Impact Wrestling 18.01.19 – Raport

Siemanko, znowu przepraszam za opóźnienie, ale wiecie, sesja jest i nie zawsze można znaleźć czas na rzeczy ważniejsze niż nauka. Nie będzie zaskoczeniem jak napiszę, że znowu raport robię w robocie, ale czasem miło połączyć przyjemne z pożytecznym. Po zeszłotygodniowej wygranej Krossa, krajobraz mistrzowski trochę się zmienia. Moose pomógł mu w zwycięstwie i zobaczymy co na ten temat do powiedzenia będzie miał Johnny Impact. Oprócz tego zobaczymy kolejne starcie LAX z OVE.

Walka Nr.1: Caleb Konley vs KM

Starcie godne jakiegoś Xplosion. Spodziewam się czyjejś interwencji. Caleb pokazał rywalowi, że federacja zrobiła źle zapominając o nim. Jego atak z zaskoczenia pozwolił mu na kilka uników i trafienie oponenta Leg Sweepem. To jednak byłoby na tyle, bo KM zaskoczył go dwoma Clothesline’ami i Full Nelson Slamem. No cóż, ten pojedynek jest tak interesujący, że aż zobaczyliśmy co dzieje się na zapleczu. Brian Cage demolował wszystko i chciał wiedzieć gdzie jest Impact. Nie dowiedział się i w związku z tym wszedł do ringu, żeby zniszczyć zawodników tam walczących swoimi chwytami.

Zwycięzca: brak – 1.40 via No Contest

Fallah chciał interweniować, ale otrzymał Powerbomb. The Machine dorwał na koniec uciekającego KM’a i poczęstował go wykonaniem F5 na rampie. Cage był wciąż niezadowolony i jego celem stał się sędzia. Johnny Bravo, bo tak nazywali tego arbitra komentatorzy otrzymał Clothesline i Drill Claw.

Brian zawołał Johnny’ego i zaczął domagać się swojej walki mistrzowskiej. Impact może się ukrywać, ale za tydzień spotkają się w Meksyku i właśnie w tym państwie obaj spotkają się ze sobą. Po tych słowach usłyszeliśmy theme song Johnny’ego Impacta, który stanął na rampie, ale nic nie powiedział, bo zaatakowali go Killer Kross i Moose. Cage nie przejmował się tym atakiem i spokojnie oglądał demolkę urządzoną przez heelów. Kross i Moose postanowili odejść na zaplecze, a Brian zabrał ze sobą do ringu obolałego czempiona i chciał go załatwić jakimś ciosem. Nie udało mu się, bo Impact zszedł z jego barków. Za Brianem stali już Moose i Kross. Ten pierwszy zgniótł go Spearem, a ten drugi zajął się mistrzem i jego wysłał poza siebie za pomocą Doomsday Saito.

Wściekły Cage przekazał swoim rywalom, że się nimi zajmie. Jeszcze dzisiaj zobaczymy jego walkę z Moose’m.

Walka Nr.2: Eddie Edwards vs Ethan Page

Eli Drake będzie komentował tę walkę razem z Callisem i Matthewsem. Początek walki to dominacja Page’a, który trafił rywala kilkoma ciosami w głowę. Eddie wziął się do roboty, zablokował cios oponenta i rzucił go za siebie za pomocą Overhead Belly to Belly Suplexa. Zawodnicy wyszli poza ring – były mistrz świata dalej dominował i częstował All Ego Chopami. Potem zaskoczył go Baseball Slide’m i postawił na kolejny Chop. Ethan znikąd rzucił Edwardsem na barierki i ogłuszył go Superkickiem. Panowie wrócili do kwadratowego pierścienia – w ofensywie dalej przeważał Page.

Wracamy po reklamach, nic się nie zmieniło. Eddie dopiero po kilkunastu sekundach od powrotu na antenę przeszedł do ataku. Zrobił to dzięki postawieniu na Enzuigiri. Potem wystarczyło tylko dorzucić Super Hurricanranę i można było myśleć o wygranej. Zdenerwowany Ethan nadział się na parę uderzeń i otrzymał Blue Thunder Bomb. 1…2…Kick-out. Walka przenosi się do narożnika, ale nie na długo. Page skontrował finisher rywala i prawie pokonał go po wykonaniu Brainbustera. Edwards zdążył odkopać i skontrować Uranage. All Ego wyleciał aż z ringu i został zgnieciony Suicide Dive’m od przeciwnika. Eddie nie wiedział co teraz zrobić i zabrał ze sobą Kenny’ego. Sędzia przypomniał o zasadach i Edwards otrzymał Bicycle Kick. Mimo tego udało mu się uderzyć Page’a kijem do kendo i zostać samemu w ringu.

