Impact Wrestling 26.07.19 – Raport

Dzień dobry. W końcu będziemy mogli obejrzeć poważny odcinek Impact Wrestling, a nie jakieś byle co nakręcone naprędce, żeby tylko móc pokazać w telewizji Rhino. Żartuję sobie, aczkolwiek i tak mam wrażenie, że tydzień temu oglądałem One Night Only. Tym razem wszystko się zmieni, gdyż zobaczymy pojedynek o pas X-Division, a także Street Fight Match, w którym w szranki staną Michael Elgin i Brian Cage.

Walka Nr.1: Jordynne Grace vs Kiera Hogan

Co ciekawe, do stolika komentatorskiego dołączyła Madison Rayne.

Grace rzuciła się na rywalkę i mimo przyjęcia kopniaka, udało jej się wymierzyć cios łokciem. Hogan wyleciała z ringu, aczkolwiek szybko wróciła do kwadratowego pierścienia. Zawodniczka nie pomyślała, ponieważ próbowała załatwić oponentkę Suicide Dive’m. Jordynne złapała ją i wykonała brutalny Exploder Suplex. Kiera miała otrzymać jeszcze jeden rzut – tym razem stanęła na apronie i osłabiła dłonie przeciwniczki. Hogan zrobiła rozbieg, który pozwolił jej trafić oponentkę Suicide Dive’m. Hogan przeszła z rywalką do parteru i poczęstowała ją paroma kopniakami. Nie udało jej się pójść za ciosem, ponieważ Big Momma Pump wymierzyła cios łokciem. Kiera dobrze sobie z tym poradziła i poczęstowała Grace dwoma Corner Hip Pressami. Monkey Flip nie został wykonany, a Jordynne decyduje się na załatwienie przeciwniczki Powerbombem. 1…2…Kick-out. Hogan próbowała uderzyć oponentkę, lecz została posłana dwukrotnie na matę. Dwa Scoop Slamy miały przeszkodzić jej w podjęciu dalszych działań. Czarnoskóra zawodniczka i tak wzięła się za ofensywę – tym razem przyjęła Grace Driver! 1…2…Kick-out! Wściekła Jordynne ruszyła z szarżą, ale nadziała się na kilka kontrataków. Kiera wykręciła rękę oponentki, a potem osłabiła ją trzema Hesitation Dropkickami. Walka przenosi się do narożnika, a tam Grace uniknęła Neckbreakera i zgniotła oponentkę Vader Bombem. 1…2…Kick-out. Próba kolejnego Grace Drivera została zablokowana. Hogan znokautowała przeciwniczkę Superkickiem i postanowiła dołączyć do niej i powalczyć poza ringiem. Popełniła przez to straszny błąd, ponieważ Jordynne złapała ją i wykonała Electric Chair Drop! Sprawy w swoje ręce wzięła Madison Rayne, która wrzuciła Kierę do ringu. Miało to zapobiec wyliczeniu. Jordynne uniknęła Superkicka i wygrała walkę przechodząc do Roll-upa.

Zwyciężczyni: Jordynne Grace – 8.35 via Pinfall
Ocena: ***1/4 (Bardzo przyjemne widowisko od dwóch dobrych zawodniczek. Jordynne dostaje jeden punkt w rywalizacji z Kierą, ale czuję, że tablica punktowa nie zostanie zmazana. Co więcej, będzie na niej znajdować się więcej pozycji. Nie wiem tylko po co mieszana jest w to Madison, ale z drugiej strony może to dobrze, że pomaga ona Hogan.)

Taya Valkyrie spotkała się z Rosemary i pokłóciła się z nią na temat Jessici Havok. Mistrzyni stwierdziła, że Havok ma na jej punkcie obsesję i trzeba coś z tym zrobić. Rosemary nie była zainteresowana pomocą, którą zaoferowała tylko w przypadku zaoferowania jej walki o pas kobiet.

