Impact Wrestling 29.03.19 – Raport

Jeszcze w tym odcinku obejrzymy pierwszą walkę Scarlett Bordeaux. Jej rywalem nie będzie jednak kobieta, a facet, gdyż zmierzy się ona z Glennem Gilbertim. Oprócz tego zobaczymy starcie o pas Knockouts, a Brian Cage będzie mógł się zemścić na Killer Krossie za jego pakt z Johnny’m Impactem. No i nie zapominajmy o najważniejszym – Rosemary uda się w podróż do zaświatów, żeby uratować swoją przyjaciółkę Allie.

Wygląda na to, że dojdzie teraz do walki między LAX i Lucha Bros. Konnan przed tym wszystkim nazwał całą czwórkę swoją rodziną i przypomniał co się stało w ostatnich tygodniach. Po tych słowach wezwał on mistrzów do ringu. Pentagon i Fenix przybiegli i od razu rzucili się na Ortiza oraz Santanę. Okazuje się, że nie będzie to oficjalna walka, a zwykły brawl. Zjawili się ochroniarze, ale jak to zwykle bywa – nie byli oni zagrożeniem dla umięśnionych zawodników. Sytuacja uspokoiła się, mistrzowie ruszyli w stronę zaplecza, ale tylko po to, żeby załatwić czterech ochroniarzy serią Superkicków. LAX pozbyli się swojej obstawy i zobaczyli jak przeciwnicy biorą w swoje dłonie krzesła. Ortiz oraz Santana zostali trafieni uderzeniem w głowę i spod ringu wyciągnięty został stół. Nowe zabawki Lucha Bros zostały ustawione w narożnikach, a to oznaczało tylko jedno – totalną destrukcję i anihilację. LAX nie chcieli do tego dopuścić i Ortiz z Santaną podnieśli swoich rywali. Teraz to oni mieli najwięcej do powiedzenia i udało im się wysłać czempionów prosto na stoły! Konnan dołączył do swoich chłopców i cała ekipa świętowała swój sukces.

Konnan, Ortiz i Santana byli podekscytowani całą tą sytuacją. Panowie zgodzili się ze sobą co do tego, że Pentagon oraz Fenix nie wiedzą co to szacunek. Konnan krzyknął po tym wszystkim, że jeśli nie dostaną walki Full Metal Mayhem na Rebellion PPV, w której stawką będą tytuły drużynowe, to Lucha Bros będą mieli naprawdę przekichane.

Walka Nr.1: Glenn Gilberti vs Scarlett Bordeaux

Glenn wygląda mi na takiego fajnego wujka, który zna się na wszystkim i strasznie mi smutno gdy widzę jego przykry wyraz twarzy. Gilberti powiedział przed walką, że Scarlett może się jeszcze wycofać. Jego rywalka nie była zainteresowana i Glenn powiedział, iż za moment pokaże, że kobieta nie może wygrać walki z mężczyzną.

Bordeaux zaczęła naprawdę ładnie, gdyż zaskoczyła oponenta dwoma Roll-upami. Gilberti podniósł bark za każdym razem, ale przyjął kilka Chopów. Glenn musiał obrać nową strategię i udało mu się po chwili złapać przeciwniczkę za włosy i zdzielić ją uderzeniem w plecy. Zawodnik znany kiedyś jako Disco Inferno nie trafił w momencie wykonywania Elbow Dropa i jego głowa została rzucona na liny. Scarlett zaskoczyła go Jawbreakerem, a potem zgniotła za pomocą Diving Crossbody. Gilberti stanął na nogach i został trafiony kilkoma Clothesline’ami. Udało mu się utrzymać na nogach i załatwić rywalkę Running Double Axe Handle’m. Bordeaux otrzymała także Biel Toss. Zawodnik zaczął obijać kończyny wrestlerki i od razu po tym zatańczył. Scarlett zaczęła brać się do roboty – przez chwilę było to nieskuteczne, ale trzeba zauważyć, że Bordeaux była młodsza i bardziej zwinna. Pozwoliło to jej na uniknięcie szarży oponenta i trafienie go Corner Splashem. Glenn otrzymał także Corner Hip Press oraz Stunner! 1…2…Kick-out. Zaskoczona Scarlett postanowiła wykonać jeszcze jakiś atak, ale Gilberti skontrował go na Russian Leg Sweep. Glenn poczęstował potem swoją rywalkę Village People Elbow Dropem i chciał zająć się nią w narożniku, ale otrzymał Powerbomb! 1…2…3!

