięła się do roboty. Nie spodziewała się ona kilku ciosów, ale to jej nie zatrzymało. Grace postawiła na Shoulder Block i Spinebuster. 1…2…Kick-out. Brytyjka nie pozwoliła rywalce na zapięcie Bearhuga i postanowiła podejść do walki nieczysto. Udało jej się trafić przeciwniczkę Corner Hip Pressem i Bicycle Kickiem. Jordynne musiała się bronić i mimo prób nie szło jej najlepiej. Ofensywa Katariny trochę się dłużyła i nie ukrywam – nie było to nic ciekawego. Grace na szczęście odepchnęła rywalkę i nie pozwoliła jej na jakiś rzut. Otrzymała Jawbreaker i to nie koniec, gdyż została załatwiona przy pomocy Diving DDT. 1…2…Kick-out. Brytyjka była zaskoczona i wróciła do powolnej ofensywy. Teraz jednak Jordynne wzięła rozbieg i zdecydowała się na Pounce. Jej kolejnym ruchem było trafienie oponentki odwróconą Running Meteorą i łokciem z rozbiegu. Grace mogła już planować wszystko powoli i Vader Bomb oraz Bearhug pozwoliły jej na zwycięstwo.

Zwyciężczyni: Jordynne Grace – 6.12 via Submission
Ocena: *1/4 (Nie było to najlepsze widowisko i spokojnie, nie jest to wina Jordynne. Po prostu Katarina miała tutaj za wiele do powiedzenia i jej ofensywa była strasznie nużąca. Grace powinna szybko zdominować rywalkę i załatwić ją w dwie minuty, a tak się niestety nie stało.)

KM przeprosił Fallah Bahha za to, że nie poszło im w walce z LAX. Wciąż jednak mogą zdobyć Scarlett i w związku z tym powinni teraz wyruszyć na podbój kasyn w Las Vegas. Siedem minut później okazało się, że panowie przegrali wszystkie pieniądze i rozpaczali w jakimś smutnym miejscu. Nad nimi pojawiła się Scarlett Bordeaux, która powiedziała, że jeśli mężczyźni będą chcieli jej zaimponować, to muszą liczyć się z tym, że nie jest wielu innych kandydatów.

Jeden z arbitrów zaczepił Tessę Blanchard w jej szatni i stwierdził, że nie może ona podnosić ręki na sędziów. Mistrzyni nie przejęła się tymi słowami, ale powiedziała, że rozumie sytuację.

Tommy Dreamer w wywiadzie z MacKenzie Mitchel powiedział, że Drake jest osobą, która nie rozumie wielu rzeczy. Może i chce on zachowywać się i grać jak The Rock, ale nigdy nie zbliży się do jego poziomu. Eli mógłby trenować ciężej, ale stracił pas i mu odbiło. Drake chce pomówić o karierze Dreamera? Może próbować, ale musi wiedzieć, że Tommy nie zakończy kariery gdy inni będą go o to prosić.

Walka Nr.3: Ray Lyn vs Taya Valkyrie

Ray odepchnęła przeciwniczkę i zaczęła ją przedrzeźniać. Taya nie była zadowolona, ale zdecydowała, że zatańczy i poczęstuje przeciwniczkę kilkoma Chopami. Lyn wzięła się do roboty i trafiła rywalkę kolanem oraz Missile Dropkickiem. Valkyrie zablokowała Irish Whip i poczęstowała oponentkę Corner Clothesline’m, Hip Pressem i Running Meteorą. Ray postanowiła odkopać i zablokować finisher Tayi. Udało jej się też powalić Kanadyjkę na matę, ale nie spodziewała się tego, że sama zostanie rzucona na deski i otrzyma Surfboard Facecrusher. Valkyrie zapięła po tym zmodyfikowany STF i udało jej się wygrać.

Taya nie spodziewała się tego, że zaatakuje ją Tessa Blanchard. Mistrzyni zaczęła znęcać się nad pretendentką i po chwili uderzyła sędziego, który próbował jej przeszkodzić. Tessa chciała też udusić arbitra i reszta sędziów oraz Sonjay Dutt ze Scottem D’Amore mogli tylko bezczynnie na to spoglądać. Sytuację uspokoiła Gail Kim, która odepchnęła mistrzynię i Valkyrie mogła teraz trafić swoją rywalkę Spearem.

Zwyciężczyni: Taya Valkyrie – 2.55 via Submission
Ocena: brak (Mocny squash dla Tayi, której główną bronią pewnie od teraz będzie nowa dźwignia. Fajny był segment po walce i najpewniej we wszystko zostanie włączona Gail Kim.)

Johnny Impact opowiadał o jego przyszłej walce z Brianem Cage’m. Obok niego stanął Killer Kross, który uznał, że obaj mogą sobie pomóc. Kross chciał, żeby Impact poprosił go o to, żeby ten zaatakować Cage’a. Johnny nie zgodził się i odszedł. Mam wrażenie, że KK prędzej czy później podniesie rękę na Briana.

Walka Nr.4: The Rascalz vs Chris Bey & Mike Sydal

Zgadza się, Mike jest bratem Matta. Walkę zaczął właśnie on, a jego rywalem będzie Dezmond. Xavier wykazał się nienaganną zwinnością i trafił swojego rywala Dropkickiem. Sydal też postawił na taką akcję i teraz musiał mierzyć się z Treyem Miguelem, który zgniótł go za pomocą Springboard Crossbody. Do ringu wchodzi Chris, któremu udało się wykonać Running Hurricanranę. Nie poszło mu najlepiej w kolejnej części walki i The Rascalz załatwili go kilkoma akcjami kombinacyjnymi. Bey wpuścił Mike’a, ale Sydal też otrzymał serię uderzeń od przeciwników. The Rascalz postawili na podwójny Suicide Dive i wykończyli Mike’a naprawdę fajnym Assisted Standing Moonsaultem.

