Impact Wrestling 22.02.18 – Raport

Kolejny tydzień, kolejny Impact Wrestling do opisania. EC3 zmierzy się z Johnny’m Impactem i zwycięzca ich starcia będzie pretendentem do pasa Impact Wrestling Global. Oprócz tego Lashley połączy siły z dawnym wrogiem i razem spotkają się z OVE.

Walka Nr.1: LAX vs Cult of Lee

Mistrzowie nie czekali i od razu skoczyli na swoich oponentów. Ta walka nie będzie o pasy, to zwykłe starcie bez nagrody. To znaczy nagrodą jest sama satysfakcja. Ekipy okładały się poza ringiem po wyczynie LAX – raz przewagę przejmowali jedni, a raz przejmowali ją drudzy. Ostatecznie dominację objęli mistrzowie, którzy wrzucili jednego z członków do ringu i dopiero teraz rozpoczynamy starcie oficjalnie. Trevor otrzymywał kolejne Chopy od Ortiza, ale to nie koniec, bo załapał on się także na Suplex. Doszło do zmiany z Konleyem, ale ten gość zawiódł totalnie. Otrzymał on Dr. Teeth i Sliding Clothesline. Teraz pora na Santanę – LAX najpierw o dziwo zostali zatrzymani przez Caleba, ale w końcu udało im się wrócić do ofensywy. Ortiz pomógł kumplowi w wykonaniu Standing Moonsaulta. Nie wystarczyło to, żeby zwyciężyć. Mistrzowie w takim razie zajęli się rywalem w narożniku – ogólnie to zauważyłem, że zmieniono trochę położenie i zawodnicy znajdują się nie w tych rogach co zwykle. Interesujące. Wracajmy jednak do starcia, które zaczęło wyglądać trochę inaczej. Lee zatrzymał Santanę i pozwoliło to Cult of Lee na kombinację Caveman Punch/Saito Suplex dla Ortiza. Partner mistrza został powalony Penalty Kickiem – wróciliśmy szybko do tego, co dzieje się w ringu. Możliwi pretendenci nie przestawali atakować. Ortiz jednak zaczął blokować – nic z tego, bo Konley skosił jego nogi oraz dorzucił Standing Senton. Cult of Lee na chwilę zwolnili, ale cały czas zatrzymywali próby kontrofensywy ze strony oponenta.

Wróciliśmy po przerwie, żeby zobaczyć jak sytuacja się nie zmienia. Trevor osłabił Santanę Player’s Bootem, ale jego pomysł z rzuceniem się na Ortiza raczej zawiódł, gdyż mistrz drużynowy zatrzymał przeciwników oraz zniszczył ich Missile Dropkickiem. Mamy zmianę z Santaną, który powalił Lee serią Clothesline’ów oraz ładnym Cutterem. Caleb natomiast przyjął ciekawe DDT po lekkiej asyście Trevora – oczywiście niezamierzonej. Konley starał się przeszkodzić w kolejnym ataku mistrza, ale załapał się na Enzuigiri. Trevor zaryzykował Deadlift German Suplex, jednak LAX na to nie pozwolili i wykonali mu Assisted Cutter. Pin przerwał Caleb, a to zaskoczyło czempionów. Konley poleciał poza ring, doszło do zmiany z Ortizem, który czuł, że to pora na Street Sweeper. Caleb natomiast wraca i wysyła Santanę poza ring i pomogło to Trevorowi w przypięciu rywala po Roll-upie!

Zwycięzcy: Cult of Lee – 15.08 via Pinfall
Ocena: **3/4 (Całkiem przyjemne starcie na początek, które pozwoliło ostatecznie wyłonić nowych pretendentów.)

Walka Nr.2: Brian Cage vs Hunter Law

Hunter zaskoczył Briana Dropkickiem, ale ten nic sobie z tego nie zrobił i sam wykonał taką akcję. No i to byłoby na tyle ofensywy ziomka jobbera, bo Cage wysłał go poza siebie Fallaway Slamem, potem dorzucił Powerslam, Discuss Lariat, a wszystko zakończył po Drill Claw.

Zwycięzca: Brian Cage – 1.07 via Pinfall
Ocena: brak (Kolejny squash dla Briana, który potwierdza swoją dominację. Liczę, że już niedługo dostanie on dłuższe starcie, bo nie ukrywam, że chcę go w takim zobaczyć. Nie, żebym nie widział, bo LU czasem oglądałem, ale chcę wiedzieć jak Cage zachowa się w ringu IW.)

