Impact Wrestling 12.04.19 – Raport

W tym momencie powinienem zajmować się swoją pracą licencjacką, ale litości, prędzej zejdę na zawał niż ją napiszę. Najpewniej guzik to kogo obchodzi i w ogóle mnie to nie dziwi. Chcę jednak chociaż przez chwilę poudawać, że jestem produktywnym człowiekiem, a moje życie wcale nie jest bezsensowne i w związku z tym zapraszam na raport z najnowszego odcinka Impact Wrestling.

Walka Nr.1: Moose vs Zachary Wentz

Wentz dał się zwieść rywalowi, który podał mu rękę. Planem Moose’a było poklepać członka The Rascalz po głowie i sprowadzić go do parteru. Zachary został spoliczkowany i to go bardzo zdenerwowało. Wentz zaskoczył przeciwnika Diving Hurricanraną, potem wyrzucił byłego mistrza Impact Grand z ringu i tam doprowadził do tego, iż Moose nieprzyjemnie trafił w stalowy narożnik. Powracamy do kwadratowego pierścienia. Mr. Impact Wrestling przyjął dwa Corner Hip Pressy i od razu po nich odpowiedział na ataki oponenta poprzez ogłuszenie go Corner Dropkickiem. Zachary przyjął także Hesitation Dropkick i potężny cios w klatkę piersiową. Nic nie zapowiadało tego, że czarnoskóry zawodnik zostanie sprowadzony do defensywy. Moose wykonał Biel Toss i wrócił do znęcania się nad rywalem z wykorzystaniem siły swoich rąk. Nastąpiła zmiana taktyki i od tego momentu głowa Wentza była wgniatana w matę. Członek The Rascalz miał zostać wykończony Apron Powerbombem – miał, ale nie został, gdyż udało mu się stanąć na krawędzi. Szkoda tylko, że Moose to przewidział. Wentz zaliczył nieprzyjemny upadek, ale jego przeciwnik trochę spierniczył sprawę. Zachary skoczył na niczego niespodziewającego się oponenta i już po chwili masakrował go Dropkickami w narożniku. Mr. Impact Wrestling przyjął serię uderzeń oraz został zgnieciony ciałem rywala, gdyż ten wykonał Springboard Crossbody. Wentz postawił po tym na typowe dla niego kolano i wszedł na trzecią linę. Moose złapał skaczącego przeciwnika i posłał go prosto na Dezmonda i Treya. Zachary chyba miał już dość, ale stawiał się dalej. Mr. Impact Wrestling został ogłuszony serią Superkicków, jednak w pewnym momencie udało mu się podrzucić przeciwnika i posłać go na liny. Wygranie walki za pomocą Speara było już tylko formalnością, ale niezbędną formalnością.

Zwycięzca: Moose – 8.35 via Pinfall
Ocena: **1/2 (Niezły pojedynek z przewidywalnym finałem. Moose na razie masakruje członków The Rascalz i wygląda na to, że to jeszcze nie koniec, bo na linii ognia stoi jeszcze Dezmond.)

Federacja promuje w najlepsze powrót Roba Van Dama. Może on być ciekawym dodatkiem do rosteru, ale błagam, nie częstujcie go tytułem na dobry start. Nie wiem w jakiej formie jest ten zawodnik, bo oceny United We Stand nie były zadowalające i odechciało mi się oglądać ten event.

Gwiazda ROH Madison Rayne (myślę, że to był ostatni raz kiedy użyłem tego żartu) rozmawiała z Melissą Santos. Paniom przerwała Tessa Blanchard, która pojechała Madison mówiąc, że żyje ona starymi chwilami. Rayne przypomniała rywalce, że pokonała ją dwa razy, a ani razu z nią nie przegrała. Potem zaproponowała walkę i Blanchard zgodziła się na to.