Do ringu wszedł Sami Callihan, który chciał porozmawiać z Tessą Blanchard. Lider OVE stwierdził, że kiedy usłyszał o walce z Blanchard na Slammiversary to czuł, iż będzie to kaszka z mleczkiem. Jego rywalka pokazała w tym pojedynku serce i prawdziwy ogień. We dwójkę wygrali Mash-Up Tournament i ktoś będzie mógł zmierzyć się w walce o pas. Ludzie nie lubią Callihana, ale prawda jest taka, że jest on bohaterem, który dał wszystkim to czego się domagali, a chodzi o równość płci. W federacji byli zawodnicy, którzy odmówili możliwości walki z Tessą, lecz on z niej skorzystał. Dał wszystkim czego chcieli i nie chodziło o wrestling między płciami, a o sam wrestling. A skoro chodzi o wrestling to chce powiedzieć Tessie, że ją szanuje. Zamierza też uścisnąć jej dłoń. Zawodniczka nie była przekonana, jednak w końcu zmieniła zdanie. Zrobiło się miło i Sami pożegnał się ze wszystkimi słowami: „do zobaczenia, skarbie”. Callihan klepnął dodatkowo Blanchard w tyłek. Był to spoooory błąd, bo Tessa rzuciła się na niego z pięściami i wykonała Magnum. E tam, jak dla mnie było warto.

Bracia Crist kazali Madmanowi Fultonowi trzymać się planu. Dołączył do nich Sami, któremu nie spodobało się, że to bracia nie trzymają się planu. Ich zadaniem było pomóc mu w załatwieniu Tessy na dobre. Dave jednak zauważył, że Callihan kazał im zostać w miejscu i nie wtrącać się. Sami uznał, że to co zrobiła Blanchard nie było uczciwe. Skoro Blanchard chce być twarda to za tydzień spotka się w ringu z Fultonem.

Walka Nr.2: Moose vs Ray Steele

Ray Steele przyjął Big Boot, a potem pożegnał się z życiem otrzymując Spear.

Moose po walce powiedział, że od jakiegoś czasu widzi rzeczy trochę jaśniej. Jeśli chce się dostać możliwość walki o pas, to nie wystarczy już być tylko lojalny federacji. Co stało się ze wszystkimi osobami, które dostawały szanse? Nie ma ich z nami. Moose jest tutaj od lat i właśnie dlatego nazywa się go Mr. Impact Wrestling. Pokonał Roba Van Dama i w nagrodę musiał przyjechać do Windsor, a jego przeciwnikiem był jakiś śmieć. Oberwało się też Donowi Callisowi. Moose stwierdził, że to komentator jest powodem, dla którego Steele musiał rozpocząć zbiórkę pieniężną. Ray został potem wykończony Apron Powerbombem. Mr. Impact Wrestling wskazał po tym palcem w stronę Callisa.

Zwycięzca: Moose – 0.50 via Pinfall

John E. Bravo zaczepił Jessicę Havok, którą chciał chyba zauroczyć swoim seksapilem. Do pocałunku nie doszło, ponieważ Havok rzuciła nim o ścianę.

Zachary Wentz powiedział swoim kumplom, że opuszcza show w następnym tygodniu, ponieważ idzie na koncert Jonas Brothers. Jego partnerką będzie Gail Kim, która też jest wielką fanką tej kapeli. Za tydzień to Dezmond i Trey zmierzą się z The North.

Na zapleczu doszło do kłótni pomiędzy Kierą Hogan i Madison Rayne. Rayne oburzyła się, gdyż Kiera po raz kolejny przegrała walkę. Hogan odgryzła się podobnie mówiąc, że to Madison nie wygrała żadnego starcia od 2011. Chyba kogoś tu pamięć zawiodła, ale ok. Melissa Santos miała już dość tej rozmowy i uznała, że po prostu sobie pójdzie.

Ace Austin spotkał Alishę Edwards i postanowił zaimponować jej pokazując magiczną sztuczkę. Alisha stwierdziła, że widziała jak Ace tę sztuczkę wykonał. Austin nie przejął się nieudanym startem i powiedział kobiecie, że może zaprosić Alishę na randkę. Edwards nie była zainteresowana i znowu skrytykowała zawodnika mówiąc, że wie jak działają sztuczki magiczne. Ace’a zaczepiła potem jakaś lala, swoją drogą według mnie ładniejsza od Alishy i poprosiła go o pokazanie jej paru trików. Ace przekazał, że brunetka nie jest w jego typie.

