Impact Wrestling 18.10.18 – Raport

Cześć, zapraszam na raport z najnowszego odcinka Impact Wrestling. Ostatnia obsuwa jest spowodowana tym, że brakowało mi czasu, ale teraz powinno być ok.

Federacja wyświetliła nam krótki film, w którym podsumowano wydarzenia z Bound for Glory. Na szczęście nie pokazano jak obrażony chłopiec Austin Aries odchodzi na zaplecze po tym jak zamienił się w Alberto El Patrona.

Pomysł z Nowym Jorkiem wypalił, bo publika jest naprawdę głośna. Do ringu przyszedł Johnny Impact. Nowy mistrz powiedział, że wrestling to szalony biznes i zauważyliśmy to podczas BFG. Kiedy był dzieckiem to właśnie to szaleństwo przyciągnęło go do wrestlingu. Nie jest to w porządku, ale on chciał, żeby ojciec zabrał go na show. Obejrzał wiele dziwactw. Uznał, że chce być taki jak oni. Niektórzy mówili mu też, że robienie filmów jest głupie, a teraz? Jego film trafił na Netflixa (na polskim go nie ma). Występował w Survivorze i jest z tego dumny. I ostatnio spełnił swoje największe marzenie – został głównym mistrzem. Od dawna mówili mu, że wygląda jak mistrz, ale nie ma tego czegoś. Zawsze mu gadali, że ma pewne braki, a teraz? Posiada tytuł i uważa, że ten biznes jest czymś, co trzeba robić wspólnie. Warto było ciężko pracować i w związku z tym on chce być walczącym czempionem. Jeśli ktoś domaga się walki o pas to taką dostanie. Na wyzwanie odpowiedział Fenix. Luchador wszedł do ringu i postanowił pogratulować przyjacielowi. Stoczył świetną walkę i na to zasłużył. Chce mu jednak coś powiedzieć. Walczył dla wielu federacji o pasy, ale nigdy dla Impact Wrestling. Poczuł, że to dla niego wielka szansa i chce zmierzyć się z Impactem w starciu o pas mistrza świata w następnym tygodniu. Johnny nie mógł już cofnąć swoich słów i zaakceptował wyzwanie. Obaj są przyjaciółmi, ale za tydzień będą ze sobą walczyć i on zrobi wszystko, żeby utrzymać tytuł. Jeśli jednak Fenix go pokona, to on podniesie jego rękę. Są profesjonalistami i w związku z tym za tydzień zobaczymy świetny pojedynek. Panowie podali sobie dłonie i to właściwie tyle. Impact nie jest najlepszym mówcą, ale jest dobrym babyface’m i w związku z tym podobało mi się to promo. No i najważniejsze – już za tydzień dostaniemy wielkie widowisko.

MacKenzie Mitchel chciała porozmawiać z Tommy’m Dreamerem, który powiedział, że czasami trzeba spodziewać się niespodziewanego. Moose jest naprawdę wielkim atletą, ale postanowił oszukiwać i chodzić na skróty. Przegrał w walce na BFG, ale postanowił wyżyć się na nim i Eddie’m. Ma nadzieję, że skopie tyłek Moose’a i sprawi, że dozna on poważnej kontuzji. Po chwili wyświetlono nam wywiad przeprowadzony z Moose’m i Krossem. Mr. Impact Wrestling pochwalił wygląd MacKenzie i chciał zgodzić się na jego wyzwanie, ale przerwał mu Killer. Kross powiedział do Thomasa, że to nie sam Moose, ale oni dwaj akceptują propozycję Dreamera i sprawią, że to Tommy będzie czuł się jeszcze gorzej.

Walka Nr.1: Katarina vs Taya Valkyrie

Katarina od razu sprowadziła rywalkę do parteru i następnie postanowiła zająć się nią w narożniku. Taya miała kłopoty, bo otrzymała Corner Clothesline oraz Biel Toss. Właściwie to otrzymała dwa takie rzuty i po chwili jej plecy trafiły na kolano przeciwniczki, bo Waters wykonała Backbreaker. Valkyrie zaczęła się stawiać i trafiła rywalkę Chopem i Clothesline’m. Po chwili spotkała się z kontrą i padła na matę po Slingshot Tornado DDT. Katarina wymierzyła po tym serię uderzeń i próbowała dorzucić do tego Flatliner. Plan nie wypalił i Taya odpowiedziała serią Forearmów. Potem postawiła na Low Superkick, Knee Strike i Running Meteorę. 1…2…Kick-out. Waters skontrowała jedną z akcji Kanadyjki na Jawbreaker, ale nie spodziewała się, że Valkyrie wyląduje po chwili za nią i wykończy ją swoim Road to Valhalla.

MacKenzie zapytała po walce Tayę o to jak się czuje z kontrowersyjną końcówką jej walki z Tessą. Valkyrie uznała, że to rzeczywiście nie było do końca uczciwe. Blanchard jest jedną z najlepszych zawodniczek i musi się posuwać do takich trików? Wydawało się, że szanuje Tessę, ale teraz to się zmieniło.

Zwyciężczyni: Taya Valkyrie – 3.55 via Pinfall
Ocena: ** (Całkiem przyjemny pojedynek, który pomógł Tayi w odbudowie po porażce z Tessą. Pewnie to nie koniec feudu pań i potwierdza to segment Kanadyjki po jej zwycięstwie.)

Matt Sydal i Ethan Page zgodzili się, że powinni przyjąć na klatę porażkę z BFG i skupić się na innych celach. Cierpią po porażce, ale uda im się zamienić to w sukces. Jeszcze dzisiaj Ethan załatwi Trevora i sprawi, że to Lee będzie cierpiał.

Rohit Raju został zaatakowany przez Gamę Singha, który przekazał mu, że to nie koniec pracy. Przed Rohitem jest jeszcze jeden test – będzie on najcięższy, bo zmierzy się on z samym Gamą Singhiem. Raju zapytał o co tutaj chodzi i sam też chciałbym to wiedzieć.

Walka Nr.2: Trevor Lee vs Ethan Page

Zabawne dla mnie jest to, że Trevor jest jeszcze bardzo młody, a już można nazwać go weteranem w Impact Wrestling. W końcu z aktualnego rosteru jest on jedną z nielicznych osób, która walczy w IW nieprzerwanie od paru lat.

Lee nie dał się zatrzymać i nawet nieźle mu szło w zwarciu z silniejszym rywalem. Co więcej, udało mu się sprowadzić go do parteru i zasypać Stompami. Dorzucił on do tego serię uderzeń w plecy i postanowił spiąć się do sędziego. Ethan miał teraz szansę, której nie wykorzystał. Trevor wrócił do ataku i dopiero po chwili Page mógł wziąć się do roboty. Przeskoczył on nad oponentem i rzucił go na matę. Teraz to on dominował i mocnym łokciem znokautował byłego mistrza X-Division. Nie poszło mu najlepiej w dalszej części pojedynku, gdyż Lee wyrzucił go z ringu i obalił typowym dla siebie Penalty Kickiem. Matt Sydal chciał pomóc Trevorowi w otwarciu jego trzeciego oka, ale to nie rozproszyło Trevora. Udało mu się nadziać na liny przeciwnika i spróbować na niego skoczyć. Page skontrował jego zamiar i poczęstował Lee Butterfly Backbreakerem. Ethan zaplanował Powerbomb, ale nie udało mu się wykonać tej akcji. Trevor kontrował jego ataki, potem poczęstował Superman Forearmem i załatwił pięknym Moonsaultem. 1…2…Kick-out. Page zablokował German Suplex, otrzymał kopniaka w plecy, ale dość szybko wziął się do pracy i znikąd wymierzył Uranage, które zakończyło ten pojedynek.

Zwycięzca: Ethan Page – 6.25 via Pinfall
Ocena: **1/4 (Solidna walka, która wciągnęła mnie dopiero w ostatnich minutach. Page odniósł wygraną, ale nie poszło mu gładko i to mnie cieszy, bo nie można traktować Trevora jako zwykłego jobbera.)

Rich Swann powiedział w wywiadzie z MacKenzie, że pokazali z Mackiem na BFG, że nie można z nimi zadzierać. Willie dodał, że jego ziomek zmierzy się dzisiaj z Brianem w walce o pas i będzie oglądał tę walkę oraz trzymał kciuki za Swanna. Rich na końcu stwierdził, że ma charyzmę oraz umiejętności, a to może zgubić pewnego siebie Cage’a.

Wyświetlono film z pobytu Allie w świecie nieumarłych. Kiera spotkała Allie na zapleczu i zapytała, czy wszystko z nią w porządku. Kanadyjka uspokoiła koleżankę i dodała, że dzisiaj stoczy pojedynek.

Petey Williams miał nadzieję, że Scarlett Bordeaux wybierze właśnie jego na swojego podopiecznego. Scarlett pochwaliła Kanadyjczyka, ale stwierdziła, że na świecie jest tyle osób i nie może go wybrać. Za tydzień odbędzie się mała impreza i Petey może wysłać jej wideo oraz spróbować po raz kolejny.

