GFW Impact 21.09.17 – Raport

W zeszłym tygodniu działo się sporo – poznaliśmy nowego mistrza X-Division oraz nowego pretendenta do pasa GFW Global. Czy i w tym tygodniu czekają na nas jakieś niespodzianki? Przekonamy się o tym już niedługo.

Johnny Impact ruszył do ringu aby wywołać Eli’ego Drake’a do walki o jego pas. Chciał on starcia w tym momencie, ale zamiast mistrza pojawił się KM. Cóż za zaskoczenie. Nie był on sam, ponieważ towarzyszył mu sędzia, a to może coś oznaczać. KM stwierdził, że ma o wiele lepszy pomysł – lepiej żeby Impact się zamknął, bo Drake’a tutaj nie ma. Johnny zauważył, że samochód mistrza jest zaparkowany na zewnątrz więc Eli go po prostu unika. Kevin dalej pozostawał przy swoim i zapytał czy Impact nazywa go kłamcą. Johnny się z nim zgodził, ale też dodał, że fani uważają go za pajaca. KM się zdenerwował i zaproponował przeciwnikowi postawienie swojego miana pretendenta w walce z nim. Oponent się zgodził, a to oznacza, że czeka nas wielki pojedynek.

Walka Nr.1: #1 Contender’s Match – Johnny Impact vs KM

Impact na samym początku potraktował rywala Superkickiem, a po tym dołożył Standing Shooting Star Press. Próbował on również skoku z lin, ale KM go dorwał i rozpoczął swoją ofensywę. Udało mu się rzucić Johnny’m na matę oraz zasypać go uderzeniami w głowę. To nie koniec, ponieważ dorzucił on Full Nelson Side Slam. 1…2…Kick-out. Impact wylądował również w narożniku, ale nagle postanowił skontrować Biel Toss. Uderzył on swojego przeciwnika w głowę, zaskoczył go Calf Kickiem, Running Knee Attackiem oraz Standing Corkscrew Moonsaultem. Nie wystarczyło to do wygrania starcia, a KM nagle przeszedł do pinu. Niestety sędzia zauważył, że było to nielegalne, ponieważ trzymał on lin – gdy doszło do kłótni to Johnny pozwolił sobie na Flying Chuck i kończący wszystko Thursday Night Delight.

Zwycięzca: Johnny Impact – 2.58 via Pinfall

Pagano oraz El Hijo de Fantasma szykowali się do dzisiejszego starcia z Edwardsem oraz Carterem. Ten pierwszy powiedział jeszcze do jakiegoś gościa, że ma on wiedzieć co powinien niedługo zrobić.

Walka Nr.2: Ava Storie vs Taya Valkyrie

Ava rozgrzała trochę publikę i gdy doszło do pierwszego zwarcia to udało jej się dominować dokładnie przez sekundę. Po tej sekundzie Taya zaskoczyła ją Irish Whipem, Corner Splashem, