Impact Wrestling 19.10.17 – Raport

Bound for Glory już niedługo i w związku z tym myślę, że warto zachęcić niektórych do obejrzenia dzisiejszego Impacta. Rosemary będzie miała szansę wyrównać rachunki z Tayą Valkyrie, Moose wyjaśni swoje ostatnie czyny, a Johnny Impact spróbuje zemścić się za to co stało się w poprzednim tygodniu.

Walka Nr.1: Johnny Impact vs Chris Adonis

Johnny wściekle rzucił się na oponenta i zasypał go uderzeniami. Po tym dorzucił Running Knee Strike oraz kolejne ataki w głowę. Chris zaczął się stawiać, poszło mu dość dobrze. Za długo to on jednak nie dominował, ale Adonis powraca do ofensywy dzięki wykonaniu Back Body Dropa. Po tej mocnej akcji postawił on na Bearhug. Pretendent do pasa GFW Global oczywiście próbował się uwolnić – ta sztuka mu się udała, a zaraz po tym wymierzył on Pele Kick. Druga szarża już zawiodła, ponieważ Chris złapał go na Spinebuster. Zapiął on też Adonis Lock, który miał spowodować porażkę ulubieńca trybun. Johnny początkowo odpływał, ale ostatnimi siłami przeskoczył poza liny co zmusiło jego rywala do puszczenia dźwigni. Adonis nie był z tego powodu zadowolony i nagle przeciwnik zaskoczył go kilkoma Roll-upami. Mistrz AAA przeszedł do potężnej ofensywy – najpierw trafił Chrisa High Kickiem, a po tym powalił go dzięki wykonaniu Moonlight Drive’a. 1…2…Kick-out. Impact ruszył do narożnika i w nim poczęstował rywala kopnięciem oraz ładnym Springboard Spin Kickiem. 1…2…Kick-out.

Po przerwie panowie stali w narożniku gdzie planowali jakiś większy spot. Chris szykował Superplex, ale to się nie udało, a co więcej – Johnny zrzucił go na matę oraz wykonał Thursday Night Delight, które dało mu pinfall.

Zwycięzca: Johnny Impact – 10.12 via Pinfall (Miło zacząć od walki, która była bardzo przyjemna. Impact zgarnął mocną wygraną, Adonis i tak jest pachołem to zwyciężać wcale nie musi. No i Johnny zemścił się za poprzedni tydzień.)

Impact cieszył się z wygranej, ale nagle do ringu ruszył Eli Drake, który planował go zaatakować. Niestety mistrz sobie nie poradził, a Johnny go zdominował oraz rozerwał jego spodnie. Następnie atakował go paskiem – Adonis ogarnął się po swoim blamażu i spróbował pomóc partnerowi. Ta sztuka mu się udała i heelowie zaczęli pastwić się nad pretendentem. Drake zrzucił też koszulę i atakował rywala w samych gaciach. Panowie musieli jednak się wycofać, ponieważ Garza Jr wygonił ich z ringu przy pomocy krzesła.

Pokazano nam kolejny materiał promujący powrót Alberto El Patrona. Ludzie mogą go nie lubić, ale ja się cieszę, że Alberto powraca do GFW.

Walka Nr.2: James Storm vs Texano vs El Hijo de Fantasma vs Eddie Edwards vs Ethan Carter III