Walka Nr.2: Su Yung vs Rosemary

Demon Assassin rzuciła się na przeciwniczkę i przy okazji uderzyła interweniujące druhny. Ogólnie to zastanawia mnie dlaczego panie walczą w zwykłym starciu, a nie na przykład walce na śmierć i życie. Przecież to miałoby więcej sensu. Su kompletnie nie radziła sobie z rywalką i dopiero po jakichś dwóch minutach mogła cokolwiek zdziałać. Jej pomysłem było zaatakować nogę oponentki, a to było skuteczne, ale jakże nieciekawe. Yung już teraz planowała wykończyć Rosemary, ale nadziała się na kilka uderzeń kontrujących. Demon Assassin wykorzystała sytuację i załatwiła rywalkę ładnym Inverted DDT. Su została po chwili trafiona serią ciosów z rozbiegu i przyjęła trzy uderzenia w klatkę piersiową. Rosemary zrobiła rozbieg, który miał jej pomóc w znokautowaniu przeciwniczki kolanem. Pomógł. Yung chciała znikąd wykonać Panic Switch, ale Rosemary potraktowała ją German Suplexem. Su od razu wstała i przyjęła Spear. Ring został po tym otoczony przez druhny i nagle poza ringiem pojawiła się Kiera Hogan. Czarnoskóra zawodniczka próbowała pomóc i doprowadziło to do kłótni z Rosemary. Druhny zaatakowały przeciwniczki i sędzia postanowił przerwać pojedynek. Su mogła teraz na spokojnie zająć się jedną z oponentek. Rosemary została znokautowana za pomocą Mandible Claw, a po chwili padła na matę, gdyż otrzymała Panic Switch. Kiera mogła tylko to obserwować, ale wcale nie musiała. Mogła na przykład zamknąć oczy. Oczy jednak zamknęła jej Su, która potraktowała Kierę swoim finisherem. Ciekawe po co konferansjer ogłosił, że Yung wygrała walkę. Przecież No Contest było, a nawet według mnie to Su powinna przegrać przez DQ.

Zwyciężczyni: brak – 5.35 via No Contest
Ocena: * (Bardzo słabe widowisko. Panie kompletnie się nie wkręciły w ten pojedynek i postanowiły trochę przymulać. Tempo siadło, jedynie końcówka wyglądała solidnie, ale to i tak za mało. Nie wiem, czy chcę oglądać dalszą część tej rywalizacji.)

Ace Austin będzie chciał zmierzyć się z Aidenem Prince. Nie ma to jak sensowny pomysł na pierwszą rywalizację. Po chwili pokazano nam film ze spotkania Killer Krossa z Willie Mackiem. Kross zapytał rywala, czy ten lubi jazz. Chodzi mu o taką muzykę i pyta, gdyż każdy grajek musi być mistrzem w swoim fachu. KK przekazał Mackowi pewną prawdę. Ludzie widzą, że Rich robi sobie z Willie’go przydupasa i lepiej będzie jak ktoś tutaj przemyśli swoją przyszłość.

The Deaners chcieli przygotować się do debiutu w Impact Wrestling i w związku z tym chcieli porzucić między innymi alkohol. Ostatecznie uznali, że wypiją jeszcze jedno piwo i segment skończył się tym, że Cody spoliczkował Jake’a. W ogóle to ten Cody już walczył w TNA, ale jego ocena na cagematch zaczyna budzić pewne podejrzenia. Jestem też przekonany, że tę dwójkę już widzieliśmy w Impact Wrestling, ale możliwe, że tylko podczas Xplosion.

Walka Nr.3: The North vs Sheldon Jean & El Reverso

W skład The North wchodzą Josh Alexander i Ethan Page. Josh rzucił luchadora na matę i postanowił zaczekać na drugiego oponenta. Sheldon był podobnym zagrożeniem co El Reverso i Alexander bez problemu sobie poradził. Reverso wrócił do ringu i tym razem to on rozdał kilka kart. Okazało się, że były to same dwójki pik, a Josh ma w rękawie co najmniej asa lub jopka. Kanadyjczyk wykonał Death Valley Bomb, a potem dorzucił do swoich ataków asystowany Gourdbuster. Do ringu wszedł Page, który poczęstował oponenta Backbreakerem. W ekipie The North dokonana została zmiana, ale panowie nie zdecydowali się na jakąś kombinację. El Reverso chciał zaskoczyć Josha kopniakiem. Jego noga została złapana i Alexander wykonał piękny Powerbomb z lądowaniem na kolanie. Brutalny zawodnik. Do kwadratowego pierścienia wrócił All Ego, lecz jego atak nie był skuteczny. Jean zaskoczył Ethana kilkoma ciosami i Springboard Clothesline’m. 1…2…Kick-out. Page poleciał na liny, ale udało mu się wrócić do ataku. Luchador przyjął serię kopniaków, a Sheldon przyjął Blue Thunder Bomb oraz Diving Elbow Drop. El Reverso nie pozwolił oponentom wygrać walki, gdyż zaskoczył ich ładnym Springboard Moonsaultem. Atak nie zrobił chyba wrażenia na Joshu, a na pewno nie zrobił na Page’u. The North ogłuszyli przeciwnika paroma ciosami i wygrali walkę po Assisted Pop-Up Spinebusterze.