Walka Nr.3: Willie Mack vs Rob Van Dam

Początek był wyrównany, ale niespecjalnie szybki. Rob trafił rywala Spinning Leg Lariatem i postanowił pokazać się swoim fanom. Willie został złapany za głowę i poleciał na ziemię. Nie spodobało mu się to i RVD przyjmuje Spinning Heel Kick. Trzecie zwarcie. Willie postawił na Shoulder Tackle, a potem przeskoczył nad oponentem i spróbował załatwić go Leg Dropem. Nie trafił i wrestlerzy zaczęli kontrować swoje ataki. Chwila przerwy dobrze im zrobiła, a potem doszło do wymiany ciosów w twarz. Van Dam ją wygrał i zajął się przeciwnikiem poza ringiem. Mack otrzymał Big Boot, a potem uderzył w stalowy narożnik. RVD zrobił rozbieg, który pozwolił mu zgnieść oponenta Cannonballem. RVD anulował wyliczanie nawet nie wchodząc do ringu. To jest dopiero gość. Kiedyś Sin Cara wszedł prawie w całości do środka, a i tak został wyliczony. Rob zrobił kolejny rozbieg – tym razem nadział się na Pop-Up Forearm. Zawodnicy wracają do kwadratowego pierścienia, a tam Mack poczęstował Van Dama Corner Forearmem i Cannonballem. Udało mu się również wykonać Samoan Drop/Standing Moonsault. RVD wycofał się do narożnika i uniknął tam ataku rywala. Willie przyjął kopniaka, lecz Split Legged Moonsault zablokował. Potem wykonał Backstabber. 1…2…Kick-out. Rob skontrował szarżę i trafił oponenta Springboard Savate Kickiem. Udało mu się go też zgnieść Diving Cannonballem. 1…2…Kick-out. Mack stanął na nogi, ale tylko po to, żeby otrzymać dwa Clothesline’y, Superkick i Rolling Thunder. Willie od razu się ogarnął przechodząc do pinu i częstując przeciwnika Neckbreakerem. Czas na jeszcze jedną wymianę ciosów. Wygrał ją Willie, który wykonał Exploder Suplex. Wejście na trzecią linę i było zgubne. Zawodnik nie trafił i wylądował na ziemi. Rob postawił na wymyślny Roll-up, a potem dorzucił kopniaka oraz Five Star Frog Splash.

Zwycięzca: Rob Van Dam – 12.20 via Pinfall
Ocena: **1/4 (Kolejna piękna walka Roba toczona w idealnym dla niego tempie. Wiecie o jakie tempo chodzi. O takie nie za szybkie. Szkoda trochę zwycięstwa Macka, który na Slammiversary załatwił trzech gości, żeby na tygodniówce przegrać z Van Damem.)

Tym razem Ace Austin wymyślił coś innego. Chciał, żeby Alisha otworzyła pudełko, które akurat trzyma w okolicach swojego ding donga. To bardzo klasyczna sztuczka. Ace podniósł też swoje dłonie, a pudełko dalej się tam trzymało. Szaleniec i ryzykant. Zawodnik obiecał swojej wybrance, że ta zobaczy ptaszka. Alisha niestety nie była zainteresowana. Do ekipy dołączył Stone Rockwell, który wszystko słyszał. Stone otworzył pudło i sięgnął do niego. Miał nadzieję, że żadnego ptaszka tam nie będzie, ale błędnie mu się zdawało. Rockwell zdecydował, że znajdzie jedzenie dla nowego towarzysza i postanowił zabrać Ace’a ze sobą trzymając go za wiecie co.

Biedny Ortiz dalej przeżywał swoją porażkę i zatapiał ją w hektolitrach alkoholu. Konnan zmartwił się stanem swojego podopiecznego, który od jakiegoś czasu co chwilę sięga do kieliszka. Na dodatek, Santana nie może mu przeszkodzić, gdyż go z nami nie ma. Ortiz był zdenerwowany na Ethana Page’a i Josha Alexandra za kontuzjowanie Santany. Za dwa tygodnie stoczą walkę rewanżową, a partner Ortiza nie zdąży się wyrobić. Konnan znalazł zastępstwo. W miejsce Santany wskoczy Daga. Ortiz nie był przekonany, gdyż potrzebuje w drużynie zabójcy, a nie co najwyżej dobrego atlety. Daga obiecał mu pokazać na co go stać, jednak to dalej nie było przekonujące.

Walka Nr.4: X-Division Championship Match – Rich Swann vs Jake Crist

Jake – gość, który nie pamiętam kiedy wygrał solową walkę dostaje title shota z dupy. Udało mu się sprowadzić mistrza do parteru i osłabić go Headlockiem. Rich miał już dość tej dźwigni i doprowadził do tego, że rywal wylądował na macie. Co więcej, ręka pretendenta została wykręcona. Panowie uspokoili się i spojrzeli na siebie. Swann zaprosił przeciwnika do tańca i nie musiał długo czekać. Jake ruszył i wyleciał z ringu. Tam przyjął Springboard Corkscrew Planchę. Pojawił się Dave Crist, który szybko został zlikwidowany. Jake miał dzięki temu chwilę na ogarnięcie się. Swann nie zauważył lecącego w jego stronę rywala i przyjął przez to Suicide Tornado DDT.