Zwyciężczyni: Scarlett Bordeaux – 6.30 via Pinfall
Ocena: *1/4 (No cóż, nie było to dobre, ale najważniejsze, że mamy to już za sobą. Scarlett pokonała Glenna i mam nadzieję, że przejdzie ona teraz do czegoś poważniejszego.)

Melissa Moore przypomniała Tayi Valkyrie, że zmierzy się ona jeszcze dzisiaj z Jordynne Grace. Mistrzyni zauważyła, że jej rywalka jest silna, ale nie tak silna jak Wera Loca. Kanadyjka pocisnęła przeciwniczce mówiąc, że Grace nie jest najwyższa i w związku z tym przegra. Johnny Impact powiedział, że dzisiejsza noc będzie dla niego wyjątkowa. Najpierw zobaczy jak jego żona pokonuje Jordynne, a potem zobaczy jak Killer Kross nokautuje Briana Cage’a. Mistrz dodał, że będzie mu bardzo przykro gdy dowie się, że Cage znowu jest kontuzjowany.

Josh Alexander zmierza do Impact Wrestling. To nie koniec niespodzianek, bo do federacji powraca Madison Rayne. Pozostaje zadać jedno pytanie – który to już raz?

Tessa Blanchard powiedziała w wywiadzie, że Gail Kim nie ma wielkiego wyboru. Jeśli Kim odejdzie z IW to nikt nie będzie za nią tęsknił. Tessa obwiniała Kanadyjkę o jej ostatnie porażki i dodała, że legendy zawsze będą odchodzić, a diamenty pozostaną na wieki. Blanchard obiecała, że wysłucha przeprosin Gail osobiście, gdyż stanie w okolicach ringu.

Lucha Bros zaakceptowali wyzwanie Konnana.

No i stało się. Tessa Blanchard weszła do ringu i powiedziała, że ten dzień będzie naprawdę wyjątkowy. Cieszy ją, że w końcu zostanie wymierzona sprawiedliwość, gdyż to Kim jest odpowiedzialna za wszelkie negatywy związane z kariera Tessy. Po tej krótkiej zapowiedzi do ringu weszła Gail Kim. Tessa zapytała Kanadyjkę o co biega. Czy czuje się ona zepsuta? Czy wydaje jej się, że pozbawiono ją czegoś na co pracowała całe życie? Kim za chwilę przeprosi za wszystko – za atak i doprowadzenie do tego, że Blanchard została zawieszona. Gail nie zapomniała o tym co musi zrobić i przeprosiła. Przeprasza za zaatakowanie Tessy. Przeprasza za to, że pozbawiła Tessy tytułu Knockouts. Blanchard była zadowolona i miała nadzieję, że Kim ogłosi odejście. Gail stwierdziła, że złożyła już rezygnację. Tessa przekazała Kanadyjce, że właściwie też powinna przeprosić. Przeprasza za to, że w erze Kim kobiety były zajęte walkami w błocie. Blanchard zauważyła, że jej kariera była okraszona walkami wieczoru i Gail właściwie nie miałaby żadnych szans na zwycięstwo w starciu z nią. Jest jej także bardzo przykro, bo nie będzie już musiała oglądać twarzy Kim. Gail Kim miała odejść, ale miała do powiedzenia coś jeszcze. Zrezygnowała z pracy na zapleczu, ale postawiła jeden warunek. Chce wrócić do kariery zawodniczej, żeby skopać tyłek Tessy! Blanchard nie mogła w to uwierzyć i została zaatakowana przez Kanadyjkę! Gail poradziła sobie z rywalką i to właściwie byłoby na tyle. Mimo wszystko, był to fajny segment. Tessa świetnie gra postać zimnej suki i cieszy mnie to, że zmierzy się ona z Kim, bo Gail wciąż jest w dobrej formie i obie panie będą w stanie dać z siebie wszystko na Rebellion PPV.

