Impact Wrestling 14.06.19 – Raport

Halko mordo, jak nastrój? Na pewno czujesz się wspaniale, gdyż możesz rozkoszować się produktem serwowanym przez Impact Wrestling. Ich ostatnie danie związane z powrotami legend nie jest może najświeższe, ale zobaczymy – może pod warstwą starego makaronu znajdziemy przepyszne burrito? Albo pierogi, bo to zależy od tego co lubisz i od tego, czy jesteś patriotą. Zapraszam na raport.

Walka Nr.1: The North vs Rob Van Dam & Sabu

Zaczęli Sabu i Josh. Legendarny wrestler sprowadził przeciwnika do parteru, ale mógł przewidzieć to, że rywal będzie silniejszy. Mimo to, Alexander przyjął Clothesline i padł po tym jeszcze raz na ziemię – tym razem otrzymując dziwny Leg Sweep. Rob poprawił atak Springboard Leg Dropem i Suplexem. 1…2…Kick-out. Josh wziął się do pracy częstując oponenta ciosem. Była to niespodzianka, ale jakże skuteczna. Do ringu wszedł Ethan, który obił brzuch Van Dama. RVD i tak wymierzył Spinning Heel Kick, a potem postawił na Arm Drag. All Ego uwolnił się z dźwigni na rękę. Nic mu to nie dało, gdyż rywal znowu przeszedł do Arm Wrencha. Tym razem Rob puścił atak i zmienił się z Sabu, co pozwoliło face’om na wykonanie ciekawej akcji kombinacyjnej. Ethan przyjął od nich jednocześnie Rolling Thunder i Tope Atomico. Super Genie podrzuciła swojemu partnerowi krzesło i zostało ono użyte. No to niezłe olewanie zasad. Sędzia nic nie zrobił sobie z jawnego złamania przepisów, a to podpada pod paragraf. Na szczęście arbiter nie jest konfiturą. Rob wrócił do ringu i rzucił swojego partnera na Page’a. Potem poczęstował All Ego kilkoma kopniakami, jednak już po chwili musiał liczyć się z przewagą liczebną. Alexander wszedł do ringu i załatwił Van Dama Backbreakerem. Ethan otrzymał Pendulum Backbreaker i tyle byłoby z ofensywy Roba. RVD wylądował na ziemi, a jego noga została nienaturalnie wykręcona. Alexander obijał kończynę i wykonał po tym Suplex. Sabu miał już dość wkurzających zagrywek oponentów i postanowił przerwać pin. Walkę kontynuować będzie Ethan, który napotkał kontrofensywę. Nie była ona skuteczna. Van Dam wylądował w narożniku i postawił w nim na desperacki High Kick. Obaj zawodnicy położyli się po tym na macie i doszło do zmian. Sabu powalił Page’a, a następnie rzucił krzesłem w głowy przeciwników. Josh zarobił także cios w brzuch i otrzymał Poetry in Motion. Van Dam wykonał Monkey Flip i Low Dropkick. Warto zaznaczyć, że Alexander był trzymany w Camel Clutchu. Ethan chciał interweniować, ale rywale cały czas kontrolowali walkę. W ringu ustawiony został stół i możliwe, że Josh nie zapamięta tego dobrze. RVD nie skoczył z narożnika, gdyż został zaatakowany przez Moose’a. Sabu się tym specjalnie nie przejął i skoczył na Josha leżącego na stole. Page przyjął po tym Tornado DDT i podobny atak czekał na Alexandra. Ten zrobił unik, wykonał Backbreaker i razem z Page’m poczęstował oponenta Double Neutralizerem. 1…2…3.

Tommy Dreamer nie był zadowolony z tego co się stało i zdecydował, że wrzuci Moose’a do ringu. Tam już czekali Rob oraz Sabu. Mr. Impact Wrestling przyjął kilka ciosów krzesełkiem, ale udało mu się w porę uciec. RVD szykował jakiś mocniejszy atak, który na szczęście dla Moose’a nie został wykonany.

Zwycięzcy: The North – 10.41 via Pinfall
Ocena: *** (W sumie to nie było to takie złe. Walka była całkiem dynamiczna i coś się jednak działo. The North odnieśli zwycięstwo – trochę szkoda, że za sprawą Moose’a, ale dobre i to. Sabu cały czas przyćmiewa Roba, ale strasznie komiczne było to, iż nie zainteresował się on atakiem na swojego partnera.)

