Impact Wrestling 03.01.19 – Raport

Witam. Przepraszam za opóźnienie, ale wczoraj czułem się beznadziejnie. Jeśli martwisz się o moje zdrowie to chcę uspokoić – dzisiaj czuję się jeszcze gorzej, ale złośliwość losu zmusiła mnie do pójścia do pracy. Na szczęście jak każdy świetny pracownik uznałem, że ostatnią rzeczą, którą chcę dzisiaj robić to praca i w związku z tym zapraszam na raport z ostatniego przed Homecoming PPV odcinka Impact Wrestling.

Walka Nr.1: Willie Mack, Rich Swann & The Rascalz vs Ethan Page, Matt Sydal & OVE

Zaczynają Jake i Trey. Członek OVE zaskoczył rywala Shoulder Blockiem, ale dość szybko przyjął Running Hurricanranę. Potem otrzymał Low Dropkick od Dezmonda, którego zadaniem było walczyć z Callihanem. Xavier radził sobie bardzo dobrze i razem ze swoimi ziomkami wykonał akcję podwójną, a mianowicie Hesitation Dropkick połączony z Bronco Busterem. Zachary za wiele nie powalczył, bo zobaczyliśmy jeszcze kilka zmian z czarnoskórymi zawodnikami, którzy skupili się na ręce Sami’ego. Powraca Miguel i tym razem to lider OVE miał najwięcej do powiedzenia. Sytuacja zrobiła się gorąca i do ringu weszli wszyscy zawodnicy. Co więcej, wrestlerzy zaczęli ze sobą walczyć i ostatecznie w kwadratowym pierścieniu zostali Sydal i Wentz. Matt skontrował Hurricanranę na Powerbomb, a po paru sekundach Sami uniknął ataku Treya i znokautował go Clothesline’m. To nie koniec, bo dorzucił on do tego Springboard Clothesline. Plan ze skokiem poza ring nie wypalił i Miguel zaskoczył Callihana Wrecking Ball Hurricanraną. Do ekipy dołączył Jake z Suicide Dive’m, może po prostu skończę na tym, że prawie każdy zawodnik wykazał się doskonałą zwinnością i rzucał się na coraz to większą grupkę zawodników! Ostatni był Xavier, który zakończył sekwencję Handspring Corkscrew Sentonem. No dobra, jednak nie, bo Jake stał z Zacharym na górnej linie i załatwił go Super Cutterem jednocześnie lądując na pozostałych wrestlerach!

Wracamy po przerwie i widzimy jak Sami częstuje Treya Scoop Slamem. Lider OVE przeszedł do Headlocka i nie puszczał akcji, gdyż chciał jak najmocniej osłabić przeciwnika. Zmiana z jednym z braci Crist nie pozwoliła członkowi The Rascalz objąć inicjatywy. Udało mu się jedynie oberwać od reszty oponentów, bo sędzia zajął się pouczaniem face’ów. Dave wykonał Decapitator, ale nie mógł pokonać rywala po takim ataku. W związku z tym przeszedł on do Inverted Figure Four Leglocka. Miguel ostatnimi siłami doczołgał się do lin, ale został lekceważąco rzucony w narożnik. Do ringu wchodzi Sydal, któremu udaje się poczęstować Treya serią Low Kicków. On też pomyślał o dźwigni i czekał na pozytywny dla niego rezultat. Miguel uwolnił się i zaczął się też stawiać. Seria Forearmów zawiodła, gdyż Matt znikąd wymierzył Modified Russian Leg Sweep. Page chciał skoczyć na Miguela i nie trafił. Potem został znokautowany kopnięciem i musiał zmierzyć się ze Swannem. Rich zaskoczył Sydala piękną Hurricanraną po odbiciu się od pleców Ethana. Dla dwóch gości z OVE miał Double Handspring Cutter i od razu po tym udało mu się skontrować Cutter od Page’a! Postawiłem tu wykrzyknik, bo zrobił to w iście genialny sposób. Rich kopnął oponenta i postanowił wykończyć go Phoenix Splashem. Trafił, ale nie pokonał Page’a. Do ringu wszedł Sami, któremu nie spodobało się to, że Mack próbował wykonać Powerbomb. Callihan nie spodziewał się Handspring Jumping Knee od Wentza, który odwrócił się prosto na Hammerlock DDT od Dave’a. Dezmond wykorzystał okazję, żeby znokautować Crista Handspring Pele Kickiem, ale od razu po tym przyjął Modified Russian Leg Sweep. Sydal nie zdążył wstać, bo trafiony został Shining Wizardem od Macka. Willie natomiast przyjął Roundhouse Kick i Brainbuster od Ethana! 1…2…Kick-out! Nie możemy odpocząć od tej akcji, bo doszło do tego, że Page przy asyście Dave’a posłał Richa poza ring Suplexem! Szyki się trochę zmieniły, bo teraz w narożniku bili się Willie i wspomniany wcześniej Crist. Mack wykorzystał moment i pokonał członka OVE po wykonaniu Super Stunnera!