Madman Fulton będzie chyba poważnym zagrożeniem, bo reszta OVE próbowała go utrzymać na krześle. Fulton chyba nie był przekonany co do słów Callihana, ale istnieje szansa, że był on pod kontrolą lidera OVE. Nie wiem w sumie o co tu chodziło, idziemy dalej,

Walka Nr.2: Knockouts Championship Match – Taya Valkyrie vs Jordynne Grace

Taya nie spodziewała się tego, że otrzyma Shoulder Block. Grace zrobiła po chwili gwiazdę pokazując to, iż nie jest tylko silna, ale też zwinna. Potem mistrzyni otrzymała kolejne dwa Shoulder Blocki. Kanadyjka wróciła do ofensywy dzięki wykorzystaniu sytuacji. Jordynne padła na matę, ale szybko wstała i Taya znowu miała problemy. Valkyrie otrzymała Corner Body Block oraz German Suplex. Zmusiło to mistrzynię do wycofania się poza ring. Był to dobry plan, gdyż Grace straciła rachubę i została stłamszona kilkoma uderzeniami. Panie wróciły do kwadratowego pierścienia i sytuacja się nie zmieniła. Jordynne cały czas przyjmowała kolejne ataki – teraz otrzymała dwie Running Meteory. Taya zaczęła podchodzić do walki w sposób mocno lekceważący, ale potrafiła znaleźć odpowiedź na każdą próbę kontrofensywy przeciwniczki. Jordynne przyjęła Spear, który na szczęście nie pozbawił jej szans na wygraną.

Wracamy po reklamach. Grace skontrowała zamiary Valkyrie i poczęstowała ją Suplexem. Mistrzyni została po tym rzucona w narożnik i przyjęła Running Meteorę oraz Corner Running Uppercut. Pretendentka odbiła się od lin, żeby wykonać Slingshot Splash, ale już po chwili mogła mieć przekichane. Mogła, bo udało jej się zaskoczyć Tayę ciosem. Jordynne chciała wykończyć oponentkę Muscle Busterem. Plan był dobry, wykonanie trochę gorsze. Mistrzyni rzuciła rywalkę na ziemię i postanowiła zgnieść ją Diving Moonsaultem. Kanadyjka nie trafiła i pojawił się mały problem. Próby skontrowania Jordynne Drivera uszkodziły ramię Tayi. Pojawił się Johnny Impact, który zabrał swoją żonę i sędzia musiał wyliczyć mistrzynię. Walkę wygrywa Grace, ale to i tak nieistotne, bo mistrzynią nie została.

Po walce zjawił się Brian Cage, który postanowił pogonić Impacta. Wszystkiemu przyglądała się Jordynne Grace i nikt nie zauważył Killer Krossa, który za chwilę stoczy pojedynek z Cage’m.

Zwyciężczyni: Jordynne Grace – 12.45 via Count-Out
Ocena: **3/4 (Pierwsza część walki nie była spektakularna i nawet napisałbym, że nie podobała mi się praca zawodniczek. Po przerwie sytuacja się zmieniła na plus, gdyż panie wrzuciły trzeci bieg i to pozwoliło im na stoczenie dynamiczniejszego pojedynku. Końcówka była niestety mocno blada, ale rozumiem – Grace nie mogła przegrać w czysty sposób. Udało jej się nawet wygrać i wygląda na to, że to nie koniec tej rywalizacji.)

Walka Nr.3: Killer Kross vs Brian Cage

Panowie zajęli się sobą w narożniku i to The Machine miał najwięcej do powiedzenia. Killer otrzymał Back Body Drop oraz serię dziesięciu Corner Clothesline’ów. Kross skontrował szarżę przeciwnika i poczęstował go Arm Lock Scoop Slamem. Sojusznik Johnny’ego Impacta wiedział jak kontrolować pojedynek, gdyż jego celem było uszkodzone już ramię Briana. Kross zrobił rozbieg i po trafieniu rywala trzema uderzeniami, jego kolejnym ruchem było wykonanie Exploder Suplexa. Cage nie pozwolił przeciwnikowi na zapięcie Arm Bara i wykorzystał sytuację do tego, żeby ustawić Killera na krawędzi ringu. KK nie dał się zatrzymać i złapał rękę Cage’a, którą wysłał prosto na liny. Kross wrócił do osłabiania ramienia swojego oponenta i myślę, że można na moment wyluzować. Jak tam mija Tobie weekend? Czytasz w całości raporty, czy po prostu sprawdzasz jedynie oceny walk? Chcesz mi oddać wszystkie swoje oszczędności? Możesz odpowiedzieć na te pytania, ale nie zmuszam. Cage odnalazł w sobie siłę lwa i zaskoczył oponenta częstując go klasycznym Tornado DDT.