Moose zapytał gdzie byli Page i Alexander, gdy on potrzebował ich pomocy. Mr. Impact Wrestling słusznie zauważył, że on się zjawił i pomógł The North. Page przypomniał słowa byłego partnera, który jakiś czas temu stwierdził, iż obaj nie są na tyle dobrzy. Alexander następnie ostrzegł Moose’a mówiąc, że mógłby mu bez problemu wybić zęby, ale tego nie zrobi. Czarnoskóry zawodnik się zdenerwował i zaczął ubliżać zawodnikom z ECW.

Walka Nr.2: Jessica Havok vs Masha Slammovich

Masha nie chciała zrozumieć tego, że jest tylko mięsem armatnim dla Havok. Jessica osłabiła plecy rywalki kilkoma Backbreakerami, Forearmami i Suplexami. Slammovich zaczęła się stawiać, ale to nie robiło żadnego wrażenia na Havok, która wykonała Spinning Side Slam. Masha przyjęła Chokeslam i pożegnała się z życiem po otrzymaniu Tombstone Piledrivera.

Po walce mikrofon zabrał James Mitchell, który stwierdził, że Rosemary cały czas ma problemy emocjonalne i to właśnie one sprawiają, że jej życie jest beznadziejne. James chciał być człowiekiem dyplomatycznym i myślącym. Rosemary jednak cały czas próbowała się zemścić, a to sprawiło, że popełniła ciężki grzech. Było to podniesienie ręki na Mitchella. Demon Assassin boleśnie przekonała się o tym, iż był to błąd. Havok przerwała zaklęcie, które trzymało Su Yung na smyczy. Niefortunnie dla Valkyrie, mistrzyni oberwała rykoszetem. James stwierdził następnie, że jego misją będzie uczynienie z Jessici nowej mistrzyni kobiet.

Zwyciężczyni: Jessica Havok – 3.43 via Pinfall (Mocny squash dla Havok. Fajnie, że Mitchell wrócił do telewizji, bo będziemy mogli dzięki temu posłuchać czegoś ciekawego. Warto pochwalić segment po walce.)

Walka Nr.3: Cody Deaner vs Raj Singh

Impact przypadkiem jakiś czas temu nie ogłaszał, że do federacji wraca Mahabali Shera? Nie wiem dlaczego pytam – chociaż nie, może dlatego, że zawodnik ten jest Hindusem tak jak i członkowie DSH.

Raj wykorzystał swoją siłę, ale nie spodziewał się brutalnej odpowiedzi od Cody’ego. Deaner poczęstował go Running Shoulder Blockiem i Fist Dropem. Singh musiał uciekać i został trafiony Suicide Dive’m. Deaner wszedł na trzecią linę, jednak rozproszył go Rohit. Pozwoliło to Rajowi wykonać Neckbreaker. 1…2…Kick-out. Singh nie spieszył się. Można napisać, że jego ofensywa była nudna. A jego gacie w tygrysie paski mogłyby kogoś pobudzić do działania. Mnie nie pobudzą. Cody zaczął się denerwować i nawet ubrał swoją czapkę na głowę. O dziwo to dzięki niej udało mu się zasypać rywala uderzeniami. Raj otrzymał Deaner DDT, jednak Gama rozproszył sędziego. Rohit chciał wejść do ringu i został zatrzymany przez Jake’a. Kuzyn złapał też Gamę, który ze strachu padł na ziemię. Menadżer DSH zaczął udawać, że ma atak serca. Arbiter zajął się obolałym staruszkiem i nie widział jak Rohit częstuje Cody’ego kolanem. Cousin Jake przyjął Baseball Slide i nie udało mu się przeszkodzić Rajowi, gdy ten wykonywał jakiś przekombinowany Playmaker.

Zwycięzca: Raj Singh – 5.27 via Pinfall
Ocena: *3/4 (Na początku myślałem, że warto pochwalić końcówkę, ale z drugiej strony jej dynamiczność nie ukryje głupkowatego zabiegu z atakiem serca. Obecna rywalizacja DSH z Deanerami jest nieciekawa i nie ma rzeczy, która mogłaby zmienić moje zainteresowanie tym feudem. Ile można jeszcze czekać na push dla Jake’a Deanera?)