Eddie Edwards oraz Lashley rozmawiali na zapleczu i wspólnie zgodzili się, że OVE trzeba załatwić. Zaraz po tym pokazano nam kawałem walki Petey Williamsa z Mattem Sydalem, która odbyła się w Kanadzie podczas eventu Destiny coś tam. Tym razem materiał wyglądał nieźle i aż żałuję, że nie pokazano całego pojedynku, bo ten skrót był całkiem interesujący. Walkę zwyciężył Matt po Air Sydal, a na sam koniec przeczytał jakiś tekst od jego duchowego doradcy.

Do ringu ruszyli teraz Jimmy Jacobs z Kongo Kongiem. Jimmy zaczął od tego, że księżniczka już tutaj jest. Pora jednak o czymś zapomnieć – nie obchodzi go czego chcą fani. Nie jest złym gościem, ale raczej tym dobrym. Poprosił Josepha o przywrócenie Abyssa i zrobił to w miły sposób. Musieli jednak w końcu zająć się Chandlerem i od teraz będą się zwracać do samego Abyssa. Chce wiedzieć gdzie on jest. Po chwili na rampie zjawiła się Grandma Jenny, która jest babcią rodziny Park. Jacobs chciał wiedzieć, co ta kobieta może powiedzieć i Jenny zaczęła dość ostro. Ma dość tego jak JJ traktuje jej rodzinę. Joseph jest dla niej jak syn i Jimmy musi po prostu przestać. Jacobs był jednak wyraźnie rozbawiony, bo usłyszał, że mu się dostanie. Nie prosił o zjawienie się jakiejś starej baby, ale Abyssa. Po tych słowach Grandma Jenny spoliczkowała Jimmy’ego, który raczej nie był zadowolony. Pokazał on Kongowi, że ten ma ruszyć do walki, ale nagle zjawił się Joseph Park. Uspokoił on swoją babcię oraz poprosił ją o wycofanie się. Następnie zapytał wrogów za kogo się uważają. Jacobs znowu zauważył, że nie zjawił się Abyss, ale Park cały czas powtarzał, że jego druga postać już nie wróci. Po tym co się stało obiecał sobie i rodzinie, że nigdy nie posunie się do powrotu potwora. Jimmy w takim razie uznał, że Chandler to dopiero początek i będzie naprawdę źle, gdy coś stanie się babci Josepha. Park dodał, że jego babcia mówiła mu, że nie ma atakować zwykłych ludzi, ale tym razem jej nie posłucha. Po tych słowach złapał on za szmaty Jacobsa, ale Kongo Kong to zauważył i skopał on biednego Josepha. W sumie jest to naprawdę ok. Fajna historia – niby tania, ale szczerze powiedziawszy może to wypaść ciekawie.

Sydal rozmawiał teraz ze swoim doradcą przez telefon i obiecał, że przejmie mistrzostwo X-Division. Wygląda na to, że dostał on szansę starcia z Ishimorim, ale za co? Nie mam pojęcia.

Pokazano teraz materiał, który przypomniał jak Moose zadebiutował w federacji. Zaraz po nim wyświetlono pojedynek Moose’a z Alberto El Patronem, ale nie wiem już gdzie to się odbyło. Z tego co czytałem to podobno jest to dokładnie ta sama federacja, podczas eventu której wystąpił (lub wystąpi) Radosław Majdan. Zwyciężył Meksykanin po swoim finisherze.

Walka Nr.3: OVE vs Lashley & Eddie Edwards

Bobby i Eddie zajęli się braciakami poza ringiem i im dali do wiwatu. Wróciliśmy między liny i Lashley szybko zdominował sytuację mocnym Clothesline’m. Pozwolił on sobie również na Vertical Suplex. Na Spear jednak za szybko, bo interweniować postanowił Dave. Chyba Dave. A nie, bo jednak Jake. Mamy zmianę z Eddie’m i face’owie postawili na Double Back Elbow. Edwards dominował nad bratem z ciemniejszymi włosami, ale OVE sprowadzili rywala do narożnika oraz zasypali go ciosami. Jake cisnął jeszcze przeciwnikiem w drugi narożnik aby znokautować go serią Forearmów. Eddie szybko się ogarnął i postawił na serię Chopów. Wmieszać postanowił się Callihan, a to pozwoliło członkowi OVE na Big Boot. Pora na Dave’a, który pozwolił sobie na kilka Stompów. Oczywiście jego brat grał nieczysto gdy sędzia nie patrzył w jego stronę. Edwards został wyrzucony z ringu i Sami uznał, że może wykonać Back Suplex na krawędź ringu. Dave wrzucił oponenta Suplexem do kwadratowego pierścienia, a po tym przeszedł do Headlocka. Po serii różnych ataków, między innymi po Superkicku, Lashley przerwał pin. Eddie w końcu się postawił i wysłał przeciwników na matę po Missile Dropkicku. Pora na zmianę z Bobby’m, który zniszczył Jake’a Clothesline’m i serią Belly to Belly Suplexów. Udało mu się jeszcze złapać uciekającego oponenta oraz wymierzył Powerslam. Pin przerwał Dave, który zaatakował jeszcze Lashleya, ale ten nic sobie z tego nie zrobił, wyrzucił obu rywali i zmienił się z Edwardsem, który zaskoczył OVE Suicide Dive’m. Powracamy do ringu, a w nim walka kończy się po Boston Knee Party.

