Impact Wrestling 26.04.18 – Raport

Wracamy do Impact Zone po Redemption PPV. Poznaliśmy kilku nowych mistrzów, Eddie Edwards w pewien sposób zemścił się za wszystko co zgotował mu Callihan, Cage udowodnił swoją dominację oraz zadebiutowała Tessa Blanchard. Teraz trzeba jednak przygotować się na drogę wiodącą do Slammiversary i w związku z tym zapraszam na raport.

Austin Aries rozmawiał przed galą z zawodnikami z rosteru. Przegrał swoją walkę, ale nie będzie korzystał z wymówek. Stara się uczynić z tej federacji coś wyjątkowego i nie może pozwolić na rozwój niedobrych dla niego sytuacji. Na szczęście dalej posiada tytuł Impact Grand i dalej jest mistrzem świata. Fakt jest jednak taki, że musiał zmierzyć się z dwoma typami nie z tej federacji, którzy nawet nie mówią po angielsku. Jeden mówi. Moose nie był przekonany i powiedział Austinowi, że ma się pieprzyć. Reszta zawodników chyba zgodziła się z Mr. Impact, ponieważ ruszyli za nim. Wygląda na to, że Aries będzie teraz heelem, albo chociaż będzie próbował bawić się w tego złego.

Walka Nr.1: Trevor Lee vs Brian Cage

Zaczynamy od zwarcia, ale można przewidzieć, że Lee szybko poleci na matę. Lider ruchu na swoją część musiał przemyśleć taktykę i miała to być kolejna wymiana sił. Cage dał się na to namówić, ale otrzymał kopnięcie w brzuch. Trevor miał problem, gdyż rywal odpowiedział na jego atak Shoulder Blockiem, a po chwili wykonał CCS Enzuigiri oraz Fallaway Slam. Lee zaczepił sędziego, co pomogło mu przejąć inicjatywę. Jego Caveman Punch był niezłym pomysłem, a panowie przeszli po tym na krawędź ringu, gdzie Trevor całkowicie zdominował oponenta. Ugryzł on rękę Cage’a, potem zgniótł go Leaping Mushroom Stompem i postawił jeszcze na Pentalty Kick. Deadlift German Suplexem w ringu nie pogardził i panowie przeszli do narożnika. Caleb pozwolił sobie na nieczysty atak, oczywiście sędzia tego nie widział. Lee starał się osłabić przeciwnika Forearmami, ale to tylko rozjuszyło Briana. The Machine nie dał się też powalić po serii Low Kicków i rozpoczął on swoją demolkę. Lee został rzucony w narożnik i tam otrzymał kilka Corner Clothesline’ów. Cage dorzucił po tym ciekawy Inverted Powerslam oraz jeszcze jeden Powerslam – tym razem zwykły. Springboard Moonsault nie wypalił. Trevor się odsunął, wykonał Low Dropkick i ruszył z kolejnym Penalty Kickiem. Teraz nie wyszło, Cage złapał jego nogę, a potem załatwił Konleya Discuss Lariatem. Lee natomiast załapał się na Apron Superplex oraz Drill Claw.

Zwycięzca: Brian Cage – 5.02 via Pinfall
Ocena: **3/4 (Fajne starcie na początek. Panowie ładnie ze sobą współpracowali i aż żałuję, że nie powalczyli parę minut dłużej. W każdym razie ważne jest to, że Cage osiąga sukcesy.)

Eddie Edwards zjawił się w Impact Zone i szukał OVE. Spotkał Tommy’ego Dreamera, który mu powiedział, że Eddie powinien zająć się teraz swoją żoną. Edwards go nie słuchał mówiąc, że Alisha wyzdrowieje, a on musi załatwić OVE na dobre, bo oni dalej tutaj są.

Tak ogólnie to wróciliśmy do stolika komentatorskiego i siedzą przy nim Don Callis oraz Josh Matthews. Szkoda, że zrezygnowano z Sonjaya Dutta.