Melissa Santos zauważyła, że Michael Elgin zmierzy się dzisiaj z Willie Mackiem. Kanadyjczyk przekazał reporterce, że dzisiaj dokończy robotę i na jego przeciwnika czekać będzie karetka. Do ekipy dołączył Johnny Impact. Nie mógł uwierzyć w słowa Elgina, który kazał Impactowi zachować numer do szpitala, bo prędzej, czy później on też tam wyląduje. Michael dodał po tym, iż nie potrzebuje pomocy i lepiej będzie jeśli Johnny zajmie się swoimi sprawami.

Rosemary nie była przejęta kradzieżą jej zwierzątka. Chodziło o Su Yung. Mitchell może i próbuje kontrolować potwory, ale ostatniego nie upilnował. Pewnie chodzi o Abyssa. James mówi wiele, ale nie wie do czego zdolna jest Demon Assassin.

Sami Callihan wpieprzył się do szatni kobiet. Alisha próbowała go wygonić, ale Sami stwierdził, że może wchodzić gdzie mu się podoba. Tessa Blanchard uspokoiła koleżankę mówiąc, że to załatwi. Zawodniczka powiedziała Samiemu, że ten nie może się tak panoszyć. Callihan odpowiedział, iż to Blanchard zaczęła przeszkadzając mu w zeszłym tygodniu. Bardzo mu się nie podoba, że Blanchard wciska nos w nie swoje sprawy. Tessa zaproponowała walkę jeden na jeden z jednym z chłopców OVE. Sami zgodził się i spodobało mu się to, że tak gładko poszło.

Walka Nr.4: Jordynne Grace vs Madison Rayne

Pojedynek obejrzy Kiera Hogan, która zmieniła swój look. Teraz ma włosy w innym kolorze i w innym stylu. Madison i Jordynne podały sobie dłonie i zaczęły. Killer Queen próbowała przeciwstawić się sile przeciwniczki, ale było ciężko. Big Momma Pump kontrowała każdą próbę rywalki, ale nie spodziewała się ciekawego Roll-upa. 1…2…Kick-out. Druga próba zwarcia poszła po myśli Grace. Zawodniczce udało się sprowadzić Madison na ziemie i posłać ją poza ring. Rayne wzięła się w garść, jednak oponentka i tak potrafiła sobie poradzić w każdej sytuacji. Jordynne wykonała Delayed Vertical Suplex, żeby następnie dać sobie założyć Christo. Grace musiała położyć się na matę, co pozwoliło jej na uwolnienie się. Panie próbowały pokonać się Roll-upem, co wyglądało dość zabawnie, gdyż każdy pin nie dochodził nawet do 1-count. Madison otrzymała Scoop Slam, ale wstała od razu, skontrowała kolejny Slam i ogłuszyła rywalkę kopniakiem. Killer Queen zrobiła rozbieg, który pozwolił jej na trafienie Grace Single Leg Dropkickiem. Walka przeniosła się na krawędź ringu i lepiej poradziła sobie Madison, która posłała oponentkę na ziemię. Potem wrzuciła ją w stalowy narożnik i wykonała Cutter. Zawodniczki w ostatnim momencie wróciły do kwadratowego pierścienia. Jordynne zablokowała Northern Lights Suplex, ale przyjęła za to Crucifix Bomb. 1…2…Kick-out. Big Momma Pump uniknęła Monkey Flipa i zdecydowała, że wykończy rywalkę Muscle Busterem. Nie udało jej się za pierwszym razem, ale za drugim już jak najbardziej. 1…2…Kick-out. Zawodniczka była załamana, gdyż atak nie był byle jaki. Rayne zablokowała próbę wykonania Grace Drivera i została poczęstowana Lariatem. Jordynne wspięła się na drugą linę, jednak jej uwagę zwróciła interwencja Kiery Hogan. Rayne chciała to wykorzystać, ale jej się nie udało. Albo nie, jednak jej się udało, gdyż postawiła na Rayne Cutter, który dał jej zwycięstwo.