Callihan od razu po walce znokautował Willie’go uderzeniem z kija baseballowego! Jake wrzucił do ringu stół i najpewniej za moment zobaczymy jakąś naprawdę niezłą akcję. Dave zdążył już wstać i się ogarnąć. Ustawił on Macka w pozycji Electric Chair i pozwolił Jake’owi załatwić Macka jego finisherem, który nazywa się All Seeing Eye! Swann sprawdził stan swojego kumpla i wydawało się, że też zostanie zaatakowany, ale OVE sobie odpuścili i wycofali się na zaplecze.

Zwycięzcy: Willie Mack, Rich Swann & The Rascalz – 11.50 via Pinfall
Ocena: ***3/4 (Doskonały opener przepełniony akcją. Ciężko pisać o przestojach, bo takich nie było. Zobaczyliśmy wiele doskonałych lotów i wszystko było okraszone szybkim tempem. Dodatkowy plus daję za segment po walce, który najpewniej zwiastuje nam ogłoszenie walki Macka z Callihanem.)

W ringu stanął Eli Drake, który w tę niedzielę zmierzy się z Abyssem. Przypominam, że Abyss od Bound of Glory pojawił się jako postać w Impact Wrestling aż zero razy. Eli stwierdził, że oficjele dalej konspirują przeciwko niemu. Udało mu się wysłać na wakacje Josepha Parka i ciekawi go gdzie teraz jest Abyss. Tommy Dreamer został pokonany i jego też już nie widzimy. Drake powiedział, że nie ma wyboru i zmusili go do tego, żeby wystąpił na Homecoming PPV. Oficjele mogą próbować się z nim bawić, ale już w niedzielę okaże się kto jest najlepszy. Co więcej, Eli po pokonaniu Abyssa stanie się osobą, z którą w końcu walczy i to on będzie nowym wcieleniem hardcore’u. Po tych słowach do ringu wszedł Tommy Dreamer, który zaatakował krzesłem Drake’a i dorzucił do tego DDT. Przypomnijcie mi z kim teraz feuduje Eli? Zgasło światło i nie wiedzieliśmy co się dzieje. Po chwili już wiedzieliśmy i obok Tommy’ego stał Raven! Drake chyba był przekonany, że dojdzie między nimi do walki, ale panowie uderzyli jego i to byłoby na tyle. Ciężko to pochwalić. Drake jak zwykle pokazał, że to on prowadzi tę rywalizację, ale Tommy po raz kolejny zabrał całe światło reflektorów i skierował je wyłącznie na siebie. Czy to tak powinno się promować Drake’a przed jego wielką walką? Wydaje mi się, że nie.

Walka Nr.2: Desi Hit Squad vs KM & Fallah Bahh

Scarlett Bordeaux będzie oglądać tę walkę i postanowiła usiąść na krześle ustawionym na rampie. FB i KM zapatrzyli się na piękną kobietę i zostali powaleni przez członków DSH. Singh obijał Fallaha i wpuścił Rohita, który robił to samo. Panowie zaczęli współpracować i nie będę ukrywał – ciekawe to to raczej nie było. Hindusi zdecydowali, że wykonają akcję łączoną i była to seria ataków w narożniku. Bahh nie pozwolił Rajowi na Scoop Slam i się na niego obalił. Do ringu wchodzi KM, który powalił oponentów kilkoma Clothesline’ami. Następnie poprosił swojego partnera o pomoc i panowie zdecydowali się na podwójny Panda Roll. DSH mieli zostać pokonani, ale udało im się postawić na nieczysty atak. KM otrzymał Neckbreaker i po chwili wykonawca tego ataku oraz jego partner przyjęli Running Crossbody. Fallah wiedział, że to może być koniec, ale dla pewności dorzucił jeszcze Banzai Drop.