Zwycięzcy: The Rascalz – 3.25 via Pinfall
Ocena: ** (Niezła walka, której głównym motywem było pokazanie jak dobrymi zawodnikami są The Rascalz. Mogą być oni niezłym dodatkiem do dywizji drużynowej, ale też do X-Division, w końcu jest ich trzech.)

Kiera Hogan była przekonana, że Su nie posiada pełnej kontroli nad Allie. Ona dalej będzie ją wspierać, bo Kanadyjka była z nią od samego początku. Potem poprosiła koleżankę o powrót do domu i to tyle.

Eddie Edwards siedział w jakimś szpitalu, a Alisha Edwards martwiła się o jego stan. Potem poprosiła doktora o pojawienie się i zapytała dlaczego Eddie się nie odzywa. Lekarz obiecał jej, że Edwards dojdzie do siebie, ale jego leki muszą zacząć działać. Po chwili w pokoju Eddie’go usiadł Moose, który powiedział, że jest już lepszym człowiekiem. Kupił pewną książkę i jest to historia Edwardsa. Kiedy ją czytał to coś zauważył – książka jest beznadziejna, bo nie ma tam wzmianki o tym jak Eddie otrzymał Powerbomb na rampię, czy o tym jak zdradził swojego przyjaciela. Moose potem obiecał, że pojedzie do Alishy i się nią zajmie, bo jest ona w dość słabym nastroju.

Matt Sydal i Ethan Page rozmawiali ze sobą na zapleczu. Page zauważył, że jest już teraz lepszym człowiekiem i nie denerwuje go to, że to Sydal był za każdym razem przypinany w ich walkach. Matt zauważył, że jego kolega czegoś nie rozumie i niedługo obaj zmierzą się ze sobą w walce kwalifikacyjnej do starcia o pas X-Division na Homecoming. Ethan powiedział, że jeśli tak trzeba to on się na to zgadza.

Walka Nr.5: No DQ Match – Eli Drake vs Tommy Dreamer

Od razu napiszę, że jest to walka bez dyskwalifikacji, gdyż Drake’owi nie szło w początkowej fazie starcia i postanowił uciec. Oficjelom się to nie spodobało i ogłosili zmianę zasad oraz zrestartowali pojedynek.

Wracamy po reklamach – panowie walczyli ze sobą na rampie. Tommy napluł rywalowi w pysk i go zostawił. Eli nie wiedział o co biega i postanowił się napić. Po chwili właściciel HoH wrócił z zaplecza i przyniósł ze sobą kosz z kilkoma broniami. Potem zabrał gong, postawił go na brzuchu oponenta i przywalił w niego młotkiem. Jakiś fan podarował mu laskę lub kulę od nogi, nie za dobrze się przyjrzałem. Uderzył on przeciwnika poniżej pasa, ale to ugryzło go w tyłek i otrzymał on Suplex na rampę. The Namer of Dummies zabrał pachołek i wykorzystał go do ataku. Eli nie spieszył się i dość swobodnie obijał oponenta. W pewnym momencie zablokował jego kontrę i wymierzył Jumping Neckbreaker przy jednoczesnym trzymaniu tacki. Dreamer miał poważne kłopoty i w pewnym momencie wziął się do roboty. Wykonał Swinging Neckbreaker i próbował dorzucić Bionic Elbow. Za pierwszym razem mu się nie udało, za drugim już jak najbardziej. Tommy znalazł krzesło, które wrzucił do ringu. Zabrał też ze sobą kosz i niespodziewanie wylądował na krześle, bo Drake zaskoczył go Drop Toe Holdem. Eli spróbował zgnieść rywala Diving Elbow Dropem z jednoczesnym trzymaniem krzesła, ale nadział się na nogę przeciwnika. Jakimś cudem skontrował planowane DDT na desperackie STO. Kosz został ustawiony w narożniku i Drake chciał rzucić legendę ECW w ten kosz, ale otrzymał znienacka DDT. 1…2…Kick-out. Death Valley Driver zostaje zablokowany i Drake postawił na cios poniżej pasa. Potem rzucił Tommy’ego w kosz i wykonał Gravy Train. 1…2…Kick-out. Eli był zaskoczony – powiem szczerze, że nie tylko on. Wiedział jednak, że to jego szansa i wsunął krzesło na głowę Tommy’ego, żeby znokautować go poprzez uderzenie wiosłem. 1…2…3.

Drake poszedł na zaplecze i zauważył kilka balonów oraz kartkę z życzeniami. Prawdopodobnie znalazł on tak swoje nagie foty, bo się naprawdę zdziwił i gdzieś odszedł.

Zwycięzca: Eli Drake – 10.05 via Pinfall
Ocena: *3/4 (Jestem zaskoczony, że gość taki jak Tommy w 2018 roku jeszcze dostaje propozycje uczestniczenia w ważnych rywalizacjach. Ok, być może nie szanuję teraz legendy, ale widać, że Dreamer nie daje rady i strasznie się męczy. Niby to dobrze, że promuje młodszych zawodników, ale trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny. Walka nie była najlepsza – przedmioty jej nie uratowały, ale cieszę się, że ogłoszono No DQ, bo w pojedynku z zasadami mogłoby być naprawdę krucho. Nie rozumiem natomiast dlaczego Tommy odkopał po ciosie poniżej pasa i finisherze. Ja wiem, że w aktualnych czasach finisher praktycznie nic nie znaczy, ale jednak trochę mnie to razi. A Dreamer i tak guzik zrobił po tym jak odkopał. Drake na szczęście wygrywa, ale to go nie uchroni przed walką z Abyssem.)

Autor: RS

No Comment.