W ringu zjawił się Eddie Edwards. Podczas Redemption udało mu się zniszczyć Callihana i wysłać go do szpitala. Problem jednak jest taki – OVE dalej trzymają się dobrze, co oznacza, że nie wykonał on swojej roboty należycie. Bracia Crist też powinni trafić do szpitala i to się stanie jeszcze dzisiaj. Będzie tutaj czekał, aż przeciwnicy się zjawią. Jeśli jednak tak nie będzie, to on wsiądzie do samochodu, pojedzie do Ohio i zajmie się żonami Cristów, które też trafią do szpitala. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać i Jake z Dave’m ruszyli do ringu. Edwards szybko się na nich rzucił i radził sobie naprawdę dobrze. Przewaga liczebna w końcu dała o sobie znać, ale wkurzony Eddie nie chciał się zatrzymać. OVE zawiedli przy drugiej próbie i EE powalił ich na matę. Postanowił on wyciągnąć coś spod ringu i był to kij do kendo. Do ataku jednak nie doszło, ponieważ na ekranie wyświetlił się film ze szpitala. Alisha leżała na łóżku, a ktoś postanowił jej ofiarować kwiaty. Nie wiedzieliśmy kto to jest, ale tajemnicza osoba miała nożyczki. Okazało się, że był to Sami Callihan! Odciął on baloniki zakrywające jego twarz i uznał, że chce tylko pogadać. Eddie ruszył na pomoc żonie i szczęśliwi bracia Crist wznieśli ręce do góry, ponieważ ich psychologiczne gierki dalej przynoszą im sukcesy. Nie będę ukrywał, że ta historia jest jedną z najlepszych jakie ostatnio widziałem i czekał na dalszy rozwój sytuacji.

Po tym wszystkim pokazano nam walkę Dudleyów z braćmi Steiner z BFG 2007. Następnie do powiedzenia coś miał DJZ, ale zrobił on to przy pomocy ciekawego filmu. Mówił on w nim o swoich ostatnich problemach i powrocie do ringu. Bardzo cieszy mnie powrót tego zawodnika do federacji.

Walka Nr.2: Braxton Sutter vs Moose

BS miał coś do powiedzenia, ale nie dowiedzieliśmy się co, gdyż zjawił się jego przeciwnik. Ogólnie to Braxton opuścił Impact Wrestling i nie będę ukrywał, że jakoś nie jest mi z tego powodu smutno.

Sutter był bardzo wyszczekany na samym początku, ale to tylko rozbawiło Moose’a. BS posunął się do spoliczkowania oponenta i spotkała go za to kara. Mr. Impact Wrestling zasypał go Chopami oraz wykonał ładny Dropkick. Braxton poleciał poza ring po tym ciosie, ale była to jego zagrywka. Udało mu się rzucić rywala w schodki i wrócił do kwadratowego pierścienia. Moose jakimś cudem powrócił i otrzymał Corner Pump Kick, ale też Corner Exploder Suplex. 1…Kick-out. BS zaczął podchodzić do walki lekceważąco i oczywiście ugryzło go to w nos. Moose wziął się w garść przy pomocy Headbutta. Potem wykonał on serię Corner Hip Pressów, Hesitation Dropkick i Spear. 1…2…3.

Po walce Mr. Impact Wrestling postanowił pogratulować Pentagonowi. Luchador może jest mistrzem tej federacji, ale nie bez powodu Moose nazywany jest panem tego budynku. Przyjdzie taki dzień, że pokona on Pentagona i zabierze jego tytuł.

Zwycięzca: Moose – 3.32 via Pinfall
Ocena: ** (Fajny przedłużony squash dla Moose’a, który według mnie w tym roku będzie mógł liczyć na jakiś reign z tytułem mistrza świata.)

MacKenzie Mitchel postanowiła porozmawiać z Mattem Sydalem. Mistrz X-Division powiedział, że jego guru powiedział mu, że nie będzie już potrzebował jego pomocy. Za tydzień zmierzy się z Ishimorim i pokaże, że dalej jest najlepszy. Wywiad został nagle przerwany, ponieważ ktoś zaatakował jakiegoś typa na zapleczu i zostawił mu namalowany markerem znak X.

LAX próbowali omówić swoją sytuację. Ortiz nie był zadowolony z tego, że Santana go nie słuchał. Jego partner powiedział, że powinni skontaktować się z Homicide’m, ale Ortiz stwierdził, że on wyjechał do Meksyku. Muszą skupić się na odzyskaniu tytułów drużynowych oraz dowiedzieć się co stało się z Konnanem. Santana jeszcze dodał, że król wciąż się nie odezwał.