To starcie odbyło się podczas eventu AAA i GFW zdecydowało je nam pokazać aby podpromować rywalizację AAA z GFW. Początek walki to dominacja zawodników z naszej ulubionej federacji. Storm atakował Texano Jr, a Eddie oraz EC3 zajmowali się drugim przeciwnikiem. El Hijo zaczął blokować niektóre ciosy jednak James szybko go powstrzymał. Texano poleciał do narożnika, a w nim uniknął ataku Ethana. Powalił on Edwardsa, ale otrzymał Clothesline od mistrza Impact Grand. Eddie i Carter dorzucili Double Suplex na Texano, a Storm zdecydował się na Elbow Drop. Potem próbował przypiąć co nie spodobało się kolegom z GFW. Po dłuższej chwili do ringu wraca Texano z paroma uderzeniami dla przeciwników. Fantasma zaskoczył go w odpowiedzi Backbreakerem, a po tym wykonał Diving Crossbody na Edwardsie. 1…2…Kick-out. El Hijo myślał, że dominuje, ale nagle James przytrzymał go w pozycji na Backstabber – Eddie pozwolił sobie na Double Foot Stomp i po tym ciosie panowie z GFW zaczęli się kłócić, który z nich powinien przypiąć. Ethan posłał Eddie’go na Storma, a po tym został powstrzymany jakimś ciosem. Edwards otrzymał Spinebuster od Texano, który załapał się na Neckbreaker od Kowboja. Powraca Fantasma z Missile Dropkickiem dla Storma, ale luchador otrzymuje TK3 od Cartera. EC3 za długo nie dominował, gdyż Texano zaskoczył go Clothesline’m. JS oraz Texano zaczęli się wzajemnie atakować – po tym zaczęli współpracować aby powstrzymać Fantasmę jednak luchador załatwił ich oraz resztę oponentów. Do powiedzenia miał też coś Eddie – nie było to za dużo i wylądował on prosto na stalowym narożniku. W ringu Carter spróbował wykonać One Percenter, ale to się nie udało i El Hijo de Fantasma powstrzymał go Piledriverem. Poza ringiem Texano chciał żeby Storm zaatakował ojca Fantasmy co nie spodobało się luchadorowi, który kopnął Jamesa, a następnie przypiął obolałego Ethana.

Zwycięzca: Texano Jr – 8.25 via Pinfall (W sumie było to niezłe. Mam jednak mały problem z tym starciem, ponieważ wydawało mi się, że wrestlerzy z GFW będą współpracować ze sobą. To samo tyczy się tych z AAA – nie wyglądało to na podtrzymanie rywalizacji tych dwóch federacji.)

Ohio Versus Everything przyjechali do Meksyku aby zmierzyć się na gali Crash, a Eddie Edwards wypomniał swoim kolegom, że ich walka miała pomóc im w zwycięstwie, a tak wcale nie było.

Walka Nr.3: Dezmond Xavier vs Andrew Everett

Caleb rozproszył Dezmonda i to pozwoliło Everettowi w przejęciu ofensywy. Za długo to jednak nie trwało, ale panowie wykazali się nieprzeciętną zwinnością. Xavier nagle poczęstował oponenta Superkickiem – niestety Trevor złapał go za nogi co ponownie pozwoliło jego partnerowi na dominację. Andrew pozwolił sobie na Snap Suplex oraz Knee Drop. Te akcje nie wystarczyły aby wygrać. Xavier zaczął blokować ataki przeciwnika jednak spotkał się z Dropkickiem. Zwycięzca Super X Cup wyleciał z ringu i poza nim otrzymał serię ciosów od Trevora oraz Konleya. Powracamy do ringu gdzie Dezmond zablokował Standing Moonsault. Po swojej kontrze udało mu się kopnąć parę razy oponenta oraz powalić go Cutterem. Na głowie Everetta wylądowało kilka Forearmów i kumpel mistrza X-Division wyleciał z ringu gdzie czekała na niego Somersault Plancha. Wracamy między liny, a tam Lee rozproszył Xaviera na tyle, że ten otrzymał Enzuigiri. Niestety Andrew zawiódł w kolejnej fazie i załapał się na Pele Kick, który spowodował jego porażkę.

Zwycięzca: Dezmond Xavier – 4.48 via Pinfall

Komentatorzy przekazali, że na BFG odbędzie się Triple Threat o pas Knockouts. Taryn Terre wypadła ze starcia i najprawdopodobniej spowodowane jest to jej kontuzją. Za tydzień Trevor Lee wystąpi podczas gali Crash. OVE szukali w międzyczasie Konnana i dowiedzieli się, że będą mieli dzisiaj walkę z jakimiś typeczkami. Moose oraz Bonnar oglądali fanty, które niegodziwie ukradli z siedziby ATT i to w sumie na tyle takich króciutkich filmików.

