Impact Wrestling 19.04.18 – Raport

Cześć, z tej strony Alberto El Patron i pokażę Wam jak jednym i prostym trikiem można sprawić, że wszyscy mnie znienawidzą. Oczywiście kłamałem, ten żart niskich lotów miał tylko być pewnego rodzaju scenką, która rozpocznie ten wspaniały raport. Co nas czeka w tym odcinku? Johnny Impact zmierzy się z Kongo Kongiem. Jest to oczywiście show, które poprzedza Redemption PPV, z którego raport będzie można przeczytać w poniedziałek około 21:00.

Walka Nr.1: Braxton Sutter & Su Yung vs Fallah Bahh & Kiera Hogan

Nie wiem jak to się stało, ale Bahh stał się tak sympatyczną postacią, że aż nie chcę zobaczyć jego kolejnej porażki. Braxton i Su postanowili zaatakować przeciwników od razu, nie czekając na żaden gong. Wystąpił jednak pewien problem, bo Kiera i Fallah zaskoczyli ich podwójnym Running Crossbody. FB ruszył z kolejną szarżą na rywala – początkowo mu nie wyszło, ale szybko złapał oponenta i załatwił go Belly to Belly Suplexem. To nie koniec, gdyż wykonany został jeszcze Steamroller Senton. Teraz przyszła pora na panie. Hogan objęła inicjatywę po Diving Crossbody. Ta akcja nie wystarczyła jej, żeby wygrać, więc dorzuciła jeszcze Basement Dropkick. Na Leg Drop było za wcześnie, wchodzi Sutter, który otrzymuje Drop Toe Hold i Leg Drop. Powraca Bahh, który nie pozwolił przeciwnikowi na Sunset Flip Powerbomb. FB zawiódł w momencie siadania na rywala i to doprowadziło do zmiany z Su. Debiutantka postawiła na Low Dropkick oraz chciała przypiąć Fallaha, ale ten na to nie pozwolił. Braxton chciał powalczyć i tak się właśnie stało. Zatrzymał on przeciwnika poza ringiem. Wykorzystała to jego partnerka, która załatwiła Bahha Cannonball Sentonem. Powracamy do kwadratowego pierścienia, a w nim BS przechodzi do dźwigni na kark. Fallah jakoś się uwolnił, żeby otrzymać serię uderzeń w głowę. Sutter ugryzł także swojego rywala, ale Irish Whip to był głupi pomysł. Bahh zatrzymał Braxtona Samoan Dropem i znowu przyszła pora na panie. Kiera zatrzymała Yung serią Clothesline’ów oraz Low Superkickiem. Potem wykonała kilka Corner Hip Pressów i Hesitation Dropkick. 1…2…Kick-out. Szarża Kiery zawiodła, bo Su nagle zatrzymała ją Palm Strikiem. Na finisher jeszcze za wcześnie i to pozwoliło czerwonowłosej zawodniczce na Butterfly Suplex. DDT zostało zablokowane przez Suttera, który oczywiście został za to ukarany przez Hogan. Fallah chciał rzucić się na swojego przeciwnika, ale tam stał sędzia. Sytuacja zrobiła się nieciekawa, bo Su zabrała swój kij do kendo i zdzieliła nim Fallaha. Ten nie poczuł ciosu oraz zaczął planować zemstę, co jednak nie wypaliło. BS pozbył się go jakimś cudem z ringu, następnie otrzymał ładne Tornado DDT od Kiery, ale to pozwoliło Su na objęcie przewagi po mocnym ciosie. Teraz już wystarczyło wykonać Panic Switch. 1…2…3.

Po walce zjawiła się Allie, która postanowiła zaatakować pretendentkę do tytułu. Szło jej naprawdę nieźle, ale przewaga liczebna dała o sobie znać. Braxton zatrzymał swoją byłą dziewczynę i pozwolił Yung na nieczysty atak.

Zwycięzcy: Braxton Sutter & Su Yung – 6.20 via Pinfall
Ocena: **3/4 (To było o dziwo ciekawe widowisko. Naprawdę cieszę się, że Hogan mogła tutaj pokazać więcej niż zwykle i wyszło jej to bardzo dobrze. Sutter natomiast zagrał rolę gościa, który nie jest nikomu potrzebny. Oczywiście heelowie musieli zwyciężyć, ponieważ Su spotka się z mistrzynią Knockouts, ale dominującej wygranej to oni nie odnieśli.)

LAX rozmawiali w swoim klubie o ich przyszłej walce na Redemption PPV. Konnan powiedział swoim kolegom, że wie naprawdę sporo o Steinerze i wydaje mu się, że nie można mu ufać.

