Impact Wrestling 04.10.18 – Raport

Bound for Glory odbędzie się już za tydzień i w związku z tym zapraszam na kolejny odcinek Impact Wrestling, w którym federacja postara się podbudować przyszłą galę. Wierzę, że będzie ciekawie i zostaną zapowiedziane kolejne starcia.

Walka Nr.1: Matt Sydal vs Rich Swann

Sydal zaproponował uścisk dłoni i Rich postanowił się na to zgodzić. Nie spodobały mu się jednak wygłupy Matta i w związku z tym, Swann poczęstował go mocnym kopnięciem w głowę oraz drugim kopniakiem, ale poza ringiem. Były mistrz X-Division miał kłopoty i otrzymywał uderzenia, ale w pewnym momencie zaczął ogarniać. Snapmare z jego strony zostało ładnie skontrowane i RS postawił na Crucifix Head Scissors, Jumping Snapmare i po tym przeszedł się po głowie oponenta. Rich czuł, że to może być jego moment, jednak Sydal zaskoczył go kopnięciem i poza kwadratowym pierścieniem wymierzył Chop. Swann nie mógł pozwolić na to, że rywal go stłamsi, ale Matt ukrył się pod ringiem, żeby wykonać jakiś nieczysty atak. Rich kompletnie nie spodziewał się takiej akcji ze strony przeciwnika. Sydal dorzucił po chwili cios kolanem i Sidewalk Slam. Potem zaczął planować Back Suplex, jednak Rich stanął na nogach i pozwolił sobie na serię kopniaków w brzuch. Potem zdecydował się na Hurricanranę i Roundhouse Kick. 1…2…Kick-out. Matt powoli brał się do roboty, jednak Handspring Cutter mu na to nie pozwolił. Swann po takim ciosie myślał, że może już wykonać finisher, ale zbierał się do tego za długo. Matt go dorwał i pozwolił sobie na Super Frankensteiner, jednak Swann po raz kolejny stanął na nogach i ogłuszył rywala Superkickiem! Potem sam chciał powalić oponenta Frankensteinerem, ale Sydal skontrował to na Powerbomb! Matt zablokował także Roundhouse Kick, żeby samemu znokautować przeciwnika takim ciosem. Jego finisher nie został wykonany i Swann nagle wymierzył Spinning Kick, ale w momencie wchodzenia na górną linę ktoś zrzucił go z narożnika. Był to Chandler Park, którego jednak nikt nie poznał i komentatorzy zaczęli się zastanawiać kim jest tajemniczy jegomość. Ostatecznie stwierdzili, że to Ethan Page, co jest prawdą. Powerbomb od Page’a wystarczył, żeby pokonać Richa.

Matt po walce podziękował nowemu sojusznikowi i panowie zostawili w ringu rozjuszonego Swanna.

Zwycięzca: Matt Sydal – 7.40 via Pinfall
Ocena: **3/4 (Solidne starcie, momentami nawet dobre, ale wydaje mi się, że panowie nie mogli się ze sobą zgrać. Nowa ekipa wygląda nieźle i zobaczymy co z tego wyniknie, ale spodziewam się, że to jeszcze nie jest ostatnie słowo od Richa. No i to trochę śmieszne, że Matthews nagle zapomniał kim jest Chandler Park. Czyli co, wystarczyło zdjąć okulary i nagle nie wiadomo kim jesteś? Muszę tego spróbować.)

Sami Callihan i Jake Crist chcieli wiedzieć, czy Dave czuje się lepiej. Pentagon i Fenix już go wypuścili jakby co. Crist krzyknął, że Meksykanie posiadają moce magiczne i nie wyglądał najlepiej. Callihan obiecał, że skopie tyłki swoich przeciwników i zaproponował im starcie ekip, które zobaczymy jeszcze dzisiaj.

Eddie Edwards odebrał telefon od Moose’a i chciał wiedzieć o co biega. Okazało się, że czarnoskóry zawodnik porwał Alishę Edwards i został zmuszony do tego, żeby pojawić się w jakimś barze.

