Impact Wrestling 15.03.18 – Raport

Po zeszłorocznym Race for the Case powracamy do Feast or Fired. Ten odcinek skupi się raczej na tym starciu, ale to na pewno nie koniec atrakcji. Przyszła pora na raport z tygodniówki od federacji, która wygrała w WON nagrodę najgorszej federacji. No pozdro, ciekawe kto głosował. Nie mów, nie pisz, dobrze wiemy, że fanboye Okady.

Pora na ostatni występ Jeremy’ego Borasha, który promował dzisiejszy main event. Przypominam, że będą cztery walizki, które gwarantują walki o pas mistrza świata, pas X-Division oraz pasy drużynowe. Ostatni neseser natomiast powoduje, że zawodnik zostaje zwolniony z federacji.

Pokazano nam kilka skrótów z zeszłotygodniowego odcinka. Co jak co, ale trzeba przyznać, że te materiały wideo stoją na bardzo wysokim poziomie. Trzeba też napisać, że Impact Wrestling świetnie działa ostatnio na YouTube.

Walka Nr.1: Sami Callihan vs Fallah Bahh

Sami wściekle ruszył na oponenta, ale ten go zatrzymał i spowodował wycofanie się lidera OVE. Callihan nie był zadowolony i popchnął rywala, ale ten oczywiście nie dał się powalić i sam cisnął przeciwnikiem na matę. Przechodzimy do zwarcia, które zdominował Fallah. Sami starał się coś robić, ale jego działania raczej zawodziły. Bracia Crist musieli naradzić się z członkiem swojej drużyny. Prawdopodobnie podzielili się z nim jakąś taktyką, ale nie będę ukrywał, że to też zawiodło, gdyż Bahh zaskoczył Callihana ładnym Crossbody. Następnie jego Stomp trafił prosto w usta Sami’ego, co mu się naprawdę nie spodobało. Lider OVE przejął po tym przewagę i powalił oponenta Bicycle Kickiem. Potem postanowił przejść do dźwigni, ale Fallah bez problemu go podniósł. Callihan pomyślał, bo zeskoczył z barków przeciwnika i rzucił go na matę. Następnie poczęstował go serią Stompów oraz zabrał się za niego w narożniku. Mocny Chop tylko rozjuszył Bahha. Sami zaczął się domyślać co spowodował i miał rację. Doszło do momentu dominacji Fallaha, który zaskoczył rywala Headbuttem, a po chwili zdecydował się na Belly to Belly Suplex. 1…2…Kick-out. Przyszła pora na Samoan Drop, ale nie, mamy kontrę. Callihan uznał, że jego Clothesline’y zatrzymają przeciwnika. Początkowo tak było, ale przy trzeciej próbie spotkał go zawód. Bahh nie dał się powalić, wykonał Samoan Drop i zaryzykował Banzai Drop. FB zbierał się jednak za długo i otrzymał dwa Superkicki w nogi oraz coś, co miało wyglądać jak Death Valley Drop, ale z pewnością czymś takim nie było. 1…2…3.

Po walce Fallah chciał odejść, ale zwycięzca go zatrzymał i wrzucił do ringu. Wygląda na to, że Sami zamierza rozwalić mordę kolejnemu zawodnikowi, ale nie, pojawił się Eddie Edwards z własną bronią! Eddie pozbył się rywali, ale widać było, że atak Callihana spowodował mocne uszczerbki na jego zdrowiu.

Zwycięzca: Sami Callihan – 6.02 via Pinfall
Ocena: **1/2 (Jak nie byłem fanem Fallaha tak uważam, że ostatnio pełni całkiem fajną rolę promującego innych face’a. Panowie stoczyli dzisiaj całkiem fajne starcie, które oczywiście wygrał Callihan, ale z niemałymi problemami. Feud Eddiego z OVE idzie do przodu i uważam, że jest całkiem ciekawy.)