Eli Drake postanowił się odnieść do sposobu porażki Edwardsa. Czy Eddie widzi co się z nim stało? Trzyma kij i ubiera jeansy, a nie normalny strój. Zmienił się w kogoś pokroju Dreamera, a tak nie powinno być. Eddie był wielokrotnym mistrzem drużynowym, X-Division i mistrzem świata. Teraz natomiast postanowił, że zajmie się hardkorem. Kiedy Edwards ostatnio był czempionem? Dawno temu. Drake dodał, że według niego to pora na powrót do starej postaci. Ma wyzwanie dla Edwardsa, ale wierzy w niego. Eddie powinien upuścić swój kij i wrócić do wygrywania, bo aktualnie jest zwykłym przegranym, którego jara hardcore.

Zwycięzca: Ethan Page – 7.35 via DQ
Ocena: **1/4 (Solidny pojedynek, ale jak już panowie zaczęli się wkręcać to zakończyło się to wszystko dyskwalifikacją. No i nie zapominajmy o przerwie w środku, która według mnie nie była potrzebna. Rywalizacja Eddie’go z Eli’m może być naprawdę interesująca, czekam na rozwój wydarzeń.)

OVE obiecali, że pokonają LAX. Myślę, że to nie jest specjalnie odkrywcze. Zawsze mnie rozwala jak Jake Crist próbuje grać kogoś pokroju Callihana, a Dave stoi sobie i ma wszystko w pędzlu. Na segment mogli też liczyć członkowie The Rascalz, którzy po raz kolejni próbowali nas zabawić czymś w stylu popularnego programu w Stanach Zjednoczonych (naprawdę nie wiem jakiego, jeszcze nie wiem wszystkiego).

Walka Nr.3: Jordynne Grace vs Dark Allie

Jak Allie ubierze okulary i zmyje makijaż z dolnej połowy twarzy to będzie przypominać moją postać z Fallouta 4. Nie wiem, czy naprawdę musiałem o tym pisać. Kiera Hogan, która zjawiła się razem z Grace jest prawdopodobnie jedną z nielicznych kobiet, którym pasują białe spodnie.

Allie próbowała przestraszyć rywalkę, ale co ciekawe – to gra świateł wywołała atak paniki i to Kanadyjka się zdziwiła. Jordynne natomiast przeszła do działania i zaskoczyła oponentkę German Suplexem. Potem wykonała Vertical Gourdbuster i pogoniła interweniującą Su Yung. Allie zauważyła, że ma teraz szansę i postawiła na Backstabber. Kanadyjka zaczęła podchodzić do walki dość lekceważąco, ale jej ofensywa była skuteczna. Nie działało to przez cały czas i trzeba było posunąć się do nieczystego uderzenia. Thicc Mama Pump się zdenerwowała i cisnęła oponentką w narożnik. Potem skontrowała jej Codebreaker i wykończyła Allie Pumphandle Half Nelson Driverem.

Su Yung była niezadowolona, ale podała rękę swojej koleżance. Zgasło światło i okazało się, że w ringu stoi tylko Rosemary z wyciągniętą ku Allie ręką! Kanadyjka się przestraszyła i postanowiła uciec.

Zwyciężczyni: Jordynne Grace – 2.33 via Pinfall
Ocena: brak (Nie mogę tego ocenić – pojedynek był za krótki, a szkoda, bo zapowiadał się ciekawie. Dobrze, że Grace odniosła dominujące zwycięstwo. Nie wiem co się z nią stanie w przyszłości, bo aspekt związany z Su i Allie chyba został zakończony. Wiem natomiast co z Allie i mam nadzieję, że zobaczę jej walkę z Rosemary, a na to się zapowiada.)

Scarlett Bordeaux ogłosi teraz zwycięzcę jej konkursu. Udało jej się wybrać jedną osobę, która jest utalentowana, mądra i ma wiele potencjału. Będzie nową gwiazdą i wybrała… siebie. Czy to kogokolwiek dziwi? Scarlett nazwała siebie osobą piękną i utalentowaną. Już za tydzień zadebiutuje w ringu i doprowadzi do tego, że Impact Wrestling znowu stanie się seksowny. Nie tego się spodziewałem. Na razie nie będę wydawał wyroków, ale jestem trochę zawiedziony.

Walka Nr.4: Moose vs Brian Cage

The Machine od razu rzucił się na niczego niespodziewającego się przeciwnika. Rykoszetem oberwał sędzia, który musiał zajmować się zawodnikami walczącymi aktualnie poza ringiem. Mr. Impact Wrestling chyba chciał uciec, ale tego nie zrobił, bo w porę zatrzymał go Brian. Moose wziął się do roboty – wysłał oponenta na stalowy narożnik i ogłuszył go Bicycle Kickiem. Nie udało mu się trafić Chopem i ręka uderzyła we wspomniany wyżej narożnik. Cage postanowił poczęstować rywala paroma uderzeniami, ale tak czy siak miał kłopoty z przejęciem całkowitej dominacji. Czarnoskóry zawodnik ruszył z szarżą i nie spodziewał się tego, że otrzyma Pop-Up Powerbomb na krawędź ringu. Panowie wrócili do kwadratowego pierścienia. Moose kopnął przeciwnika w nogę i na osłabianiu tej części ciała się skupił. Naszła mnie taka myśl – sędzia też musi być charakterystyczny. Nie może być zwykłym lolkiem pracującym raz w miesiącu, my musimy wiedzieć jak się nazywają, bo oni też pracują. I wydaje mi się, że w Impact Wrestling sędziowie znowu stali się charakterystyczni. Brian próbował kontrować uderzenia oponenta, ale szło mu miernie i ciężko cokolwiek miłego napisać o jego działaniach. Moose postawił na Hesitation Dropkick i celem jego ataku była noga Cage’a. The Machine wziął się do roboty dopiero po prawie dwóch minutach dostawania po dupie. Mr. Impact Wrestling otrzymał Sole Kick i Bicycle High Knee, ale odpowiedział Bicycle Kickiem i Dragon Screw Leg Whipem.

Wracamy po reklamach. Sytuacja się nie zmieniła i Moose dalej przeważał. Brian zablokował jeden z jego ataków, ale otrzymał Pop-Up Powerbomb i Running Senton. Nie zrobiło to wrażenia na Cage’u, który od razu wstał i poczęstował rywala Clothesline’m, Pop-Up Powerbombem, Buckle Bombem i Discuss Clothesline’m! 1…2…Kick-out. Drill Claw zostało skontrowane i Mr. Impact Wrestling poczęstował oponenta Dropkickiem i rzucił go na matę dzięki wykonaniu Go To Hell! 1…2…Kick-out! Zaskoczony Moose zabrał ze sobą krzesło i planował użyć tej broni do ataku. Nie trafił i otrzymał Jumping Knee oraz Drill Claw! 1…2…3!

Zwycięzca: Brian Cage – 12.02 via Pinfall
Ocena: **3/4 (Wycinamy cztery minuty powolnego obijania nogi i mamy naprawdę fajne starcie dużych gości. Właściwie to jestem zaskoczony, że to nie był siedmiominutowy sprint, bo coś takiego oglądałoby się lepiej. Brian idzie do przodu, ale czuję, że to nie koniec historii z Moose’m, bo przypominam, że jego sojusz z Krossem ma się dobrze.)

Wkurzona i jak zawsze piękna Tessa Blanchard przekazała MacKenzie, że powinna dalej być mistrzynią Knockouts, ale za sprawą Gail Kim tak nie jest. Tessie nie spodobało się to jak Mitchell na nią patrzy i zaatakowała jakąś siksę stojącą na zapleczu. Na pomoc przybyła Gail Kim, która została obarczona winą za wszystko, skądinąd słusznie. Obok przechodził Eli Drake, który chyba się tego nie spodziewał. Blanchard poradziła sobie lepiej z Kanadyjką i postanowiła ją udusić kablem. Dopiero oficjele uratowali Kim i przekazali Tessie, że ona nie może się tak zachowywać. Scott D’Amore i Sonjay Dutt zawiesili Blanchard i to byłoby na tyle.