Zwyciężczyni: Madison Rayne – 10.27 via Pinfall
Ocena: *** (O dziwo naprawdę przyjemny pojedynek, a początkowo spisałem go na straty. Jordynne ładnie poprowadziła walkę z wyraźnie słabszą rywalką, ale trzeba oddać Madison, że dobrze zagrała rolę Dawida. I ten właśnie Dawid pokonał Goliata, choć nie obyło się bez kontrowersji. Nie razi mnie sposób przegranej Jordynne, bo jakoś to ją chroni, a jej rywalizacja z Kierą nie jest najgorsza.)

Walka Nr.5: Sandman vs Killer Kross

Sandman chciał zaskoczyć Krossa, ale z takim przeciwnikiem byłoby mu ciężko. KK wiedział co się święci i odparł atak. Zawodnik został sprowadzony do narożnika i zabrał kij do kendo, którym uderzył Killera. Kross nagle wstał i przeszedł do duszenia. Sędzia nie miał innego wyboru i musiał zakończyć walkę.

Killer Kross nie puszczał dźwigni i zrobił to dopiero gdy usłyszał theme song Eddie’go Edwardsa. Eddie wyrzucił rywala z ringu i zabrał Kenny’ego II. Kross chyba nie chciał mierzyć się z szaleńcem i wycofał się poza liny.

Zwycięzca: Killer Kross – 1.36 via Submission (Ciężko ostatnio chwalić Impact za decyzje bookingowe dotyczące legend ECW, ale w tym odcinku to bookerzy przechodzą samych siebie. Sandman poległ niczym jobber i uważam, że to było genialne, bo gość wygląda jakby nie wychodził z przyczepy przez dziesięć lat. Czy Kross i Edwards znowu zmierzą się ze sobą, ale tym razem na Slammiversary?)

Odwiedźmy teraz klub LAX. Ortiz opowiadał o czasach, w których celebrowali swoje zwycięstwa przy alkoholu. Konnan stwierdził, że nie powinni już tego robić, w końcu tydzień temu prawie przegrali walkę z The Rascalz. Ortiz zauważył, iż Trey nawet nie walczył legalnie, ale Konnan nie chciał tego słuchać. Według niego LAX nie potraktowali oponentów na serio i przez to mogli utracić tytuły. Santana uznał, że zadaniem Konnana było upilnować Treya, żeby ten się nie mieszał w walkę. Konnan szybko odwrócił kota ogonem mówiąc, iż słyszy Laredo Kida w oddali. To niestety nie był on, a członkowie The Rascalz. Santana oskarżył oponentów o oszustwo, ale Trey stwierdził, że to wszystko wina trunku Ortiza. Wentz chciał zaprowadzić pokój i zaproponował mistrzom kolejną walkę o tytuły. Ortiz odmówił, a Konnan powiedział, że szanuje The Rascalz za to co udało im się zrobić. Wentz chciał, żeby Konnan uszanował ich, bo w końcu są najlepszą drużyną na świecie. Doszło po tym do przepychanek i wściekłego brawlu. Konnan tym razem wziął czynny udział w walce. No dobra, nie do końca. LAX załatwili swoich oponentów i przekazali im, że dostaną swój rewanż. Teraz zjawił się Laredo Kid, który nie wiedział co ma o tym wszystkim myśleć.

Chyba pierwszy raz w historii zobaczymy Smoke Show. Scarlett Bordeaux i Fallah Bahh przywitali swoich gości, a są nimi Taya Valkyrie i John E. Bravo. Scarlett ucieszyła się, gdyż może porozmawiać z gorącą blondynką, której towarzyszem jest przystojny mężczyzna. Valkyrie nie wydawała się być zaintrygowaną i obstawiam, że jeszcze gorzej się poczuła gdy John E. Bravo powiedział, iż E w jego nazwisku oznacza erotyczny. Taya kazała się gospodarzom spieszyć, bo nie ma czasu i na dodatek nie podoba jej się sofa Bordeaux. Potem odmówiła szampana, gdyż w Slam Town pije się specjalny szampan, którego Scarlett nie posiada. Bahh się poczęstował i wygląda na to, że mu smakowało. Bordeaux zadała pierwsze pytanie. Chciała wiedzieć, czy świadomość tego, że Taya nosi spodnie w związku z Impactem tworzy dziwne sytuacje w ich życiu łóżkowym. Valkyrie oburzyła się i kazała gospodarz odpuścić sobie pytania o jej męża. Scarlett w takim razie chciała wiedzieć co to jest Slam Town i jak się tam dostać. Valkyrie przekazała jej, że dostać tam się nie da. Scarlett w takim razie przypomniała, że Taya nie broniła tytułu od trzydziestu dni – czy w związku z tym zostanie ona pozbawiona mistrzostwa? Valkyrie powiedziała, że jest spokojna o tę sytuację i nie musi martwić się ohydną szatną kobiet. Bordeuax ogłosiła po chwili, iż Taya zmierzy się za tydzień w walce o pas i jej przeciwniczką będzie Su Yung. Valkyrie obwiniła Johna E. Bravo za dopuszczenie do tej sytuacji i para odeszła z szampanem Scarlett.