Czas na ekskluzywny wywiad z Austinem Ariesem, który przeprowadzi MacKenzie Mitchel. Mistrz został zapytany o to jak się czuje po udanej obronie pasa. AA stwierdził, że dalej jest zaskoczony, ale ostatni miesiąc był naprawdę w porządku. MacKenzie przeszła do tematu o książce Austina i Aries zaczął opowiadać o tej lekturze. Zjawił się Alberto El Patron, który zauważył, że to niezręczna sytuacja, ale chciałby porozmawiać z Austinem. MacKenzie uznała, że w takim razie odejdzie. Alberto pogratulował po tym Ariesowi i powitał go w Impact Wrestling. Chce coś wyjaśnić, bo to jest jego show. Lubi nazywać się mistrzem, bo nigdy nie stracił pasa, ale to nie jest ważne. Mamy tutaj nowego mistrza i prawdziwego mistrza, który nie jest tak cienki jak Eli Drake. Szanuje Austina, bo w końcu udowodnił fanom, że ta federacja może mieć mocnego mistrza. Chce zaskoczyć mistrza i pozwolił sobie na pewien gest, który doceni wyczyny Austina. Przyjechał jakiś ziomuś z winem oraz mięskiem. El Patron zapytał czy jest miłym gościem, a Aries powiedział, że tak, ale dobrze wiemy, że jest weganinem, bo w końcu o tym napisał książkę. Alberto poczęstował kolegę tym wspaniałym daniem, ale AA odmówił i powiedział, że może najeść się bananem. Meksykanin zapytał czy Aries chce go obrazić, ale ostatecznie spróbował mięsa i dodał, że jest wspaniałe. Tak szczerze to nie wyglądało ono aż tak dobrze. Panowie spoglądali sobie w oczy, a El Patron dalej spożywał. Po chwili wziął duży stek, ale Aries się wkurzył, odepchnął go i powiedział, że Alberto ma się zająć swoimi sprawami. El Patron uznał, że po prostu chce być kumplem i nie wiedział, że Austin jest weganinem. Po chwili chciał kupić książkę mistrza, ale ten dał mu jeden egzemplarz i skwitował to słowami, że nie potrzebuje kasy Alberto. Ten podziękował, a Aries podziękował za wino, którego się napił. Aha. To było dziwne.

Kiera Hoga spotkała Allie i pogratulowała jej wygranej. Po chwili podziękowała mistrzyni za jej wsparcie. Panie się przytuliły, ale wszystko zepsuł Braxton Sutter, który chciał wytłumaczyć swoje zachowanie. Allie nie chciała go słuchać i powiedziała, że musi uciekać.

Do ringu ruszyli natomiast Jimmy Jacobs z Kongo Kongiem. Ten pierwszy zaczął mówić, że lubi słuchać swoich słów, ale czasami woli przejść do akcji. Niewinni ludzie mogą zostać ukarani przez Josepha Parka, który cały czas nie chce przywrócić Abyssa. Jimmy w takim razie uwolni swojego potwora, który rozpocznie drogę destrukcji. Zanim do tego dojdzie – chce po raz ostatni zapytać gdzie jest Abyss, gdyż on nie jest takim złym gościem. Jego prośby nie zostały jeszcze wysłuchane, ponieważ pojawił się Father James Mitchell! James powiedział, że nie miał przyjemności poznania Jacobsa. Panowie podali sobie dłonie, a Jimmy stwierdził, że wie kim jest Mitchell i bardzo nie podoba mu się, że wszedł on do tego ringu i się sadzi. JM dodał, że jest pod wrażeniem debiutu Jacobsa i w pewnym stopniu Jimmy jest kimś jak James. Jest ekscentrycznym geniuszem oraz ma wspaniały gust ubierania się. To świetne atrybuty, ale JJ jest również fanem potworów. Musi mu powiedzieć prawdę – ta persona stojąca obok Jacobsa jest naprawdę imponująca i on mógłby ją sobie porwać. Chce jednak podzielić się pewną ciężką prawdą. Dobrze wie jak to jest zajmować się takim potworem i wykorzystać go do swoich sukcesów. Kiedy on to robił, to sprzedał właściwie swoją duszę i uczynił Abyssa swoim synem oraz mistrzem świata. Zostawili za sobą zniszczenie oraz wiele ofiar. Występuje jednak pewien problem – trzeba zapłacić za swoje działania. Jego czyny sprawiły, że świadomość Abyssa podzieliła się na dwie. Stał się Josephem Parkiem, niewinnym prawnikiem. Zawsze starał się przywrócić jego prawdziwą naturę, ale mu się nie udało. Stracił swojego potwora oraz syna. I w związku z tym musi powiedzieć Jacobsowi, że powinien odpowiedzieć za to co zrobił. Jimmy od dawna atakuje Josepha oraz krzywdzi jego rodzinę. Mitchell nic z tym nie robił, ponieważ nie czuł, że to za wiele. Teraz jednak wie, że JJ zaatakował niewłaściwą osobę. Jacobs uznał, że to on jest tutaj niebezpieczny, ale James mu przerwał mówiąc, że nie jest tutaj, żeby sobie rozmawiać. Chce podziękować Jimmy’emu, ponieważ udało mu się odzyskać coś, czego nie potrafił sam zrobić. JJ obudził śpiącego potwora i prawdziwą maszynę zniszczenia. Jest to sam Abyss i on ma dla niego dwa słowa – click, doomsday! Po tych słowach pojawił się Abyss, który zaatakował Kongo Konga! Panowie chwilę walczyli i brawl wygrał Abyss, który pozbył się oponenta z ringu! James na koniec miał jeszcze coś do powiedzenia. W podzięce za ich działania ma prezent dla swoich rywali. Oferuje im walkę Monster’s Ball za tydzień! Ej, ale tak na serio teraz będzie. Feud Kongo Konga z Abyssem to jedna z fajniejszych rzeczy, które ostatnio widziałem. Dzisiejsze promo Mitchella było genialne i naprawdę czekam na ich pojedynek.