Walka Nr.3: Knockouts Championship Match – Allie vs Taya Valkyrie

Taya nie czekała i rzuciła się na przeciwniczkę, gdy ta szykowała się do startu. Pretendentka wywalczyła sobie takie miano poprzez pokonanie Kiery Hogan na Redemption, tak to wytłumaczyli komentatorzy. Brzmi logicznie, ale może jednak nie do końca. W każdym razie – Allie miała poważne problemy. Valkyrie trafiła ją mocnym Chopem w narożniku, ale okazało się, że to pomogło mistrzyni we wzięciu się w garść. Jej seria ataków była niezła, jednak nie na tyle, żeby zatrzymać przeciwniczkę. Taya wróciła do ofensywy, ale zawiodła i otrzymała STO Buckle Smash. Corner Dropkick w cel nie trafił i Allie została zmuszona otrzymać parę ataków. Mistrzyni nie pozwoliła sobie jednak na otrzymanie Big Boota i ruszyła po tym z szarżą. Seria Clothesline’ów zatrzymała pretendentkę, ale to nie koniec, gdyż Valkyrie otrzymała jeszcze Russian Leg Sweep. Taya nagle uratowała się przy pomocy Backbreakera oraz Saito Suplexa. 1…2…Kick-out. Road to Valhalla zostało zablokowane, panie zaczęły wymieniać się finisherami i lepiej poszło Allie. Zaskoczyła ona rywalkę swoim Best Superkick Ever, a następnie ją wykończyła Codebreakerem.

Mistrzyni nie miała się jednak z czego cieszyć, ponieważ nagle na rampie zjawiła się armia osób umalowanych i ubranych niczym Su Yung. Panie miały ze sobą trumnę i zostawiły ją w okolicy ringu. Zaskoczona Allie nie wiedziała co o tym myśleć, ale nagle zgasło światło. Gdy powróciło – w ringu stała już Su Yung. Udało jej się załatwić mistrzynię mocnym kolanem oraz wykonaniem Pedigree. Wygląda na to, że ta trumna nie jest tutaj bez powodu, ale światło znowu zgasło. Gdy się zapaliło – w ringu stała Rosemary! To jednak nie koniec, ponieważ ponownie nastała ciemność. A nie, to jednak koniec. Gdy zobaczyliśmy akcję w ringu, to Su już nie było i Rosemary zajęła się obolałą Allie.

Zwyciężczyni: Allie – 4.04 via Pinfall
Ocena: **1/4 (Całkiem solidne, ale panie raczej nie mogły zaszaleć, bo miały tylko cztery minuty na wszystko. Podoba mi się to, że Rosemary została włączona do rywalizacji z Su Yung, bo panie bardzo pasują do siebie gimmickowo. Zobaczymy co z tego wyniknie.)

KM zaczepił Fallah Bahha i chciał, żeby ten go wysłuchał. Ostatnio zrobił parę niefajnych rzeczy i jedną z nich jest sprawienie zawodu Bahhowi. Chce mu pomóc i razem z nim wystąpić w walce, ponieważ planuje udowodnić mu, że nie jest złą osobą.

A więc czas zobaczyć co dzieje się w szpitalu. Eddie Edwards szukał swojej żony, która po prostu leżała w łóżku. Eddie chciał wiedzieć gdzie jest Callihan, ale Alisha stwierdziła, że Sami chciał po prostu porozmawiać. Potem zapytała dlaczego jej mąż ją zostawił, ale Eddie jej nie słuchał i postanowił dorwać oponenta. Callihan leżał sobie w międzyczasie w łóżku. Edwards w końcu znalazł lidera OVE, którego zaczął mordować. Lekarze próbowali uspokoić panów i to im się udało.

Walka Nr.4: Impact Wrestling Tag Team Championships Match – Eli Drake & Scott Steiner vs LAX

Przed walką Scott stwierdził, że o tym wszystkim mówił już wcześniej. Został mistrzem i aktualnie jest osobą, o której mówi się najczęściej. Jest sławny na cały świat, a Konnana nie ma z LAX, ponieważ w Taco Bell jest promocja. Lider tej ekipy pokazał jakie są jego priorytety. Po chwili zaprosił on przeciwników do walki, nazwał ich sukinsynami i dodał, że teraz też wygrają.

Pretendenci byli gotowi na starcie, ale nie można tego napisać o mistrzach, którzy stali poza ringiem i czekali, aż LAX się uspokoją. Zaczynają Eli oraz Ortiz. Ten drugi szybko zajął się rywalem, którego rzucił go narożnika. Sędzia kazał mu się ogarnąć i to pomogło Drake’owi w objęciu przewagi. Nie trwało to długo, gdyż otrzymał on Dropkick. Do ringu wchodzi teraz Santana, LAX zatrzymali oponenta ładną kombinacją ataków zakończoną Assisted Moonsaultem. Eli znowu wylądował w narożniku, gdzie nadział się na serię Chopów i Pendulum Backbreaker. Drake jakoś wyrzucił przeciwnika poza ring, jednak Santana sobie z tym poradził. Poczęstował on Steinera Superkickiem, ale Eli wziął się w garść i wyrzucił go poza liny.