Josh Matthews i Don Callis zauważyli, że Scarlett Bordeaux stanęła obok ich stołu komentatorskiego. Don zaczął wariować i pozwolił Scarlett usiąść obok nich oraz zaproponował jej wodę. Bordeaux podziękowała i nazwała Callisa dziesiątką, a Josha piątką, bo nie ruszył się, żeby się nią zająć. Potem dodała, że szuka osoby, z której uczyni przyszłego mistrza.

W ringu zjawił się Eli Drake, który po raz kolejny zorganizuje otwarte wyzwanie. Drake powiedział coś po hiszpańsku i uznał, że wszyscy wiemy co teraz się stanie. Trwa sezon na otwarte wyzwania, ale niektórzy tego nie zrozumieją. Czeka teraz na jakiegoś gościa, który umie latać, bo on chce skopać jego tyłek. Eli zaczął sobie żartować z publiki i to właściwie tyle. Na wyzwanie odpowiedział La Parka. Spokojnie, to nie LA PARK, ale jakiś podrabianiec. Publika nie była pod wrażeniem tego występu i domagała się prawdziwego luchadora.

Walka Nr.2: Eli Drake vs La Parka

La Parka szybko zajął się przeciwnikiem w narożniku, ale kamera była bardziej zajęta pokazywaniem Scarlett Bordeaux. Eli nie miał nic do powiedzenia, a jego przeciwnik, fan straszdziernika zaczął tańczyć. Drake jakimś cudem wykonał Jumping Neckbreaker i zaczął szukać krzesła. Wziął jedno i myślał o ataku, ale sędzia nie chciał mu na to pozwolić. La Parka stanął na nogi i poczęstował go Spinning Headlock Elbow Dropem. Potem zdecydował, że uderzy Drake’a krzesłem, ale Eli się wycofał i już nie wrócił.

Zwycięzca: La Parka – 2.30 via Count-out
Ocena: brak (No to nie było dobre. Publika całkowicie olała luchadora, a Eli wyszedł tutaj na strasznego leszcza. Zaczynam jednak podejrzewać, że Drake na BFG też zaproponuje walkę komuś z szatni i na wyzwanie odpowie Chris Jericho. Jakby co to ja pisałem to pierwszy i zobaczycie, to się sprawdzi.)

Ortiz i Santana pocieszali Konnana, który obiecał, że nie złamie zawieszenia broni. Obok nich zjawili się członkowie OGZ, którzy wykrzykiwali jakieś słowa i zaczęli sobie żartować z oponentów. Zabrali ich tytuły, potem flagi i Król kazał Konnanowi coś z tym zrobić. Potem zauważył napoje i postanowił wypić tequilę, którą po chwili splunął w twarz lidera LAX. Konnan stał jednak niewzruszony.

Matt Sydal uznał, że Rich nie skorzystał z szansy, którą otrzymał i to Ethan Page postanowił wykorzystać jego nauki. Page zgodził się z nim i przypomniał co zrobił. Potem zauważył, że otworzył swoje trzecie oko. Sydal dodał, iż będzie teraz tworzył z Ethanem ekipę i proponuje Richowi walkę dwóch na dwóch na BFG.

Walka Nr.3: Murder Clown vs Joe Hendry

Joe przygotował film, w którym wyśmiewał Katarinę i jej nowego przydupasa. Całkiem zabawne. Hendry był przygotowany i nie obawiał się walki. Udało mu się uniknąć szarży Clowna i poczęstować go serią ciosów. Potem ogłuszył go kolanem i chciał go wysłać do narożnika. Plan nie wypalił i Murder Clown poczęstował go Clothesline’m. Joe został ustawiony w pozycji Tree of Woe i przyjął Hesitation Dropkick. Szkot miał poważne problemy i nie mógł uniknąć serii uderzeń w głowę. Przeciwnik chciał go złapać za nogę, ale zmienił zdanie i wykonał Scoop Slam. Running Senton nie trafił w cel i Joe zaczął ogarniać. Udało mu się powalić Clowna Fallaway Slamem, ale rywal nie pozwolił mu na zapięcie Ankle Locka. Clown ogłuszył po tym Szkota Corner Body Blockiem i wykończył go Diving Splashem.