Walka Nr.5: Rich Swann vs Trey Miguel

Panowie rozpoczęli pojedynek od zwarcia. Swann zaczął pokazywać, że uczęszczał na lekcje akrobacji, ale prawdopodobnie na tych samych lekcjach był Trey, bo on też miał wiele do zaprezentowania. Po kilku wygłupach Miguel trafił rywala Suicide Dive’m. Zawodnicy wrócili do ringu i zaczęli wymieniać się ciosami w głowę. Lepiej poszło Treyowi, który postawił na Spinning Backfist, ale mistrz X-Division dołączył do zabawy i wysłał oponenta na matę po wykonaniu Super Frankensteinera! Potem zgniótł członka The Rascalz Frog Splashem, ale to nie wystarczyło mu do wygranej. Trey zablokował Powerbomb i poczęstował Swanna Roundhouse Kickiem, a od razu po kopniaku wykonał Neckbreaker. Rich znikąd przeszedł do Roll-upa i po tym jak stanął na nogi otrzymał Superkick. Zablokował atak Miguela w narożniku i zawodnicy zaczęli się kręcić po ringu jak jakaś zabawka. Sędzia nie wiedział co zrobić i dopiero zaczął odliczać jak Trey wyszedł z kombinacji Roll-upów obronną ręka. Mistrz jednak wiedział jak wygrać i znokautował rywala Spin Kickiem. Potem zgniótł go Middle Rope 450 Splashem i to tyle.

Swann nie mógł świętować wygranej, bo zjawili się członkowie OVE. Panowie po raz kolejny zaproponowali Richowi dołączenie do ich drużyny i po raz kolejny zrobili to w sposób wulgarny. Swann zastanawiał się, myślał, ale przerwał mu theme song LAX.

Zwycięzca: Rich Swann – 5.48 via Pinfall
Ocena: **3/4 (Fajny sprint, ale za krótki. Szkoda, bo ta dwójka jest w stanie dać nam wspaniałe widowisko. Motyw z zastanawiającym się nad dołączeniem do OVE Swannem nie jest zły, ale dziwi mnie to, że nawet mając mistrza prawdziwie związanego z X-Division, i tak wracamy do walczących o pas tej dywizji typów z dywizji wagi ciężkiej.)

Walka Nr.6: LAX vs OVE

Wracamy po reklamach, panowie już się biją ze sobą. Na razie walczyli poza ringiem i sędzia chciał, żeby wszyscy rozwiązali to ze sobą w sposób legalny. Jake i Ortiz go posłuchali. Crist przeszedł do Chinlocka w ringu, ale dość prędko powalił oponenta łokciem. Wpuścił swojego brata i panowie przez chwilę masakrowali Ortiza. Mistrz drużynowy otrzymał Northern Lights Suplex i po tej akcji musiał walczyć z kolejnym Chinlockiem. Bracia Crist w pewnym momencie zawiedli, ale wrócili do ataku dzięki trafieniu przeciwnika Superkickiem. Biedny Santana za każdym razem po wejściu na krawędź ringu był z niego brutalnie zrzucany. Ortiz załatwił w tym czasie jednego z braci, a drugiego trafił Missile Dropkickiem. Teraz mogliśmy zobaczyć zmianę z Santaną, który pozamiatał. Udało mu się poczęstować Jake’a kopniakiem i na niego skoczyć. Double Foot Stomp nie trafił w cel, ale Enzuigiri już tak. Ortiz dorzucił Belly to Belly Suplex, Santana postawił na Diving Splash i ostatnie słowo należało do Ortiza częstującego Crista Headbuttem. LAX postanowili skoczyć na przeciwników stojących poza ringiem. Jake miał kłopoty i nawet udało mu się ogarnąć. Santana otrzymał typową dla Crista kombinację kopniaków. Ortiz został uderzony przez Dave’a i OVE wykonali akcję łączoną, to jest Superplex/Powerbomb! Ortiz nie pozwolił rywalom na wykonanie akcji kończącej i doprowadził do tego, że Jake otrzymał Cutter, Diving Codebreaker, Superkick i Double One Night Stand. Koniec.

Zwycięzcy: LAX – 7.12 via Pinfall
Ocena: *** (Dobra walka, oczywiście za krótka, ale dzisiaj to jest jakiś taki dzień, że wszystko jest za krótkie. Takie samo zdanie ma pewnie Twoja dziewczyna. OVE nie musieli wygrywać i ich porażka mi nie przeszkadza. LAX natomiast udowodnili swoją wartość i najpewniej zmierzają ku kolejnej walce z Lucha Bros.)

Autor: RS