Po przerwie do ringu wszedł Scott. Big Poppa Pump postawił na Belly to Belly Suplex. 1…2…Kick-out. Powraca Drake i udaje mu się zatrzymać Santanę w narożniku. Jego czas w ringu był krótki, gdyż pozwolił on ponownie Steinerowi dokonać zniszczenia. Ustawił on swojego oponenta w narożniku i wykonał Super Overhead Belly to Belly Suplex. 1…2…Kick-out. Kolejna zmiana przyniosła mistrzom ładny Double Suplex. To jednak nie koniec wspólnych akcji, ponieważ panowie zdecydowali się na Double Elbow Drop. 1…2…Kick-out. Santana został zmuszony do otrzymania Headlocka – oczywiście się uwolnił i jakimś cudem trafił Eli’ego Single Leg Dropkickiem. Czy zobaczymy zmianę z Ortizem? Oczywiście. Członek LAX zaskoczył rywala ładnym DDT. Pin przerwał Steiner, ale nadział się on przez to na Bicycle Kick od Santany. Pretendenci zajęli się Eli’m, którego załatwili Assisted Cannonballem. Santana rzucił się na Scotta z Suicide Dive’m, a Ortiz dorzucił DVD dla swojego rywala. Pora na Street Sweeper, ale Drake jakimś cudem złapał Santanę i wykończył go Powerslamem.

Zwycięzcy: Eli Drake & Scott Steiner – 10.54 via Pinfall
Ocena: **1/2 (Całkiem solidne. Bardzo podobała mi się końcówka, bo okazało się, że finisher LAX wcale nie jest taki pewny do wykonania. Ortiz i Santana znowu przegrywają i ciekawi mnie jak daleko federacja posunie się w ich porażkach. Na razie będzie to tłumaczone brakiem Konnana, ale nie ukrywam, że zapowiada się to dobrze.)

Po walce Eli chciał coś jeszcze powiedzieć. Mówili o tym wszystkim już dawno temu. Te tytuły od nich nie odejdą, ponieważ są tutaj najlepsi. To jednak nie koniec – stoją tutaj jako mistrzowie, ale on dalej posiada walizkę gwarantującą walkę o pas mistrza świata. Może ją wykorzystać w każdym momencie. Może to jednak jest właściwy moment? Jeśli jakaś osoba myśli, że może zostać mistrzem, to się myli. On nie zatrzyma swoich sukcesów i niedługo będzie panował jako podwójny czempion. Scott oczywiście się z nim zgodził, ale jest osoba, która miała inne zdanie i był to Austin Aries z ręką w temblaku. Nie zjawił się tutaj, żeby walczyć z przeciwnikami. Steiner pomógł Ariesowi wejść do ringu i mistrz Impact Grand podziękował. Widzi, że Eli dalej ma walizkę ze sobą. Musi jednak zrozumieć, że najważniejszy pas jest w rękach Austina. Posiada tytuł Impact Grand i jeśli Drake chce walki z nim, to musi wiedzieć, że ją po prostu przegra. Nie obchodzi go, czy Eli wyzwie jego lub Pentagona. Pas mistrza świata dalej będzie w posiadaniu Ariesa. Drake nie był przekonany i stwierdził, że to nie on jest do bani. To Double A stracił swój tytuł na Redemption, a on wygrał. Nie obchodzi go kto będzie mistrzem świata, ponieważ on i tak zgotuje lanie swojemu przeciwnikowi. Życzy Ariesowi jak najlepiej, ale czeka go przykra porażka w przyszłości. Do panów dołączył jeszcze Pentagon Jr. Nowy mistrz świata Impact Wrestling miał ze sobą mikrofon. Kazał swoim przyjaciołom go posłuchać. Niestety problem był taki, że luchador zaczął gadać po hiszpańsku. Drake nie był zadowolony i zaatakował Pentagona. Steiner mu pomógł, jednak heelowie szybko zostali wyrzuceni z ringu. Austin pomógł swojemu pogromcy i panowie wznieśli swoje tytuły w górę.

Autor: RS

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o