To nie koniec, ponieważ Murder Clown wyciągnął stół, wrzucił go do ringu i postanowił załatwić Hendry’ego. Grado otrzymał Low Blow od Katariny, a Joe został ustawiony na stole i otrzymał Diving Splash.

Zwycięzca: Murder Clown – 2.45 via Pinfall
Ocena: brak (To również nie było najlepsze i kompletnie nie wiem do czego to zmierza. BFG odbędzie się już za tydzień, a tej rywalizacji brakuje ładu i składu. Hendry dostał po tyłku, ale co dalej? Nie mam pojęcia. Mam tylko nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł, żeby zorganizować między nim a Clownem rewanż.)

Eddie Edwards wszedł do baru i spotkał Moose’a, który rzeczywiście uprowadził Alishę. Edwards został zmuszony do rzucenia na ziemię swojego kija do kendo i domagał się uwolnienia żony. Moose uznał, że tak łatwo nie będzie. Chce coś przypomnieć Eddie’mu. Był z nim cały czas i się dla niego poświęcał. Gdy jednak sam trafił do szpitala, to dopiero Aries i Kross okazali się jego prawdziwymi przyjaciółmi. Chce wiedzieć gdzie wtedy był Edwards. Eddie przekazał rywalowi, że Austin i Killer Kross nie są jego kumplami i chcą go wykorzystać, ale Moose go nie słuchał i stwierdził, że był za każdym razem, gdy Eddie go potrzebował. Edwards się z nim zgodził i powiedział, że obaj będą mogli to załatwić na BFG. Moose obiecał, iż załatwi Eddie’go na dobre, ale nie spodziewał się, że Alisha obleje go wodą. Edwards zaatakował przeciwnika, ale miał problem, bo zjawił się Killer Kross. Eddie wsadził mu palce do oczu, potem otrzymał swój kij od żony i zaatakował nim Krossa. Gdy małżeństwo uciekło, to Edwards zadzwonił jeszcze do Johnny’ego Impacta i przekazał mu, że Austin Aries jest osamotniony.