Teraz przyszła pora na film podsumowujący to co dzieje się między Grado a Josephem Parkiem. Ten pierwszy zdecydował, że wejdzie do ringu i wypowie się na temat nieprzyjemnej sytuacji. Kazał on Parkowi wejść do ringu oraz wyjaśnić swoje zachowanie. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać i Joseph pojawił się. Grado stwierdził, że Park będzie dzisiaj oceniany przez ludzi za to co uczynił. Park miał być dobrym prawnikiem, ale zamiast tego ukradł jego pieniądze oraz go upokarzał. Traktował go gorzej niż psa. Joseph próbował się tłumaczyć, ale Brytyjczyk nie chciał słuchać jego historyjek. Zapytał on publiczność czy Park jest winny i ta stwierdziła, że to prawda. Joseph też się z tym zgodził mówiąc, że pieniądze oraz kobiety za mocno na niego podziałały. Dodał jednak, że gdyby nie on to Grado już dawno wyjechałby z tego kraju. Brytyjczyk należy tylko do niego. Grado poprosił o zwrot wizy, ale Park odmówił oraz powiedział, że ma lepszy pomysł. Ma kontrakt na walkę, która odbędzie się na Bound for Glory. Jeśli Grado wygra to zostanie w federacji, ale jeśli przegra to odejdzie na wieki. Grado powiedział, że zgadza się na wszystko i podpisał kontrakt. Następnie obiecał, że skopie tyłek Josepha, a następnie będzie dalej żył swoim amerykańskim snem. Park miał jeszcze coś do dodania. Zapytał czy sytuacja z nim nie nauczyła czegoś Szkota. Grado zapomniał o dwóch wzmiankach w kontrakcie. Ich starcie na BFG nie będzie zwykłe tylko dość specjalne, ponieważ jest to Monster’s Ball. I to nie koniec, gdyż to nie on zmierzy się w tym starciu. Będzie to pojedynek przeciwko samemu Abyssowi! Sam pomysł na feud mi się szczególnie nie podoba, ale o walkę na BFG się nie obawiam, bo pamiętam starcia Hardych czy chociażby walkę Borasha oraz Parka ze Steinerem i Matthewsem. Mógłbym nawet napisać, że czekam niecierpliwie.

Powracamy do Grado, który uciekał z areny po tym jak dowiedział się o swoim błędzie. Wsiadł on do samochodu oraz próbował się uspokoić. Puścił on jakąś muzyczkę w radiu, ale nagle usłyszał theme song Abyssa i nie mógł tego zmienić. W jego samochodzie siedział już Father James Mitchel, który obiecał, że Brytyjczyk zostanie wysłany do piekła podczas BFG.