Wracamy po reklamach. Jake obijał przeciwnika w narożniku, a potem wykonał Russian Leg Sweep i przeszedł do dźwigni na głowę. Potem zapiął Camel Clutch, jednak Rich nie chciał się poddać. Mistrz przerzucił pretendenta nad sobą, lecz Big Boot skutecznie zatrzymał jego pomysł. Szarża Crista zawiodła i dzięki temu Rich załatwił go Rolling Clothesline’m. Czempion wymierzył serię uderzeń w twarz, Low Superkick i Roundhouse Kick. 1…2…Kick-out. Kolejny atak Swanna zawiódł, a Jake mógł wykonać Death Valley Bomb. Walka przenosi się do narożnika i mistrz w tym narożniku wylądował otrzymując Corner Exploder Suplex. 1…2…Kick-out. Czas na wymianę ciosów wygraną przez czempiona. Pretendent został trafiony pięknym Spin Kickiem i Diving Elbow Dropem. 1…2…Kick-out. Rich wspiął się na trzecią linę po raz kolejny. Tym razem spotkał się z kontrą w postaci kombinacji Superplex/Fisherman Neckbreaker. 1…2…Kick-out. Crist wykonał następnie Sunset Flip Powerbomb, ale mistrz dalej chciał się bić. Udało mu się nawet poczęstować rywala dwoma kopniakami, Avalanche Frankensteinerem i Phoenix Splashem! 1…2…Dave ustawia nogę brata na linach! Swann się zdenerwował i pogonił nieproszonego gościa. Obaj Cristowie otrzymali Handspring Cutter. Sędzia zajął się Dave’m i nie widział jak Richa z narożnika zrzuca Madman Fulton. Jake w locie wykonał Cutter, a potem zwieńczył dzieło częstując oponenta kolejnym Cutterem! 1…2…3!

Zwycięzca: Jake Crist – 14.35 via Pinfall
Ocena: ***1/4 (Solidny pojedynek, aczkolwiek do końca czegoś w nim brakowało. Zmiana mistrza strasznie zaskakująca, ale jestem bardziej niż pewien, że była ona wymyślona na szybko, bo w innym przypadku Crist wygrałby kilka walk przed dzisiejszą tygodniówką. Rich dał się zaskoczyć OVE po raz kolejny – tym razem przegrał. Interakcje na linii Callihan/Jake mogą być interesujące, bo w końcu tej pierwszy nie potrafił pokonać Swanna.)

Bracia Crist chcieli świętować swój sukces z Callihanem. Jake powiedział, że udało mu się to zrobić, ale Sami się z nim nie zgodził. To OVE to zrobili i to OVE zostałi mistrzami. Jest zadowolony z postawy Crista. Jake zauważył, że zrobił to, czego Callihan nie potrafił. Potem chciał, żeby kumple nazywali go Golden Draw. Sami nazwał go głupkiem, bo to srebro jest, a nie złoto. Crist uznał, iż jest to białe złoto. Callihan miał już dość rozmowy i powiedział na koniec, że jedynym problemem jest tutaj Tessa Blanchard. Dave i Madman przybyli piątkę Cristowi i zaskakujące na pewno było zachowanie Madmana, który pokazał trochę człowieczeństwa.

Michael Elgin zaatakował Briana Cage’a podczas jego wejściówki. Mistrz dostał srogie baty, a Big Mike jeszcze powiedział, że jego rywal jest tchórzem. Gdyby nim nie był to postawiłby pas na szali w tym starciu. Tylko prawdziwa maszyna postawiłaby tytuł, a to oznacza, że Brian on nie jest. Mimo tego, że Cage nie jest maszyną – zamierza go zniszczyć na dobre. Elgin wziął do ringu drugie krzesło i wykonał oponentowi Conchairto. Do ringu wskoczyli ochroniarze, ale był to spory błąd, gdyż Kanadyjczyk się nimi zajął. Głowa Cage’a została ustawiona pomiędzy krzesłem – Melissa Santos próbowała namówić Elgina do darowania rywalowi życia. Chyba się udało, ponieważ Michael zajął się zamaskowanym zawodnikiem wchodzącym do ringu. Okazało się, że był to plan Rhino, gdyż ten prawdziwy pojawił się chwilę później i wykonał Gore.

Autor: RS