MacKenzie Mitchel przeprowadziła wywiad z Jimmy’m Jacobsem i Kongo Kongiem. Zapytała o to, czego możemy oczekiwać. Jimmy pochwalił urodę MacKenzie i zapytał ją jak to jest być pięknym. Czy to przypadkiem nie jest tak, że najpierw ocenia się urodę drugiej osoby? Impact myśli, że też jest ślicznym gościem, ale prawda jest taka, że po dzisiejszej walce z Kongiem nie będzie już mógł szczycić się swoją ładną buźką.

No tak. Pokazano nam film promujący rywalizację OVE z całym światem. To nie koniec niepotrzebnych filmów, gdyż pokazano walkę Bobby’ego Roode’a z Kurtem Angle, która odbyła się podczas BFG 2011.

Do ringu wyszedł KM. Ludzie znają go z jednej rzeczy. Jest osobą innowacyjną. To prawda, wymyśla nowe rzeczy i dlatego postanowił zaproponować na dzisiaj otwarte wyzwanie. Nie chodzi mu jednak o starcie z jakimś tam Moose’m, czy Fallahem Bahhem. Wolałby spotkać się w ringu z ludźmi takimi jak Barry Horowitz, Brooklyn Brawler, Belwis Wesley lub Musketeer. Jeśli jest ktoś, kto chce odpowiedzieć na jego pierwsze otwarte wyzwanie, to on zaprasza, bo chce stworzyć historię na nowo. Niestety nie poszło mu tak dobrze, ponieważ zjawił się Brian Cage. KM uznał, że mówił o kimś innym niż Cage. Obaj są kumplami i nie powinni rozwiązywać spraw w ringu. Lepiej będzie jeśli on po prostu stąd odejdzie. Brian nie chciał pozwolić „koledze” na ucieczkę i zaczynamy.

Walka Nr.2: KM vs Brian Cage

Cage zaskoczył rywala Back Suplexem, a następnie dorzucił Low Dropkick. Serią Corner Clothesline’ów nie pogardził, ale pozwolił sobie jeszcze na Corner Running Uppercut. Czy to koniec rozwałki? Na razie nie. Przyszła pora na German Suplex i Apron Superplex. KM miał dość, ale musiał otrzymać także Diving Elbow Drop. Kolejnym ruchem Cage’a był Discuss Lariat oraz F5, które wykończyło ulubieńca publiczności.

Zwycięzca: Brian Cage – 1.35 via Pinfall (Fajny squash. KM nie miał nic do powiedzenia i to mi się podoba. Cage natomiast odnosi dominujące zwycięstwo i kto wie, pewnie na najbliższym PPV też wygra.)

Walka Nr.3: Johnny Impact vs Kongo Kong

Wydawało się, że panowie zaczną od zwarcia, ale tak się nie stało. Johnny kopnął oponenta, który się zdenerwował i wyrzucił pana pięknisia z ringu. Impact powrócił do ringu, żeby znowu wymierzyć kilka Low Kicków. Kongo nie chciał pozwolić sobie na porażkę i zaczął się stawiać. Jego Shoulder Block zatrzymał oponenta, ale to nie koniec, bo postawił on jeszcze na Corner Splash, Overhead Belly to Belly Suplex i Rolling Senton. 1…2…Kick-out. Z Leg Dropem nie poszło tak dobrze, a to pozwoliło Johnny’emu na Running Knee Strike. Po serii uderzeń, wykonany zostaje też Standing Shooting Star Press. 1…2…Kick-out. Kongo wrócił do ofensywy po ciosie głową, ale to nie koniec jego starań. Impact był już naprawdę osłabiony i próbował desperackich uderzeń. Kong dał się zaskoczyć, bo załapał się na Enzuigiri, jednak złapał rywala, gdy ten próbował skoczyć z lin. Johnny niespodziewanie ustał na nogach, ale co z tego skoro oponent załatwił go Running Body Blockiem. Walka przeniosła się poza ring, gdzie Impact przeskoczył nad schodkami, gdy przeciwnik rzucał go w te schody. Wydawało się, że Johnny przejmie inicjatywę na nowo, jednak Kongo Kong załatwił go jakimś atakiem i dorzucił do tego Kongo Cannonball. Sędzia poprosił zawodników o powrót do ringu, przez co nadział się na szalone uderzenie od Konga. Jimmy Jacobs pomógł swojemu potworowi w ustawieniu schodków na krawędzi ringu, co miało zwiastować destrukcję. Tak rzeczywiście się stało. Kong wysłał przeciwnika Lawn Dartem na schodki, co zniszczyło nos oraz uzębienie wrestlera.