Walka Nr.2: Taya Valkyrie vs Rosemary

Demon Assasin od razu powaliła rywalkę Spearem i zaatakowała ją w parterze. Taya próbowała się stawiać, ale ostatecznie zdecydowała, że ucieczka będzie lepszym pomysłem. Rosemary nie puściła jej tego płazem, gdyż wyszła na krawędź ringu i pozwoliła sobie na jeszcze jeden Spear. Powracamy między liny – była liderka Decay weszła na narożnik i wykonała Diving Crossbody. Następnie złapała za gardło swoją oponentkę, którą rzuciła w kolejny róg, ale tam nadziała się na kontrę. Valkyrie miała teraz coś do powiedzenia i było to mocne kopnięcie, ale też Arm Drag. Po chwili zdecydowała się na serię Forearmów, ale nagle Rosemary poczęstowała ją German Suplexem! Zaplanowany został jakiś atak, który jednak nie był najlepszym pomysłem. Taya wetknęła palce w oczy przeciwniczki i dorzuciła Jumping Boot Stomp. Panie wracają do narożnika, gdzie Valkyrie atakowała nogę rywalki. Demon Assasin zaczęła się stawiać, ale nie mogła nic zrobić wobec potężnego Sit-Out Mat Slamu. 1…2…Kick-out. Taya po tym zdecydowała się na mocarny Chop, który tylko rozjuszył jej rywalkę. Rosemary próbowała ataku kolanami – początkowo poszło jej słabo, ale udało jej się przejść do Tarantuli. Ostatecznie nic z tego nie wyszło i Valkyrie cisnęła oponentką na matę. Zapięła po tym dźwignię i próbowała finishera, który nie został wykonany. Demon Assasin udało się przejąć inicjatywę, a jej seria Forearmów była naprawdę skuteczne. Dość szybko przekonała się, że to za mało i Taya przeszła do Surfboard Stretchu, który zamieniła w Curb Stomp. Taya weszła na narożnik oraz wykonała przepiękny Diving Moonsault! Akcja nie trafiła jednak w cel, Rosemary ogłuszyła oponentkę mocnym Shining Wizardem, a następnie razem z Valkyrie poleciała z ringu po Cactus Clotheslinie. Sędzia zaczął wyliczać i doszło do tego, że panie przegrały wspólnie.

Po wszystkim zawodniczki nie były zadowolone z rezultatu i dalej się naparzały. Wydawało się, że lepiej pójdzie Rosemary, która planowała jakiś mocny Spear poza rampę, ale Taya uniknęła ataku i wymierzyła Road to Valhalla!