Wracamy do Meksyku gdzie OVE załatwili jakichś gości w kilkuminutowej walce. Nie chce mi się tego opisywać szczerze powiedziawszy. W ringu stoi natomiast Jeremy Borash, który starał się promować Bound for Glory. Niestety nagle zjawili się członkowie American Top Team. Popchnęli oni Borasha, a Dan Lambert powiedział, że chciał zrobić coś dobrego dla federacji. Lashley marnuje się w GFW – on sam jest fanem wrestlingu, ale wydaje mu się dziwne, że to właśnie przez wrestling stoi on w tym ringu razem ze swoją ekipą MMA. Dziwne mu też wydaje się, że to on jest tym złym gościem skoro po prostu mówił prawdę. Czy wie kto ma największą historię w całej karierze wrestlingowej? On taką ma, bo idioci na arenie tego nie zauważyli. Posiada pas, który zdobył Bruno Sammartino. To jednak nie koniec – posiada pasy, które po raz pierwszy zdobyli członkowie Road Warriors. A co nam może powiedzieć o Ricu Flairu? Posiada również jego pierwsze mistrzostwo drużynowe. Pora też przekazać coś o rodzinie Jarrettów. Jest w posiadaniu także jego pierwszego pasa. To czyni z niego człowieka, który kontroluje największą ekipę MMA. Wrestling również stał się jego życiem, ale ta dyscyplina nie szanuje jego dokonań. Doprowadziło to do tego, że on się zdenerwował. Lashley i King Mo zrobią to co im przekazał. Mają zniszczyć wrestling oraz pokazać czym on jest naprawdę. Jest tutaj aby złożyć propozycję dla Moose’a oraz Bonnara. Proponuje im walkę na BFG z Lashleyem i King Mo. Będzie to po prostu walka, która zakończy historię Impact Wrestling. Po tych słowach na rampie stanęli Moose i Stephan Bonnar. Panowie mieli ze sobą pasy zdobyte z siedziby ATT, ale nagle zaatakował ich Lashley. Członkowie ATT dołączyli do ataku i sprawili, że Bonnar otrzymał Spear. Moose też miał otrzymać tę akcję i tak właśnie się stało. Pojawiła się również ochrona, która za wiele zrobić nie mogła. Do ringu ruszyli też Mahabali Shera, Caleb Konley oraz Andrew Everett jednak panowie zostali szybko załatwieni. To było naprawdę niezłe – ATT w końcu dostali dobry segment oraz sprawili, że walką Lashleya z Moosem da się zainteresować.

Ohio Versus Everything spotkali Konnana i postanowili go wyśmiać. Lider LAX stwierdził, że chyba mamy problem i nagle ring otoczyło kilkunastu gości. OVE radzili sobie z nimi nieźle, ale przewaga liczebna dała o sobie znać. Konnan obiecał też, że na BFG pasy wrócą do LAX.

Walka Nr.4: Taya Valkyrie vs Rosemary

Rosemary nie marnowała czasu i rzuciła się na swoją przeciwniczkę. Taya otrzymała Corner Splash oraz Biel Toss – następnie załapała się na Corner Forearm, kolejny Biel Toss i Exploder Suplex. Panie postanowiły powalczyć na krawędzi ringu. Valkyrie początkowo sobie nie radziła, ale przeszła do ofensywy.

Po przerwie sytuacja się nie zmieniła. Taya radziła sobie o wiele lepiej i korzystała z lin aby osłabić oponentkę. Rosemary wylądowała w narożniku, ale udało jej się zablokować szarżę rywalki. Valkyrie posłała ją poza ring gdzie wykonała Diving Crossbody. Pozwoliła sobie ona też na masę kopnięć – wracamy między liny gdzie dominacja Tayi dalej trwa. Zaskoczyła ona rywalkę Gutwrench Suplexem, a po tym zdecydowała, że postawi na Running Knee w narożniku. Druga taka akcja została już skontrowana na German Suplex. Panie musiały odpocząć, a gdy już to zrobiły to zaczęły wymieniać się uderzeniami i kopięciami. Valkyrie sprowadziła oponentkę do parteru, ale Rosemary nagle powstała i próbowała wykonać swój finisher. Tak jednak się nie stało, a Taya miała dla niej Northern Light Suplex oraz Double Foot Stomp. 1…2…3.

Zwyciężczyni: Taya Valkyrie – 11.00 via Pinfall (Naprawdę dobry pojedynek – panie złapały niezłą chemię i wydaje mi się, że ta rywalizacja nie dobiegła jeszcze końca. Zastanawia mnie czy GFW naprawdę zdecyduje się na First Blood Match pomiędzy tymi wrestlerkami. Jeśli tak to BFG zapowiada się na naprawdę świetną galę.)

Valkyrie chciała po walce dorzucić Road to Valhalla, ale Rosemary na to nie pozwoliła i opluła ona rywalkę czerwoną mgłą. Potem stwierdziła, że jej demony domagają się krwi Valkyrie i chce żeby ta spotkała się z nią na BFG.

Autor: RS