Zwycięzcy: The North – 5.35 via Pinfall
Ocena: **1/2 (W tej ekipie jest wielki potencjał, a dobrze wiem, że Ethan i Josh tworzyli zespół w innych federacjach. Mam nadzieję, że w Impact Wrestling nie porzucą projektu na tę dwójkę, gdyż przyda się kilka drużyn mogących rywalizować o większą stawkę. A walka miała być pokazówką dla Josha i myślę, że spełniła ona swoje zadanie jedynie w połowie.)

Walka Nr.4: Madison Rayne vs Tessa Blanchard

Gail Kim dołączyła do stolika komentatorskiego. Tessa odepchnęła twarz rywalki i to był błąd, gdyż Rayne ruszyła z kontrofensywą. Wielokrotna mistrzyni Knockouts trafiła przeciwniczkę łokciem i poczęstowała ją Hurricanraną. Potem wykonała jeszcze jedną Hurricanranę – tym razem ładniejszą i wygląda na to, że miesiące spędzone w ROH (lub w świecie nieumarłych) trochę jej pomogły. Tessa zrobiła kolejny błąd, gdyż zapytała Gail z czego ta cieszy bułę. Okazało się, że z niczego. Spodziewałeś się takiej odpowiedzi? Rayne zawiodła w kolejnej części starcia i przyjęła serię typowych dla Blanchard ataków z Low Dropkickiem na czele. Madison znikąd przeszła do pinu, ale już po chwili leżała na macie, ponieważ rywalka wykonała Suplex. Tessa postanowiła wyrzucić Rayne z ringu i pokazać Kim co się z nią stanie na najbliższym PPV. Pokazała to na przykładzie i postanowiła uderzyć oponentkę. Madison miała problemy, którym nie potrafiła zaradzić. Walka przeniosła się w okolice narożnika i to dalej Blanchard miała najwięcej do powiedzenia. Rayne przyjęła Dropkick oraz Codebreaker.

Wracamy po reklamach. Zawodniczki wymieniały się uderzeniami w głowę i wygląda na to, że lepiej poradziła sobie Tessa. Irish Whip jej jednak nie pomógł i Rayne trafiła oponentkę Dropkickiem. Potem dorzuciła do tego Enzuigiri oraz Northern Lights Suplex. 1…2…Kick-out. Blanchard nie była zadowolona i zupełnie znikąd wykonała Full Nelson Reverse STO. 1…2…Kick-out. Była mistrzyni kobiet skoczyła z narożnika i nie był to najlepszy pomysł. Madison zrobiła unik i poczęstowała po tym Tessę Crucifixem. 1…2…Kick-out. Rayne Cutter został skontrowany i Blanchard wykonała po tym naprawdę fajny Slingshot Suplex. Pojawiła się próba pinu, jednak leżąca zawodniczka podniosła bark. Panie postanowiły przejść do narożnika i przyszykować spot z Superplexem. Ten atak przyjęła Rayne, która po raz kolejny w ostatnim momencie podniosła bark. Blanchard zdecydowała, że zakończy ten pojedynek inaczej. Zabrała krzesło, ale nie spodobało się to Gail Kim. Kanadyjka zabrała krzesło i dopuściła do porażki Tessy, gdyż ta została pokonana po Roll-upie.

Zwyciężczyni: Madison Rayne – 13.10 via Pinfall
Ocena: *** (Tak ogólnie to w zeszłym tygodniu zbyt brutalnie oceniłem walkę Madison. Tym razem znowu jej się udało i aż zaskakuje mnie dobry poziom jej starć. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić to na pewno do jej wygranej. Niby miała ona sens, gdyż Tessa przegrała przez swój błąd, ale Blanchard znowu wychodzi na idiotkę.)

Eli Drake i Eddie Edwards przekazali braciom Lucha, że teraz to oni są naturalnymi pretendentami do tytułów. Nie mogli dokończyć, ponieważ pojawili się członkowie LAX. Doszło do małej walki przerwanej przez arbitrów. Szkoda tylko, że nie zobaczymy finału rywalizacji Edwardsa z Eli’m.

Melissa Santos przeprowadziła wywiad z Johnny’m Impactem oraz Tayą Valkyrie. Parka nazwała Briana i Jordynne głupkami, a po chwili Valkyrie zwróciła uwagę na nietypowy sojusz, który powinien zaniepokoić Melissę. OVE nagrali krótki film i Sami Callihan obiecał, że zostanie nowym mistrzem X-Division. No spoko, jedziemy dalej. Fallah Bahh szukał Scarlett Bordeaux i w związku z tym zaglądał do wszystkich pokoi. Potem postanowił otworzyć damską szatnię i jedyne co usłyszał to kobiecy krzyk. Scarlett pojawiła się znikąd i Bahh jej podziękował. Bordeaux jednak uznała, że nie skończyła jeszcze załatwiać swoich spraw związanych z Fallahem i już za tydzień pomoże mu w walce z Desi Hit Squad.