Zwyciężczyni: Double Countout – 7.25
Ocena: *** (Naprawdę fajny pojedynek z dobrym rezultatem. Wrestlerki były bardzo zmotywowane i dały niezłe widowisko z szybkim tempem. Żadna z tych pań nie powinna wygrywać w jakimś śmiesznym i zwykłym starciu, bo powinny wszystko wyjaśnić w pojedynku z gimmick matchem. Valkyrie ostatnio za często wychodzi zwycięsko i ciekawi mnie czy wygra też kolejnym razem.)

Eli Drake próbował dodzwonić się do Chrisa Adonisa. Udało mu się to, ale dopiero wtedy gdy skorzystał z telefonu stacjonarnego. Chris powiedział, że nie zamierza się pojawić, a Drake powiadomił go, że jest zwolniony.

EC3 obiecał, że przyniesie sobie powrót do sławy i zwycięstw po zgarnięciu jednej z walizek. Okazało się, że Austin Aries będzie bronił swojego mistrzostwa w starciu z Alberto El Patronem podczas Redemption PPV, które odbędzie się 22 kwietnia. Za tydzień Allie spotka się z powracającą do federacji Sienną, ale to nie koniec atrakcji, bo odbędzie się też Monster’s Ball Match.

Lashley spotkał na zapleczu Briana Cage’a, który jadł obiadek. Bobby powiedział, że chciałby powitać Briana w Impact Zone, ale nie myślał, że ludzie będą mówić, że to Cage musiał go ratować. Zacznijmy od tego, że on nie potrzebował i nie chciał pomocy od Briana. Nigdy nie potrzebował ratunku i jeśli Cage chce się z nim spotkać w ringu to on proponuje mu pojedynek. Cage tylko lekceważąco spojrzał na rywala i odszedł.

Matt Sydal przedstawi nam teraz swojego duchowego doradcę. Podwójny mistrz podziękował za wsparcie, które otrzymywał przez całą swoją karierę. Nie byłoby go tutaj bez pewnej osoby, która pozwoliła mu odnaleźć swoje prawdziwe ja. Nie wie gdzie znajdowałby się bez tego człowieka, który otwiera trzecie oko oraz duszę. Jego duchowym doradcą jest… Josh Matthews! Sonjay Dutt był niesamowicie zaskoczony, a Josh oczywiście opuścił stanowisko komentatorskie. Matthews zaczął od tego, że zaczął rozumieć pewne sprawy i to Sydal jest prawdziwą gwiazdą. Jest podwójnym mistrzem i szczęśliwym człowiekiem. Poprosił on publikę o skupienie swojego chi. Fani zaczęli chantować „delete”, a Josh dodał, że Matt udowodnił pewną rzecz. Niemożliwe staje się możliwe i w związku z tym ma on pewien prezent dla mistrza. Sydal odpakował pakunek i była tam maska, która była duchowym zwierzęciem Matta. Mistrz uznał, że też chciałby podziękować Joshowi, ale za jego wszystkie działania. Matthews powinien być mistrzem i właśnie dlatego on ofiaruje mu tytuł Impact Grand! Sonjay miał tego dość, a duchowy doradca ukłonił się swojemu uczniowi oraz mu podziękował. Okazuje się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. To był całkiem udany segment, ale teraz ciekawi mnie czy Matthews odejdzie od stolika komentatorskiego. W sumie nie miałbym nic przeciwko gdyby został heelowym menadżerem, ale przypominam, że aktualnie tylko Dutt komentuje tygodniówki oprócz niego i trzeba coś z tym zrobić.

Walka Nr.3: Feast or Fired Match – Eli Drake vs Moose vs EC3 vs Rohit Raju vs KM vs Petey Williams vs Tyrus vs Taiji Ishimori vs Trevor Lee vs Caleb Konley