Walka Nr.6: Michael Elgin vs Willie Mack

Kanadyjczyk zachęcił rywala do ataku. Mack skorzystał i przyjął w nagrodę Forearm. Panowie zaczęli się właściwie wymieniać ciosami z rozbiegu. Można napisać, iż Elgin poradził sobie lepiej, ale Shoulder Block pozbawił go równowagi. Willie wykonał po tym Running Blockbuster i trafił przeciwnika kopniakiem, który był tylko wstępniakiem do posłania Michaela za plecy Willie’go. Czarnoskóry zawodnik postawił na Exploder Suplex, a potem zdecydował, że załatwi oponenta Apron Suplexem. Nie udało mu się, a pojedynek przeniósł się na krawędź ringu. Elgin poradził sobie doskonale i naciągnął on liny, żeby osłabić plecy rywala. Willie przyjął po tym Superkick i Baseball Slide.

Wracamy po przerwie. Michael poczęstował przeciwnika Dropkickiem, a potem zajął się nim w narożniku. Mamy kontrę, która pozwoliła Mackowi obalić Kanadyjczyka dwoma Clothesline’ami. Chocolate Thunder zaskoczył też rywala Spinning Heel Kickiem, Scoop Slamem i Leg Dropem. 1…2…Kick-out. Pojedynek przeniósł się do narożnika i Willie nagle wykonał Uranage. 1…2…Kick-out. Stunner został skontrowany i zawodnicy wymienili się kopniakami. Elgin wygrał tę wymianę. Jego Superkick pozbawił życia czarnoskórego wrestlera, jednak Mach wierzy w zmartwychwstanie. Pojedynek wrócił do narożnika i Elgin postawił tam na Superplex! 1…2…Kick-out. Elgin Bomb został zablokowany. Michael ruszył z szarżą, jednak nie trafił i przyjął Springboard Leg Drop. Willie zdecydował, że załatwi rywala Suicide Dive’m. Elgin uchronił się łapiąc Swanna i rzucając go na krawędź ringu. Mack się zdenerwował i ogłuszył Kanadyjczyka Baseball Slide’m. Niestety, zawodnik niepotrzebnie sprawdził stan Richa, bo Elgin już się ogarnął. Willie przyjął Clothesline, Buckle Bomb i Elgin Bomb. 1…2…3.

Swann uratował Macka, gdyż ten miał otrzymać kolejny Elgin Bomb. Zjawił się Johnny Impact, którego celem stał się Rich. Johnny chciał wykonać Crucifix Powerbomb i wygląda na to, że mu się to udało. Czekaj, czekaj, czy to przypadkiem nie jest Kona Reeves? Michael docenił postawę Impacta i podał mu rękę. Był to jednak jego plan, gdyż Kanadyjczyk wykonał German Suplex i założył sobie po tym okularki Johnny’ego. Michael nie skończył znęcać się nad Mackiem, którego rzucił Powerbombem na stalowy narożnik.

Zwycięzca: Michael Elgin – 8.40 via Pinfall
Ocena: ***1/4 (Naprawdę fajny main event, ale wydaje mi się, że brakowało w nim pewnej dramaturgii. Elgin ładnie rozprawił się z rywalem i jego droga do tytułu jest coraz prostsza. Segment po walce był niezły i w sumie fajnie, że Michael pocisnął po Johnny’m.)

Autor: RS