Impact Wrestling 25.10.18 – Raport

Wczorajsza premiera nie pozwoliła mi zrobić raportu z najnowszego odcinka Impact Wrestling. W związku z tym witam w sobotę, czeka nas walka o mistrzostwo świata pomiędzy Johnny’m Impactem i Fenixem.

Walka Nr.1: Sami Callihan vs Trevor Lee

Pojedynek oglądać będzie Scarlett Bordeaux. Sami od razu rzucił się na swojego przeciwnika i trafił go Clothesline’m. Nie spodziewał się kontry i załapał się na Dropkick. Lee wziął się do roboty, ale interwencja braci Crist zmusiła go do otrzymania Clothesline’a. Trevor wylądował w narożniku i musiał liczyć się z tym, że zostanie załatwiony potężnym Chopem. Bracia Crist wykorzystywali nadarzające się okazje i okładali Trevora, gdy sędzia nie patrzył. Sami próbował zaskoczyć rywala jakimś ciosem, jednak nadział się na kontrę. Były mistrz X-Division wymierzył kilka kopniaków, ale nie spodziewał się, że jego Leaping Mushroom Stomp zostanie skontrowany na Death Valley Bomb. 1…2…Kick-out. Lider OVE przeszedł do Chinlocka, ale wiedział, że taka akcja nie przyniesie mu sukcesu. Lee uratował się za pomocą Forearma, jednak po chwili przyjął uderzenie w tył głowy oraz Hanging Flatliner. Sami postanowił przekazać coś Brianowi i przeszkodził Dave’owi w podrywaniu Scarlett. Trevor zaskoczył Callihana Roll-upem i od razu po tym wykonał Moonsault Slam. 1…2…Kick-out. Lee pozbył się też zagrożenia ze strony braci i jednego z nich załatwił Diving Moonsaultem! Callihana potraktował Leaping Mushroom Stompem, kolejny z braci otrzymał Penalty Kick, ale to byłby koniec, bo Trevor został zrzucony z narożnika przez jednego z menadżerów Sami’ego i Sami wykorzystał prezent. Zakończył walkę po Cactus Driverze.

Brian Cage wszedł do ringu i załatwił Cristów Powerbombem. Sami chciał uderzyć Cage’a kijem baseballowym, ale mistrz złapał jego broń i teraz to on był w komfortowej sytuacji. Postanowił podarować Callihanowi kij, a to zaskoczyło lidera OVE. Sami wziął kij i spróbował uderzyć, ale Brian się tego spodziewał. Mistrz wykonał F5 i chciał dorzucić do tego Drill Claw, jednak bracia Crist go uratowali.

Zwycięzca: Sami Callihan – 5.50 via Pinfall
Ocena: **1/2 (Całkiem niezły opener. Trevor po raz kolejny przybrał rolę face’a i wydaje mi się, że sprawdza się on w niej naprawdę dobrze. Nie miał on niestety szans na wygraną, ale i tak dobrze, że miał coś do powiedzenia. Segment po walce również nie był najgorszy.)

King nie mógł uwierzyć w to jak zachował się Konnan, ale Homicide powiedział mu, że powinni skupić się na czymś innym. Kingston w pewnym momencie wpadł na jakiś pomysł i stwierdził, że jest pewna droga, która pozwoli im posiąść więcej niż mają.

Eli Drake miał jakiś problem do Dona Callisa, któremu nie spodobało się to, że Eli tutaj jest. Drake zabrał słuchawki i udało mu się wystraszyć komentatora, który oddał mu swoje miejsce.