To nie będzie łatwe do opisywania. Sam początek to ogromny brawl i pogoń za walizkami. Moose i Tyrus współpracowali, zawodnicy X-Division zajmowali się sobą. EC3 zaczął wyrzucać z ringu zawodników, ale nagle KM ruszył po neseser. Moose go zatrzymał i w ringu pozostali już tylko najwięksi zawodnicy. Tyrus powstrzymał Ethana przed atakiem, a następnie za nim poszedł. W kwadratowym pierścieniu pozostali już jedynie Moose z Eli’m. Ten pierwszy zdominował sytuację, ale poleciał poza liny. Udało mu się jednak zabrać oponenta ze sobą. W ringu doszło dowalki Rohita (Hakima Zane’a) z Ishimorim. Raju radził sobie naprawdę dobrze – jego seria Forearmów była skuteczna. Williams nie pozwolił jednak oponentowi na zabranie walizki i poczęstował go Dropkickiem w plecy. Potem dorzucił Russian Leg Sweep i Bulldog dla Japończyka. Shotgun Dropkickiem nie pogardził i zaplanował jeszcze jeden atak. Tym razem Taiji przejął inicjatywę dzięki swoim kolanom. Potem dorzucił Jumping Boot Stomp i zabrał się za walizkę. Trevor Lee zatrzymał Japończyka, ale został powstrzymany przez KM’a. Były członek ATT zawiódł i Caleb Konley wyrzucił go poza liny. Cult of Lee zaczęli współpracować, jednak Rohit zniszczył ich Dropkickiem. Petey zdecydował, że skoczy na heelów z Diving Hurricanraną, potem doszło do skoku Rohita. Ishimori nie pozostał dłużny swoim oponentom, bo zdecydował się na Springboard Moonsault. Williams powrócił do ringu, gdzie wykonał Springboard Codebreaker i Canadian Destroyer. Nikogo nie było w środku, co pozwoliło Kanadyjczykowi zgarnąć jeden z neseserów!

Petey Williams zdobywa walizkę numer dwa

Po przerwie Moose zatrzymał każdego ze swoich oponentów serią ataków. KM, Drake, Lee i Raju załapali się na wiele mocarnych ciosów. KM poleciał po tym z ringu i były mistrz Impact Grand chciał skoczyć. EC3 go zatrzymał oraz udał, że też skoczy, ale ostatecznie olał wszystkich i ruszył po walizkę. Moose starał się powstrzymać Cartera, co mu się udało. Co mu się także udało? Ściągnąć jeden z neseserów.

Moose zdobywa walizkę numer cztery

Do stanowiska komentatorskiego powrócił Josh Matthews. Ishimori zamiatał w ringu i częstował swoich rywali różnymi uderzeniami. Caleb zaczął też przeważać, ale ostatecznie i na niego czekał jeden z ciosów Japończyka. Był to Springboard Senton. Cult of Lee musieli zacząć współpracować i to im się udało. Konley pozwolił kumplowi sięgnąć po walizkę, ale zatrzymał ich Rohit Raju. Hindus jednak nie spodziewał się kombinacji Drop Toe Hold/Jumping Knee od przeciwników. Teraz przyszła pora na Tyrusa, który odepchnął oponentów i zaskoczył KM’a T-Bone Suplexem. Właściwie Konley oraz Lee też załapali się na ten cios. Drake próbował stwarzać jakieś pozory, ale ostatecznie i on otrzymał T-Bone Suplex. Pora zabrać nagrodę wiszącą w narożniku – tak się nie stało, gdyż EC3 wykonał Low Blow na byłym przyjacielu. Następnie skorzystał on z osłabionego rywala po którym wszedł, żeby zdobyć neseser.

EC3 zdobywa walizkę numer trzy

Ethan uderzył jeszcze swoją nagrodą Tyrusa i wycofał się na rampę. O ostatnią walizkę bili się Taiji z Eli’m. Japończyk wykonał Diving Crossbody, ale Drake go złapał i wykonał Gravy Train. Zjawił się KM z Ego Driverem dla byłego mistrza, ale to się nie udało i ostatecznie górą wychodzi Eli z kolejnym finisherem. Rohit też otrzymał Gravy Train, z ringiem pożegnał się Caleb, a Trevor sięgający po nagrodę otrzymał potężny Avalanche German Suplex. Eli został już sam i zdobył ostatnią walizkę!

Eli Drake zdobywa walizkę numer jeden

Zwycięzcy: Petey Williams, Moose, EC3 & Eli Drake – 17.50
Ocena: **3/4 (Solidny main event, który pozwoli nam skupić się na nowych historiach. Oczywiście już teraz mogę napisać, że wiadomo kto odejdzie z federacji, ale cieszą mnie walizki dla Drake’a, Moose’a i Williamsa. Panowie ostatnio pokazują naprawdę sporo i już za tydzień dowiemy się który z nich będzie miał szansę na tytuł mistrza świata.)

Autor: RS

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o