Zwycięzcy: KM & Fallah Bahh – 4.50 via Pinfall
Ocena: *1/2 (Widowisko słabe, naprawdę nie wiem co mam o tym napisać. Ważne, że KM i Bahh wygrali i być może teraz zaimponowali Scarlett.)

Walka Nr.3: Dark Allie vs Kiera Hogan

Kiera wściekle rzuciła się na byłą przyjaciółkę pamiętając jej ostatnie zachowania. Po trafieniu jej serią ciosów, Hogan dorzuciła jeszcze Running Bulldog. Potem trafiła Kanadyjkę Corner Dropkickiem, Corner Clothesline’m, Corner Hip Pressem i Hesitation Dropkickiem. Allie uniknęła szarży oponentki i oberwała przez to Su. Kiera zgniotła Yung Suicide Dive’m, ale po powrocie do ringu czekała na nią niemiła niespodzianka. Kanadyjka poczęstowała ją Jumping Facebusterem i dorzuciła do tego masę wściekłych uderzeń w głowę. Hogan nie wiedziała jak zaradzić ofensywie przeciwniczki, która w końcu miała wsparcie poza kwadratowym pierścieniem. Allie wylądowała w pewnym momencie w narożniku, ale szybko wzięła się do roboty i znokautowała Kierę Clothesline’m. Zawodniczka o płomiennych włosach nie dała się stłamsić i znikąd wymierzyła kilka Forearmów, dwa Clothesline’y, Snapmare i Low Superkick. Allie odkopała i po chwili skontrowała finisher rywalki. Hogan jednak znokautowała ją Roundhouse Kickiem, który wciąż nie dał jej pozytywnego rezultatu. Kanadyjka kontruje Swinging Neckbreaker po raz kolejny i tym razem atakuje Kierę przy pomocy swoich kolan. Jeden Codebreaker wystarczył i mamy koniec.

Su i Allie postanowiły wyżyć się na Hogan i dopiero zjawienie się Jordynne Grace pomogło. Debiutantka posłała Kanadyjkę za siebie, a po chwili załatwiła Su Powerbombem. Allie i Yung otrzymały jeszcze parę ataków z rozbiegu i Grace sprawdziła po tym stan Kiery.

Zwyciężczyni: Dark Allie – 4.50 via Pinfall
Ocena: **1/2 (Solidna walka i szkoda, że taka krótka, bo Kiera tu naprawdę fajnie wyglądała. Była agresywna i aż dało się poczuć jej chęć uratowania przyjaciółki poprzez dokopanie jej. Rezultat mnie nie zaskakuje i wydaje mi się, że segment po walce był w porządku, bo prowadzi on do kolejnej walki na Homecoming PPV.)

Walka Nr.4: Trevor Lee vs Killer Kross

Lee nawet sobie radził ze znacznie silniejszym oponentem, ale Kross w końcu udowodnił swoją wartość i powalił byłego mistrza X-Division na matę. Lee wziął się do roboty i wykręcił rękę rywala, żeby następnie zostać złapanym. Trevor uwolnił się spod próby wykonania Suplexa i zaczął atakować Killera za pomocą swoich nóg. Niestety, Kross nie był pod wrażeniem i posłał rywala za siebie po wykonaniu Exploder Suplexa. KK dorzucił do tego kilka kopniaków, Exploder Suplex i Saito Suplex. Trevor nie był wielkim zagrożeniem, bo po chwili odpłynął po tym jak przeciwnik zapiął gilotynę.

Kross zabrał mikrofon i postanowił się przywitać. Adresatem jego słów był Johnny Impact. Kross życzył mu powodzenia i nie był pewien, czy Impact na pewno zrobi wszystko, żeby zatrzymać przy sobie tytuł. Po tych słowach podszedł on do pracowników stojących przy ringu i jednego z nich zmusił do pomocy. KK wyciągnął spod ringu betonowy blok i kazał pracownikowi przytrzymać go przy głowie Trevora. Kross potem zrobił rozbieg i przywalił w blok, przez co prawdopodobnie zamordował Lee.