Walka Nr.2: Heavenly Bodies vs LAX

W początkowej części starcia najwięcej do roboty miał Santana, który zaskoczył swojego rywala kilkoma atakami. Udało mu się wpuścić Ortiza i panowie wykonali wspólną akcję – Superkick, STO i Moonsault. Drugi z oponentów nadział się na Roundhouse Kick. Udało mu się w pewnym momencie skontrować zamiary LAX i razem z partnerem potraktowali mistrzów Clothesline’m. Heavenly Bodies postawili na akcję podwójną – trafili Ortiza Clothesline’m i Calf Kickiem. Potem zajmowali się nim w narożniku, jednak nie spodziewali się uniku. Do ringu wchodzi Santana, który trafia jednego z rywali Bicycle Kickiem. Drugiego ogłuszył Single Leg Dropkickiem, potem wrócił do pierwszego, żeby zgasić go Baseball Slide’m. Do ringu wchodzi Ortiz i LAX poczęstowali jednego z Heavenly Bodies kilkoma atakami ze swojego repertuaru. W sumie to mogliby oni je jakoś ponazywać, bo to nie będzie łatwe dla mnie. W każdym razie – Santana załapał się na Michinoku Driver oraz Diving Splash. 1…2…Kick-out. HB dominowali i byli bliscy zwycięstwa, ale Ortiz uratował swojego partnera dzięki załatwieniu jednego z oponentów Powerbombem. Drugi został pokonany po Street Sweeperze.

Zwycięzcy: LAX – 5.55 via Pinfall
Ocena: *** (Przyjemna walka, która była zwykłą pokazówką dla LAX. Warto pochwalić komentarz Drake’a, który po zakończeniu kariery mógłby zająć się komentowaniem walk na poważnie.)

Tessa Blanchard nie mogła uwierzyć w to, że Taya tak o niej mówiła. Czy jej się naprawdę wydaje, że korzysta ze skrótów, żeby wygrywać? Nie przejmuje się zdaniem Valkyrie i nie oszukiwała. Potem dodała, że może bez problemu pokonać Tayę w walce i Kanadyjka zgodziła się na to. Panie zmierzą się ze sobą za tydzień.

Matt Sydal i Ethan Page wyśmiewali LAX, ale Konnan uznał, że panowie musieli skorzystać z pomocy jakichś środków halucynogennych, bo to niemożliwe, że gadają takie głupoty na trzeźwo. Ortiz i Santana nie byli pod wrażeniem obelg oponentów i to właściwie tyle.

Moose i Killer Kross obiecali, że załatwią KM’a i Fallah Bahha, a następnie nazwali siebie pociągiem anihilacji. Kross się naprawdę fajnie wczuwa w swoją postać i aż mi głupio, że w niego nie wierzyłem.

Willie Mack i Rich Swann popijali jakieś napoje oraz ze sobą rozmawiali. Udało im się przejść do tematu przyjacielskiej konfrontacji i Mack przekazał Swannowi, że ten będzie jego rywalem w jego debiutanckim pojedynku solowym. Rich nie miał nic przeciwko i panowie poszli po dolewkę.

Walka Nr.3: Gama Singh vs Rohit Raju

Gama przed pojedynkiem wychwalał swoją osobę i mówił o swoich sukcesach. Nazwał siebie najlepszym na świecie i myślę, że teraz możemy zacząć opisywać walkę. Singh zaskoczył Rohita kilkoma ładnymi kontrami, ale dobrze wiemy, że Gama nie będzie przeskakiwał nad swoim podopiecznym. Korzystał z Headlocków i w pewnym momencie kopnął oponenta w brzuch oraz zaatakował jego oczy. Chciał też, żeby Raju go w końcu uderzył, ale Rohit nie był przekonany. Singh zaczął w takim razie policzkować swojego podopiecznego i w pewnym momencie Raju złapał jego rękę. Nie spodziewał się, że zaatakuje go jakiś łysiak, który zaskoczył Rohita Military Slam Gutbusterem. Gama potem odliczył podopiecznego i okazało się, że ten łysy ziomek jest nowym partnerem Rohita.

Zwycięzca: Rohit Raju – 1.55 via DQ

Po krótkim wywiadzie z Johnny’m Impactem przeszliśmy do łazienki. Scarlett Bordeaux leżała sobie w wannie i przypomniała o zasadach swojego konkursu. Pokazano nam kilka filmów od zupełnie losowych gości, którzy przypominali mi typa od nagrania swojego kopnięcia piszczelem w metalową rurę. Jeśli któryś z Was jest zainteresowany, to też może wysłać swoje wideo na adres podany przez Scarlett.