Zwycięzca: Johnny Impact – 7.20 via DQ
Ocena: *1/2 (Bardzo słaba walka, która niestety miała równie słabe podłoże. Feud Impacta z Kongiem nie jest interesujący, bo po prostu żaden z nich nie ma tutaj poważnego interesu. Ot, jeden postanowił sobie załatwić drugiego, a ten drugi nie chce na to pozwolić. Niby feudy zwykle tak wyglądają w wrestlingu, ale liczyłem na coś innego. Impact powinien bić się o pasy, a Kong? No niby też, bo pokonał tego Abyssa. Wydarzenia po walce sugerują, że to nie koniec, ale ja wolałbym, żeby to jednak był koniec. O dziwo panowie nie zmierzą się ze sobą na PPV, jednak to mnie naprawdę cieszy.)

No i to byłoby na tyle. Pokazywano teraz przez jakiś czas filmy promujące walki mistrzowskie, które oczywiście były zrobione naprawdę dobrze. Ciekawostką jest to, że teraz powinniśmy zobaczyć starcie Alberto El Patron, OVE & Matt Sydal vs Austin Aries, Petey Williams, Moose & Tommy Dreamer. Oczywiście nie zobaczymy tego, ponieważ pieprzyć Alberto. Zamiast walki drużynowej zdecydowano się wyświetlić nam walkę z gali Impact Wrestling vs Lucha Underground.

Walka Nr.4: Austin Aries vs Pentagon Dark vs Rey Fenix

Pentagon nie miał ochoty walczyć z Austinem i zaczął się mierzyć z Fenixem. W międzyczasie dało się usłyszeć chanty „fuck Del Rio” i przechodzimy do walki. Aries złapał Darka i otrzymał Superkick od Fenixa. Panowie zaczęli się wymieniać uderzeniami, Pentagon załapał się na Shin Breaker oraz Back Suplex. Rey zaskoczył mistrza Impact Wrestling uderzeniem i teraz przedstawiciele LU stoją w ringu. Fenix miał dla przeciwnika Hurricanranę, mocny High Kick i próbował Moonsaulta. Nie poszło mu najlepiej, więc poodbijał się od lin i wysłał rywala poza ring Arm Dragiem. Powraca Double A z Missile Dropkickiem dla Fenixa. 1…2…Kick-out. AA skupił się na osłabianiu oponenta kopnięciami, ale po tym wykonał dwa ataki łokciem. Można przewidzieć, że to nie jest koniec. Czas na Pentagona, któremu udaje się zaskoczyć Austina Backstabberem. Przy okazji Rey został załatwiony mocnym DDT od Ariesa. Kolejnym pomysłem luchadora miała być jakaś akcja z barków, jednak do tego nie doszło. Austin próbował się stawiać i spotkała go za to kara. Powrócił Fenix z Cutterem dla Pentagona, ale i AA chciał dać do pieca. Jego Suicide Dive to dobry pomysł i w sumie zły pomysł, gdyż panów trafił Rey z Corkscrew Planchą. Czas na powrót do ringu, gdzie Rey częstował mistrza IW Forearmami. Panowie stanęli w narożniku, Rey przeskoczył nad oponentem, którego jeszcze zaskoczył German Suplexem. Dołączył do nich Pentagon i udaje mu się wykonać Powerbomb. 1…2…Kick-out. Zaplanowany został Package Piledriver, co jednak się nie udało. Aries trafił przeciwnika Bell Clapem, potem osłabił go Neckbreakerem. W cel trafia jeszcze 450 Splash… 1…2…Kick-out! Double A się wkurzył i zapiął Last Chancery, ale dźwignię szybko przerwał Fenix. Rey wykonał kilka Forearmów, potem myślał o ciekawej akcji ze swoich barków, jednak Austin miał i dla niego Last Chancery. Dźwignia po raz kolejny zostaje szybko przerwana i zawodnicy LU zaczęli współpracować. Udało im się załatwić wrestlera IW kombinacją wspaniałych akcji, których nawet nie mogę opisać, bo to trudne. W każdym razie – doszło do konfrontacji luchadorów, którzy osłabiali się Chopami. Dołączył do nich wkurzony Austin, ale wrestlerzy LU załatwili go brutalnym Double Superkickiem! Rey rzucił się na Pentagona, ale ten złapał oponenta w locie na Powerbomb! 1…2…Kick-out! To za mało, więc trzeba było wykonać Pentagon Driver i teraz mamy koniec!

Zwycięzca: Pentagon Dark – 10.15 via Pinfall
Ocena: ***1/2

Autor: RS

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o