Wracamy po reklamach. Kross solidnie oberwał, gdyż przyjął typową dla Briana kombinację ataków zakończoną Discuss Clothesline’m. KK o dziwo od razu wstał i przeszedł do duszenia! Cage uratował się i zaskoczył rywala wysyłając go na matę po wykonaniu Powerslama. The Machine postawił po tym na Springboard Moonsault i jego planem było wygrać walkę po finisherze. Nie udało mu się – Kross skontrował zamiary Cage’a i KK załatwił oponenta Saito Suplexem. The Machine podniósł bark praktycznie od razu i Kross otrzymał od niego Pop-Up Powerbomb, Powerbomb na kolano i Discuss Clothesline! 1…2…Kick-out! Killer nie spodziewał się tego, że otrzyma F5. Sędzia nie spodziewał się tego, że obok ringu stanie Johnny Impact. Mistrz położył nogę swojego ziomeczka na linach i naraził się przez to na gniew Cage’a. Brian miał się nim zająć, ale do ringu wbiegła Taya Valkyrie, która uderzyła The Machine poniżej pasa. Kross mógł teraz wykonać dwa Doomsday Saito i sędzia zaczął odliczać. Myślę, że nawet Stevie Wonder zauważyłby jak Cage podnosi bark do góry przed odliczeniem go do trzech. Sędzia się tym nie przejął i kazał uderzyć w gong oraz ogłoszono, że zwycięzcą tej walki jest Killer Kross.

Johnny zaatakował Cage’a po walce i uderzył go kilka razy krzesłem w rękę.

Zwycięzca: Killer Kross – 15.30 via Pinfall
Ocena: *** (To samo co przed chwilą. Panowie w pierwszej połowie raczej przynudzali i dopiero po przerwie zaczęli pokazywać do czego są zdolni. Końcówka była mocno zastanawiająca, gdyż nie wiem, czy naprawdę popełniony został błąd, czy to tak miało być i sędzia został przekupiony przez Impacta, Krossa i Valkyrie.)

A więc pora wybrać się do zaświatów. Rosemary zmusiła Allie (Kanadyjka dalej była trzymana na smyczy) do pójścia przodem. Panie weszły do innego wymiaru, ale okazało się, że Kiera Hogan też chce zobaczyć co się dzieje. Rosemary usłyszała dziwną muzykę i zobaczyła Jamesa Mitchella, który stał w ringu i gadał do nieumarłej publiczności. Demon Assassin dowiedziała się, że najpierw musi zająć się Luchasaurusem. Doszło do krótkiej walki, którą wygrała Rosemary. Opluła ona przeciwnika i uderzyła go kluczem w głowę. Zrobiło się brutalnie, ale to nie koniec. Do ringu weszło kilku innych nieumarłych, którzy zostali pozbawieni życia. Rosemary została otoczona przez druhny i mogło się wydawać, że to będzie jej koniec. Tak jednak się nie stało, ponieważ Kiera Hogan rzuciła jej miecz i Demon Assassin mogła przeciąć rywalki na pół. Panie nie zauważyły jednego – zjawiła się Su Yung, która uwolniła Allie. Doszło do wyrównanej walki między ekipami, która została przerwana przez… Kevina Sullivana. Kevin powiedział, że ludzie nie do końca zdają sobie sprawę z tego co się stało. To jego wymiar i Rosemary nie ma tutaj żadnej władzy. James Mitchell zajął się w tym czasie Kierą Hogan. Wszystko byłoby spoko, ale Su Yung postanowiła pozbyć się Rosemary na dobre. Postanowiła wykorzystać do tego rękawicę Freddy’ego Kruegera. Demon Assassin miała oberwać, ale w porę zasłoniła ją Allie. Królik oberwał w gardło i Allie wróciła dzięki temu do swojej naturalnej postaci. Wróciła, ale tylko na chwilę, gdyż uderzenie było dla niej śmiertelne. Rosemary i Kiera Hogan ruszyły przyjaciółce na pomoc, ale było już za późno i królik zniknął na zawsze…

Autor: RS