Walka Nr.4: KM & Fallah Bahh vs Moose & Killer Kross

KM został spoliczkowany i postanowił zasypać Moose’a uderzeniami. Udało mu się go powalić na matę, jednak Mr. Impact Wrestling od razu wstał. KM postanowił trafić go Dropkickiem, ale nie spodziewał się tego, że Moose włoży palce w jego oczy. Do ringu wchodzi Kross, który nie poradził sobie najlepiej. Rywal dobrze się bronił i nawet wpuścił Bahha. FB wykonał Corner Splash i Running Splash. Potem razem ze swoim kumplem postawił na Panda Roll. Moose próbował interweniować i został za karę trafiony Shoulder Blockiem. Potem Fallah położył przeciwnikowi swoją stopę na twarzy i pozwolił KM’owi obalić oponentów ładną Somersault Planchą. Bahh dorzucił do tego Double Clothesline z krawędzi ringu i zaczął świętować z publiką. Kross już się ogarnął i uderzenia Bahha nie robiły na nim wrażenia. Fallah zajął się w takim razie Moose’m i nie spodziewał się Clothesline’a od Killera. FB miał poważne kłopoty i dopiero po dłuższej chwili udało mu się wziąć w garść. Otrzymał Bicycle Kick, ale odpowiedział ładnym Running Crossbody. To jednak byłoby na tyle, ponieważ w ekipie przeciwnej doszło do zmiany. Kross obijał przeciwnika i po chwili pozwolił partnerowi walczyć dalej. Moose starał się, ale w pewnym momencie przyjął Belly to Belly Suplex. Kross szybciej wszedł do ringu, jednak jego atak na KM’a nie był najlepszy. Bahh załatwił go Samoan Dropem i po chwili wpuścił w końcu KM’a, który właściwie nic nie zrobił, bo KK zaskoczył go swoim duszeniem i udało mu się zwyciężyć. W ogóle to zjawił się też Eddie Edwards, który zaatakował Moose’a i poszedł z nim na zaplecze. Sędzia tego nie widział jakby co.

Zwycięzcy: Moose & Killer Kross – 9.25 via Submission
Ocena: **3/4 (To było kolejne niezłe starcie – Bahh wciąż jest maskotką publiki i wie jak ją zainteresować, a Kross był tutaj pewnego rodzaju dominatorem, który co prawda przyjmował ciosy, ale wiedział kiedy wykorzystać swoją siłę do osiągnięcia sukcesu. Fajnie, że udało mu się wygrać w pojedynkę, w końcu Eddie zajął się Moose’m.)

Wspomniałem o Eddie’m i jego rywalu. Panowie okładali się na dachu budynku i Moose’owi szło lepiej. Skorzystał z kija do kendo i znęcał się nad Edwardsem. Potem chciał zrzucić oponenta z dachu, pozdro, ale mu się nie udało. Eddie jakimś cudem dorwał swój kij i uderzył nim kilka razy Moose’a, który uciekł. Po chwili pokazano nam film związany z Edwardsem, który dziękował Kenny’emu za to, że ten z nim jest. Obok niego stanęła Alisha, która nie była zadowolona i krzyczała na męża, ale ten ją pocałował i powiedział, że to Alisha powoduje, że on wariuje.

Walka Nr.5: Kiera Hogan vs Su Yung

Hogan rzuciła się na rywalkę podczas jej wejścia i nie pozwalała byłej mistrzyni na jakikolwiek atak. Udało jej się wykonać Diving Hurricanranę i ogłuszyć przeciwniczkę kopnięciem. Niestety, Su wzięła się do roboty i wysłała głowę Kiery prosto na linę. Właściwie to Neckbreaker wykonała, ale to już nieistotne, ponieważ Yung po serii kopnięć postawiła na kolejny Neckbreaker. Su chciała wykończyć Hogan, ale Kiera wzięła się do pracy. Postawiła na kilka uderzeń oraz Powerbomb. 1…2…Kick-out. Potem próbowała jakiegoś ciekawego ataku, jednak Yung przerzuciła ją nad liną i poczęstowała Forearmem. Allie nie pozwoliła Su na wykonanie finishera, ale wzrok Su był dla niej zbyt przerażający i Kanadyjka wycofała się na zaplecze. Kiera była teraz osamotniona i próbowała atakować, jednak sytuacja nie była dla niej korzystna. Yung wykonała Draping Pedigree i wygrała walkę po Panic Switch.