Walka Nr.5: Jordynne Grace & Brian Cage vs Taya Valkyrie & Johnny Impact

Impact otrzymał nowy titantron, w którym został ukazany jako gwiazda filmowa. Właściwie to zachowanie mistrza przypomina mi trochę stary gimmick The Miza. Walkę rozpoczną panie. Taya czuła się bardzo pewnie i to był błąd, ponieważ jej rywalka od razu potraktowała ją kilkoma uderzeniami z rozbiegu. Kanadyjka wylądowała kilka razy w narożniku i przyjęła Big Boot. Potem została poczęstowana Corner Meteorą, Corner Elbow Smashem i Vader Bombem. Valkyrie uniemożliwiła przeciwniczce wykonanie jakiegoś ataku – Taya postanowiła wpuścić do ringu męża, ale ten nie był zainteresowany. Impact zagrzał jedynie żonę do walki, ale musiał liczyć się z tym, że zmiana w drugiej drużynie i tak zmusi go do starcia z Brianem.

Wracamy po przerwie. The Machine próbował wykorzystać swoją siłę i musiał liczyć się z kilkoma odpowiedziami. Johnny spróbował Superkicka, ale ten atak nie zrobił wrażenia na Cage’u. Brian wykonał Fallaway Slam, ale już po chwili został potraktowany kopniakiem i zgnieciony ciałem rywala, który postawił na Springboard Crossbody. Cage tylko na chwilę stracił kontrolę nad walką. Gdy wrócił do ataku to znokautował oponenta Clothesline’m i wysłał go na matę za pomocą Back Body Dropa. Impact przyjął po tym serię Corner Clothesline’ów i liczył na to, że uda mu się wpuścić do ringu żonę. Udało się, ale Taya chyba nie chciała walczyć. Jordynne nie przejęła się niechęcią, jednak Johnny pomógł Valkyrie i doprowadził do tego, że Kanadyjka przygniotła Grace swoim ciężarem. Mistrzyni dorzuciła do tego Corner Meteorę, parę ciosów i Leg Drop. Pretendentka miała kłopoty i została potraktowana Corner Hip Pressem oraz kolejną Meteorą. 1…2…Kick-out. Taya czuła się bardzo pewnie – za pewnie, gdyż Grace ot tak sobie ją podniosła i wykonała jej Powerbomb. Johnny kazał swojej żonie zająć się rywalką i uznał, że jej pomoże. Elbow Drop jednak w cel nie trafił i przyszła pora na zmianę. Cage poczęstował mistrza kilkoma Clothesline’ami, Backbreakerem i Neckbreakerem. Impact przyjął następnie CCS Enzuigiri i German Suplex. 1…2…Kick-out. F5 zostało skontrowane i Johnny wykonuje Moonlight Drive. 1…2…Kick-out. The Machine blokuje atak rywala i nie pozwala mu na wykonanie finishera. Doszło do małej kolizji i Johnny przyjmuje Discuss Lariat. Taya nie mogła na to spokojnie patrzeć i została ukarana. Przyjęła German Suplex, ale wystawiła męża prosto na Suicide Dive od Jordynne. To był jej plan, gdyż Grace padła na ziemię po Spearze, ale to jeszcze nie jest koniec, gdyż do zabawy dołączył Brian. Zgniótł on Impacta swoim ciałem i postanowił go wykończyć w ringu. Nie spodziewał się jednego – tego, że jego nogę uderzy sędzia Johnny Bravo. Mistrz Impact Wrestling wiedział jednak co się święci i wykorzystał sytuację, żeby załatwić Cage’a kolanem. Sędzia szybko wyliczył i mamy zwycięzcę.

Wkurzony Brian szybko wstał i jego nowym celem został sędzia. Na pomoc jednak przybyła Taya Valkyrie i mistrzowie mogli skopać osamotnionego Cage’a.

Zwycięzcy: Taya Valkyrie & Johnny Impact – 13.20 via Pinfall
Ocena: ***1/4 (Fajna walka drużynowa z całkiem ambitnym tempem. Heel turny sędziów zwykle są nic nie warte, ale tutaj to może trochę pomoże, gdyż pozwoli to wyjaśnić blamaż Cage’a w starciu z Krossem. Na razie Taya i Johnny radzą sobie doskonale z rywalami, ale czy tak będzie na Rebellion PPV?)

Autor: RS