Walka Nr.3: Killer Kross vs Tommy Dreamer

Kross zajął się rywalem w narożniku i dość szybko powalił go na matę. Nie trafił z Knee Dropem i otrzymał Running Crossbody oraz Arm Drag. Tommy wykręcił rękę przeciwnika, potem załapał się na cios, jednak udało mu się wyrzucić Killera z ringu za pomocą Cactus Clothesline’a. Panowie zajęli się sobą poza ringiem – Dreamer znokautował oponenta łokciem i wypił wodę, którą chciał napluć w twarz Krossa. Killer wiedział co się święci. Nie pozwolił na to i osłabił Tommy’ego Atomic Dropem na barierki. Potem rozproszył sędziego i Moose to wykorzystał. Dreamer miał poważne kłopoty. Otrzymał Corner Clothesline oraz T-Bone Suplex. Kross podniósł ręce i po chwili zdecydował, że ogłuszy rywala Hammerlock Lariatem. Dreamer za każdym razem wstawał, więc Killer pomyślał o dźwigni. Tommy uwolnił się i za karę otrzymał Scoop Slam. Kross cieszył bułę i nie spodziewał się, że legenda ECW wstanie oraz osłabi go Superplexem. Panowie zaczęli okładać się po twarzy i tę wymianę zwyciężył Dreamer, który zablokował German Suplex i wymierzył desperacki Cutter. Moose rozproszył Tommy’ego i pozwolił Krossowi zapiąć swoją dźwignię, ale Dreamer pozwolił sobie na Low Blow. Jak dla mnie sędzia powinien zarządzić DQ. W każdym razie – Moose wszedł do ringu i zarówno on jak i KK załapali się na akcję od rywala. Był to połączony Neckbreaker z DDT. Tommy zabrał kij do kendo, uderzył nim Moose’a, ale z Krossem nie poszło tak łatwo. Killer powalił go dwoma Doomsday Saito i sędzia postanowił przerwać walkę.

Moose i Kross wykorzystali sytuację i zaczęli znęcać się nad oponentem. Mr. Impact Wrestling załatwił Dreamera Spearem i panowie świętowali swój sukces w ringu.

Zwycięzca: Killer Kross – 7.05 via Referee Stoppage
Ocena: **1/2 (Kolejny pojedynek i kolejna walka z solidnym poziomem. Trochę słabo, że Kross potrzebował aż siedmiu minut, żeby pokonać Dreamera, ale z drugiej strony nie stracił on swojej pozycji. A sam motyw z przerwaniem starcia przez sędziego był w porządku, bo Killer wyszedł dzięki temu na brutala, a Tommy na face’a, który nie chce się poddać.)

Eli Drake powiedział w wywiadzie, że w tej federacji spiskuje się przeciwko niemu. To konspiracja i samo to, że Abyss postanowił go zaatakować jest oszustwem. Wydaje mu się, że może wysyłać go na stół? Według Drake’a doszło do naruszenia bezpiecznych warunków pracy i on zamierza pozwać Abyssa.

LAX świętowali swoją wygraną w klubie. Muzyka jednak ucichła, bo pojawili się OGZ. Konnan chciał wiedzieć o co chodzi i Król przekazał wiadomość od szefów. Są oni na tyle mili, żeby ofiarować OGZ mały kawałek Nowego Jorku pod jednym warunkiem. LAX i OGZ będą się trzymać od siebie z daleka. Konnan chyba nie miał nic przeciwko i panowie wrócili do świętowania.

Walka Nr.4: Alisha vs Allie

Allie zmieniła kolor włosów na ciemny. Czy ma to związek z ostatnimi wydarzeniami? Nie mam pojęcia. Kanadyjka zaskoczyła Alishę Roll-upem i dość szybko spotkała się z podobnym atakiem od przeciwniczki. Wymiana ciosów zakończyła się tym, że była mistrzyni Knockouts zgniotła Edwards Running Sentonem. Po chwili wylądowała w narożniku oraz otrzymała Corner Hip Press, jednak odpowiedziała Clothesline’m. Panie zaczęły wymieniać się Forearmami i teraz lepiej poradziła sobie Alisha. Jej ofensywa była skuteczna, ale mało efektowna. Wykonany zostaje Flatliner, który nie był na tyle mocnym ciosem, żeby móc pokonać Allie. Kanadyjka nie spodziewała się Sleeper Holda, ale udało jej się przerzucić rywalkę nad sobą. Potem zaczęła bić się po twarzy i ruszyła ze wściekłą ofensywą. Kiera Hogan nie wiedziała o co biega i jej koleżanka wygrała po Codebreakerze.