Zwycięzca: Killer Kross – 2.50 via Submission (Mocny squash dla Krossa, który pokonał nie byle kogo. Trevor natomiast został wyeliminowany i to był jego ostatni występ dla tej federacji. Trochę szkoda, bo często mówi się o nim jako tym niedocenianym. Nie do końca się z tym zgadzam, Lee był mistrzem wiele razy i jedyne do czego mógłbym się przyczepić to do tego, że w IW chyba nie widziałem jego starcia, które chociaż trochę przybliżyłoby się poziomem do tych z chociażby PWG.)

Walka Nr.5: Brian Cage & Johnny Impact vs Lucha Bros

Zaczęli Rey oraz Brian. Luchador od razu został trafiony Shoulder Blockiem i w związku z tych spróbował skoczyć na przeciwnika. Cage go złapał, wykonał Backbreaker i cisnął Fenixa w narożnik. Meksykanin skoczył, ale jedyne co zrobił to odbił się od większego oponenta. Pentagon próbował interweniować – nic z tego, bo przyjął CCS Enzuigiri oraz German Suplex. Nie udało mu się wykonać F5, bo doszło do zmiany i Johnny postanowił osłabić oponenta Moonlight Drive’m. Walka przeniosła się w okolice narożnika i mistrz świata dalej dominował. Nie trafił ze skokiem z lin i otrzymał Sling Blade. To jeszcze nie koniec, bo Pentagon dorzucił do tego Backstabber. Luchador uciszył publikę, gdyż chciał trafić oponenta typowym dla niego Chopem. Udało mu się i po chwili zdecydował się na jeszcze jeden taki atak. Do ringu wpuszczony zostaje Fenix i on trafia Impacta Springboard Dropkickiem. Przyjmuje po chwili cios kolanem, ale to była podpucha, bo chciał on znokautować rywala kopniakiem. Cage nie chciał dalej na to patrzeć i ruszył z ofensywą, ale nie wiedział, że Rey będzie przygotowany. Fenix zdecydował się na Cutter, a Pentagon dorzucił do tego Tope Con Hilo. To byłoby na tyle ofensywy Lucha Bros, bo Penta został zgnieciony Moonsaultem od Impacta. Za szybko to napisałem, gdyż Rey właśnie robił rozbieg i skoczył na zawodników!

Po przerwie Cage skontrował Hurricanranę od Fenixa na Powerbomb. Do ringu wszedł Johnny, który poczęstował obu rywali Calf Kickiem. Rey się zdenerwował i wszedł na górną linę. Doszło do walki pomiędzy nim, a mistrzem i to on otrzymał Avalanche Spanish Fly! Pentagon w porę przerwał pin i od razu zaatakował Briana. Potem postanowił wykonać Pentagon Driver na Johnny’m. Atak na Cage’a się nie powiódł, bo The Machine trafił go kolanem. Impact chciał wykorzystać moment i przypadkiem kopnął pretendenta do pasa. Wszyscy zawodnicy zaczęli wymieniać się Superkickami i doszło do tego, że Brian znokautował Johnny’ego swoim Discuss Clothesline’m. Zrobił to oczywiście przypadkowo i nie widział jak Lucha Bros stoją za nim z przygotowanym Double Superkickiem. Ogłuszony Impact został natomiast pokonany po kombinacji Fear Factor/Diving Foot Stomp.

Zwycięzcy: Lucha Bros – 7.00 via Pinfall
Ocena: ***1/4 (Świetna walka wieczoru, ale za krótka. Dopiero co się wkręciłem, a tu już koniec. Najważniejsze, że starcie stało na wysokim poziomie i plusem jest to, że Lucha Bros wygrywają. Wykorzystali oni błędy ze strony przeciwników, którzy w końcu ze sobą rywalizują.)

Brian Cage miał problem z tą porażką i zaczął kłócić się z Impactem. Wydawało się, że do rękoczynów nie dojdzie, ale Johnny złapał rywala za ramię gdy ten chciał odejść. To wkurzyło pretendenta, który popchnął mistrza i panowie zaczęli ze sobą walczyć. The Machine dominował nad Johnny’m i sędziowie nie byli w stanie przerwać zawodnikom. Ochroniarze też zawiedli i dopiero wrestlerzy z szatni pomogli, ale Impact skoczył na Briana z narożnika i przez to rywale wrócili do bicia się ze sobą.

Autor: RS