Impact otrzymał telefon i zaczął szukać Ariesa w jego szatni. Nie udało mu się go dorwać w pierwszych minutach i gdy wydawało mu się, iż znalazł Austina, to wyszło na to, że mistrza tam nie było. Johnny w takim razie zdecydował, że wejdzie do ringu i wywoła swojego przeciwnika i zaproponuje mu małą pogawędkę. Dobrze wie, że Double A jest sam i lepiej będzie, jeśli on skorzysta z zaproszenia. Austin zjawił się, ale miał rękę na temblaku. Ruszył chwiejnym krokiem do ringu. Jest tutaj i tak, jest sam. Pamięta jednak atak Impacta z zeszłego tygodnia i odczuwa teraz spory ból. Ma kilka kontuzji i oprócz uszkodzonej ręki ma skręconą kostkę. Johnny przyznał rywalowi, że go zaskoczył i się go tutaj nie spodziewał. Nie chce skopać tyłka Ariesa dzisiaj, bo zrobi to na BFG. Zdobędzie tytuł mistrza świata i chce udowodnić, że nie ma lepszego niż on. Tu nie chodzi o udowodnienie, który z nich jest najlepszy, czy o to, który z nich ma więcej pomagierów. To będzie walka Johnny Impact vs Austin Aries i on chce wiedzieć, czy Double A zjawi się na gali sam. Mistrz przypomniał, że już pokonał Impacta i zdobył tytuł w kilkanaście sekund. Gwarantuje Johnny’emu, że Moose i Kross nie będą interweniować w walce i ciekawi go, czy to urządza Impacta. Nie potrzebuje nikogo, żeby pokonać pretendenta, bo jest najlepszy. A Johnny? Kim on właściwie jest? Raz jest Johnny’m Nitro, potem Johnny’m Mundo, Johnem Henniganem, Johnny’m Survivorem. Jego cała kariera jest oparta na różnych imionach, a Aries? On jest najlepszy w tym biznesie i jest prawdziwym mistrzem. Niech Impact spojrzy na siebie. Wygląda jak milion dolców, ma świetne ciuchy, włosy i kaloryfer na brzuchu. Wygląda jak mistrz i jest naprawdę dobry w udawaniu wrestlera. Austin dodał, że to on jest gościem i tytuł to udowadnia. Impact lubi filmy i będzie drugą gwiazdą w jego filmie. Atrybuty Johnny’ego w niczym mu nie pomogą. Ludzie mogą wierzyć w jego sukces, ale tak się nie stanie. Aries ubierze zwykły, czarny strój i nawet nie wie, czy zagrają jego muzykę wejściową. To mu jednak nie przeszkodzi w pokonaniu Impacta. Nauczy go pewnej lekcji i Johnny przekona się, że nie ma nawet szans na to, żeby chociaż trochę przybliżyć się do Ariesa. Ale Impact ma jeszcze szansę na to, żeby uniknąć upokorzenia. Może dołączyć do niego jak Moose i dowiedzieć się, co to znaczy wygrywać. Więc chce wiedzieć, czy Johnny zawrze z nim sojusz, zanim stanie się Johnnym 205. Impact powiedział, że mógłby powiedzieć tak. Ma dwie opcje – może pokonać Ariesa lub zostać jego pomagierem, tracąc szansę na sukces. Już zdecydował i bardziej woli zjawić się na BFG na noszach, niż zaakceptować propozycję Ariesa. Austin nie miał z tym problemu i zaatakował przeciwnika mikrofonem! Potem go obijał za pomocą swoich nóg i zdjął pas, żeby znokautować Impacta, ale nie trafił z uderzeniem. Johnny poczęstował go kopnięciem i wysłał jasny sygnał, ponieważ dorzucił do tego Starship Pain. Potem podniósł tytuł w górę i pokazał, że nie stoi na straconej pozycji. To był naprawdę świetny segment i w końcu przypomniałem sobie jak wspaniałym mówcą jest Austin, który poprowadził tę rozmowę i całkowicie przyćmił Impacta.

Brian Cage obiecał, że skopie dzisiaj tyłki swoich przeciwników. Oprócz tego, Gama Singh spotkał swoich podopiecznych i zaczął okładać ich kijem. Rohit nie był przekonany co do tego, czy jego metody są skuteczne i dowiedział się, że za tydzień zmierzy się z Gursinderem i wszyscy dowiedzą się, który z nich jest słabszym ogniwem.

Pamiętacie jak Hogan i Sting załatwili po swojej walce pięciu gości? Impact Wrestling pamięta i to właśnie ten moment był momentem tygodnia.

Scarlett Bordeaux weszła do męskiej szatni i spotkała tam takich gości jak Jack Evans, Puma King, Trevor Lee i Petey Williams. Jack, Puma King i Petey zaczęli się jej podlizywać. Trevor nie był pod wrażeniem pięknej kobiety i był wkurzony, że musiał zrobić jej miejsce. Williams zaproponował Scarlett naukę Canadian Destroyera i Lee był zaskoczony intensywnością tego momentu. Bordeaux zaproponowała panom walkę, która odbędzie się w następnym tygodniu.

Walka Nr.4: Kiera Hogan vs Su Yung

Su od razu rzuciła się na przeciwniczkę, bo pamiętała ostatnią porażkę. Kiera nie pozwoliła jej na zbyt długą ofensywę i zasypała ją serią ciosów. Potem postawiła na Hesitation Dropkick, Chop i zaczęła myśleć o Hurricanranie, jednak była mistrzyni Knockouts rzuciła ją na matę. Yung zaczęła rzucać przeciwniczką po ringu. Hogan nie pozwoliła Su na typowy dla niej atak w narożniku i ruszyła z comebackiem. Trafiła oponentkę dwoma Clothesline’ami, potem wykonała Snampare i Low Superkick. To nie koniec, ponieważ Su wycofała się poza ring i tam otrzymała Suicide Dive. Wracamy do ringu i Kiera zaryzykowała wykonanie swojego finishera. Yung jej na to nie pozwoliła, ale sama też zawiodła i nadziała się na Powerbomb. Kiera weszła na górną linę i otrzymała Palm Strike. Allie próbowała nie pozwolił jednej z druhen na interwencję, jednak jej się nie udało i Hogan została pokonana po Panic Switch.