Zwyciężczyni: Su Yung – 4.50 via Pinfall
Ocena: **1/2 (Na razie nie wiemy do czego dalej zmierza rywalizacja Su z Allie, ale jest to dość ciekawe. Najpewniej panie zmierzą się ze sobą w jakimś ciekawym gimmick matchu i zamieszana w to może być Rosemary. Warto po raz kolejny pochwalić występ Kiery.)

Walka Nr.6: Impact Wrestling World Championship Match – Johnny Impact vs Rey Fenix

Panowie podali sobie dłonie i próbowali się wzajemnie wyczuć. Fenix przeszedł za przeciwnika, ale Johnny wykręcił jego rękę i sam stanął za luchadorem. Zawodnicy wykazali się też zwinnością i po kilku unikach pierwszy potężny cios został wykonany przez mistrza, który ogłuszył pretendenta Roundhouse Kickiem. To jednak byłoby na tyle, bo Rey nie dał się stłamsić i panowie stanęli na środku ringu. Impact przeszedł do Headlocka, który był pomysłem żałosnym. Doszło do wymiany uderzeń zakończonej kolejnymi pokazami umiejętności. Wrestlerzy wskoczyli na ten sam narożnik i doszło do tego, że Rey zrobił rozbieg i z rampy wskoczył na linę, żeby z niej skoczyć na Impacta ze swoim Crossbody! Johnny od razu odpowiedział Russian Leg Sweepem i znokautował pretendenta Flying Chuckiem.

Po przerwie sytuacja się nie zmieniła i w ofensywie przeważał Johnny. Udało mu się przejść do Crossface’a. Luchador jakoś się uwolnił i wykorzystał swoje umiejętności do tego, żeby stanąć na górnej linie i właśnie z tamtego miejsca załatwić oponenta Super Hurricanraną! 1…2…Kick-out! Fenix postanowił skoczyć na Johnny’ego, który wbiegł do ringu i zaskoczył rywala Standing Spanish Fly’em! Na finisher jeszcze za wcześnie, Rey przechodzi do Roll-upa i po chwili ląduje w narożniku. Impact wymierzył serię ciosów, ale otrzymał Spinning Backfist i German Suplex! 1…2…Kick-out. Meksykanin skoczył z lin, jednak nie trafił i załapał się na Calf Kick, Running Knee Strike i Standing Shooting Star Press! 1…2…Kick-out! Impact musiał postawić na jakąś mocniejszą akcję i miał to być typowy dla niego Diving Elbow Drop. Rey na to nie pozwolił, ale musiał uznać wyższość mistrza, który kopnął go w brzuch i postawił na Moonlight Drive. 1…2…Kick-out. Fenix zeskoczył po chwili z barków przeciwnika, poczęstował go Roundhouse Kickiem, Springboard Headbuttem i po tym wszystkim wykonał jeszcze Springboard Crossbody! 1…2…Kick-out! Luchador osłabił głowę Johnny’ego łokciem i ustawił go na górnej linie. Nie udalo mu się wykonać finishera i miał zostać pokonany po Tornado DDT, ale udało mu się stanąć na nogach i nie trafić głową w matę! Potem spróbował po raz drugi swojego finishera, ale tym razem otrzymał Tornado DDT, Running Knee Strike i Starship Pain! 1…2…3!

Zwycięzca: Johnny Impact – 14.20 via Pinfall
Ocena: **** (Świetna walka wieczoru, naprawdę mi się podobała. Panowie są utalentowani i połączyli swoje style, żeby zainteresować nas doskonałym starciem z wieloma ładnymi lotami i unikami. Fenix miał małe szanse na sukces, ale cieszy mnie, że tacy zawodnicy jak on mogą pokazać się w dłuższych pojedynkach. A Impact zaliczył udaną obronę pasa i umocnił rolę fajnego babyface’a.)

Impact i Fenix podziękowali sobie po walce. Mistrz wycofał się na zaplecze, a Rey został w ringu. Luchador nie spodziewał się ataku OGZ, którzy przez chwilę się nad nim poznęcali. Tylko przez chwilę, bo sytuację uratował Pentagon. Wygonił on oponentów z ringu i sprawdził stan swojego kumpla.

Okazało się, że Killer Kross zaatakował kolejną ofiarę i zostawił na ziemi obolałego Johnny’ego Impacta.

Autor: RS

No Comment.