Zwycięzcy: Lashley & Eddie Edwards – 8.15 via Pinfall
Ocena: *** (Ciekawe i niezłe. Feud OVE z kimś innym niż LAX może doprowadzić do czegoś interesującego.)

Walka Nr.4: #1 Contender’s Match – EC3 vs Johnny Impact

Panowie zaczęli od spokojnego zwarcia – Impact jednak szybko przeszedł do Roll-upa, a to zmusiło Ethana do ucieczki. Po powrocie, wrestlerzy próbowali zdominować się siłowo. Udało im się postraszyć siebie nawzajem oraz wycofać się na chwilę. Johnny powalił oponenta na matę, zaskoczył go zapięciem Headlocka oraz kolejnymi dźwigniami. Carter przejął inicjatywę i też przeszedł do Headlocka. Johnny szybko się ogarnął oraz pozwolił sobie na Russian Leg Sweep. 1…2…Kick-out. EC3 poleciał jeszcze w narożnik, załapał się na mocne Enzuigiri, ale skok Impacta nie był skuteczny, gdyż Ethan uderzył przeciwnika. Carter po tym zdecydował się na Jumping Knee.

Po przerwie Tyrus uderzył Johnny’ego. Sędzia oczywiście tego nie widział, ale zauważył jak EC3 zasypywał rywala ciosami poza ringiem. Panowie powrócili do kwadratowego pierścienia i wymieniali się uderzeniami. Lepiej poszło Ethanowi, który postanowił, że wyśle kilka razy rywala w narożnik. Jego kolejnym pomysłem było wykonanie Suplexa. Oczywiście nie była to akcja kończąca – Carter skupił się teraz na obijaniu ramienia przeciwnika. To nie koniec jego ataków, gdyż zdecydował się na DDT. Impact po tym ciosie wylądował ponownie na nogach, ale ostatnimi siłami ogłuszył Ethana Superkickiem. Zawodnicy padli na matę, a gdy powstali – wrócili do uderzenia siebie wzajemnie. Teraz to mistrz AAA poradził sobie lepiej – wykonał on dwa Clothesline’y, Calf Kick, Running Knee oraz Standing Shooting Star Press! 1…2…Kick-out. Starship Pain został zablokowany, a to pozwoliło EC3 na School Boy Powerbomb! 1…2…Kick-out. Próba TK3 była nieudana, a co więcej – odkryła ona Cartera na Spanish Fly! Wciąż mamy jednak tylko 2-count. Impact wszedł na narożnik, ale nic więcej z tym nie zrobił, ponieważ EC3 do niego doskoczył. Zawodnicy przeszli do brawlu na górnej linie. Johnny nie poradził sobie z ofensywą, a oponent miał dla niego Avalanche TK3! 1…2…Kick-out! One Percenter został już zablokowany – Johnny czuł, że to jego moment, ale Tyrus złapał go za nogi. EC3 tym razem nie przypiął rywala i w związku z tym zdecydował się na Jumping Flatliner. Akcja ta nie przyniosła mu wygranej, więc Carter podniósł rywala. Impact jednak nagle zaczął atakować oponenta, którego zaskoczył Sliding German Suplexem. Starship Pain znowu nie został wykonany i pozwoliło to Carterowi na One Percenter! 1…2…Kick-out! EC3 myślał, że to wina Tyrusa, który wcześniej złapał za nogi Johnny’ego. Ethan popchnął swojego kumpla, który odpowiedział tym samym oraz odszedł. Carter był zaskoczony, a ponownie w ringu załapał się na Moonlight Drive oraz Starship Pain. 1…2…3!

Po walce zjawił się Austin Aries. Mistrz i pretendent podali sobie dłonie na znak przyjaźni.

Zwycięzca: Johnny Impact – 18.15 via Pinfall
Ocena: ***1/4 (Solidne starcie na sam koniec. Panowie nieźle współpracowali, dostali kilkanaście minut, które wykorzystali naprawdę dobrze. Impact jest w stanie stoczyć z Ariesem o wiele lepsze starcie niż Ethan – no i nie zapominajmy, że Carterowi nie daliby teraz wygranej. W sumie końcówka była taka sobie, Carter spina się nie wiadomo o co do Tyrusa i przez to przegrywa.)

Autor: RS

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o