Allie kompletnie zwariowała, bo zaczęła znęcać się nad Alishą. Kiera ruszyła na pomoc i udało jej się uspokoić Kanadyjkę, która była zaskoczona swoim zachowaniem. Alisha też zastanawiała się o co biega, a fani zaczęli nazywać Allie zwariowanym królikiem.

Zwyciężczyni: Allie – 4.00 via Pinfall
Ocena: **1/2 (Ten pojedynek również trzymał poziom, ale zaciekawiła mnie sytuacja po walce, która pozwala nam myśleć o tym, że Allie kompletnie zwariuje.)

Jordynne Grace już niedługo zadebiutuje w Impact Wrestling.

Walka Nr.5: X-Division Championship Match – Brian Cage vs Rich Swann

Rich zatańczył i miało to rozproszyć mistrza. Nie udało się. Cage odepchnął rywala i otrzymał za karę serię Forearmów. Potem znowu odepchnął przeciwnika, który zaczął unikać ciosów czempiona. Swann nie spodziewał się, że oponent go złapie, ale zablokował on German Suplex, wymierzył kopnięcie i padł na matę po szybkim rzucie. Rich wylądował w narożniku i tam otrzymał jedenaście Clothesline’ów. Cage postawił również na Vertical Suplex, jednak Swann zeskoczył na nogi, wyrzucił przeciwnika z ringu i spróbował znokautować go Cannonballem, ale został złapany i poleciał Powerbombem na stalowy narożnik! Brian miał teraz szansę i wykonał Apron Superplex. 1…2…Kick-out.

Po przerwie sytuacja się nie zmieniła. Mistrz dominował i obijał pretendenta. Nie spodziewał się ładnej kontry, ale od razu odpowiedział kolanem i wykonał Bullplex. Swann miał też otrzymać Fallaway Slam i właśnie tak się stało. Rich został potem podniesiony na barki oponenta, zablokował F5, ale jego Tornado DDT zostało przechwycone. Cage’owi nie udało się wykonać Suplexa, Swann ogłuszył go Springboard Savate Kickiem i spróbował Dragonrany, którą zamienił w DDT! 1…2…Kick-out. Phoenix Splash zostaje skontrowany, gdyż Brian zrobił unik. Swann otrzymał Superkick, jednak od razu odpowiedział czterema kopnięciami w głowę! 1…2…Kick-out. Pretendent próbował osłabić przeciwnika kilkoma kolejnymi kopniakami, ale tym razem załapał się na Pumphandle Facebuster. Powerbomb od mistrza zostaje skontrowany, ale Brian nie dał się zatrzymać i prawie pokonał Swanna po Burning Hammerze. Rich został ustawiony na górnej linie i tam otrzymał kilka Chopów. Mistrzowi nie udało się powalić rywala, który znokautował go ładnym Enzuigiri. Cage wziął się do pracy i skoczył prosto na Cutter! Potem otrzymał Handspring Cutter i Phoenix Splash! 1…2…Kick-out! Swann chciał wykonać jeszcze jeden Phoenix Splash, ale tym razem wylądował na macie. Potem został wykończony Powerbombem, Buckle Bombem i Cage wygrał walkę po Weapon X.

Callihan wszedł do ringu po walce i na ekranie pokazano jak przypina on Cage’a. Potem zaatakował czempiona, ale otrzymał Clothesline. Potem miał zostać wykończony Drill Clawem, jednak pomógł mu Jake Crist, który skoczył na Briana. Mistrz złapał przeciwnika i to jego znokautował swoim finisherem.

Zwycięzca: Brian Cage – 14.40 via Pinfall
Ocena: ***1/2 (Bardzo dobra walka wieczoru. Cage i Swann złapali ze sobą niezłą chemię i trafił się taki moment, że dało się uwierzyć w wygraną Richa, którego planem było pokonanie mistrza po kopaniu w jego osłabioną głowę. Brianowi udało się zwyciężyć po dawno niewidzianym finisherze. A interakcja z Callihanem ciekawa – panowie mogą się spisać naprawdę dobrze w rywalizacji ze sobą, ale trochę smuci mnie, że pas X-Division stał się aktualnie pasem dla midcarderów, którzy do tej dywizji nie za bardzo pasują.)

Autor: RS

 

No Comment.