Na rampie pojawiły się druhny, które przyniosły trumnę. Su planowała wrzucić do niej Kierę, jednak Allie nie mogła na to pozwolić. Kanadyjka radziła sobie naprawdę nieźle i nawet wyrzuciła Yung z ringu. Potem krzyknęła do rywalki, że nie pozwoli na takie działania, ale druhny ją zaatakowały i pozwoliły swojej liderce ogłuszyć Allie za pomocą Mandible Claw. Kanadyjka została uratowana przez Kierę, która też otrzymała Mandible Claw i została zamknięta w trumnie.

Zwyciężczyni: Su Yung – 4.20 via Pinfall
Ocena: **1/4 (Całkiem niezły pojedynek, który pokazał, że Kiera jest coraz fajniejszym dodatkiem do rosteru Impact Wrestling. Wygląda ona w ringu naprawdę dobrze i ciekawi mnie co stanie się w przyszłości. Allie znowu zawiodła i zastanawia mnie, jak sobie poradzi z tym, że każda jej koleżanka ląduje w trumnie. W sumie ciekawi mnie, czy wyjaśnią oni jakoś jej ucieczkę ze świata Su. W końcu Madison już nie wróciła, Rosemary też nie, teraz Kiera tam wylądowała.)

Allie była w rozsypce i nie mogła znieść tego, co dzieje się w jej życiu. Potem dodała, że wie co musi zrobić.

Pokazano nam promo „rywalizacji” Tessy Blanchard z Tayą Valkyrie. W sumie to tak sobie przypominam, że Blanchard zadebiutowała w trakcie walki Tayi z Kierą i można byłoby to wykorzystać, ale no cóż – tak się nie stało.

Walka Nr.5: OVE vs Brian Cage & Lucha Brothers

Zaczynamy, początek to wielki brawl, który został wygrany przez face’ów. Callihan otrzymał Sling Blade, Front Slam, Diving Moonsault i Swanton Bomb od przeciwników. Fajna kombinacja, ale nie wystarczyła, żeby pokonać lidera OVE. Rey zajął się Sami’m i przy okazji kopnął braci Crist – cały czas stał na linach. Niestety, w pewnym momencie zawiódł i Callihan załatwił go Whiplash Neckbreakerem. Do ringu weszli Jake i Dave. Panowie pozbyli się zagrożenia ze strony Cage’a oraz Pentagona. Potem próbowali wykończyć Fenixa, jednak do tego nie doszło. Luchador wpuścił Briana i mistrz X-Division powalił braci dwoma Clothesline’ami. Potem zajął się Callihanem i poczęstował go Powerbombem. Dla Jake’a i Dave’a miał interesującą akcję – było to ustawienie jednego z braci na drugim i wykonanie German Suplexa. Sami przerwał Brianowi jakąś akcję i to wkurzyło czempiona. Callihan uderzył w pewnym momencie sędziego i drużyny zaczęły się okładać i wykonywać wiele typowych dla siebie akcji. Fenix poleciał w narożnik po Powerslamie od Jake’a i ucierpiały po tym jego plecy. Crist ogłuszył jeszcze Briana serią kopnięć, ale otrzymał Jumping High Knee i po chwili poleciał na resztę zawodników po Apron Suplexie! Panowie dalej się okładali i teraz Fenix to przerwał za pomocą ładnej Corkscrew Planchy z barierek. I to chyba byłoby na tyle, bo zawodnicy dalej walczyli, a show zeszło z anteny.

Zwycięzcy: Brian Cage & Lucha Brothers – 3.45 via DQ
Ocena: **1/4 (Cieszę się, że nie dostaliśmy długiej walki, bo panowie powinni to załatwić na BFG. Tutaj dostaliśmy mały teaser i jak dla mnie – jest to ok. Starcie zamieniło się w nieustanny brawl, nie ma się do czego przyczepić.)

Autor: RS

No Comment.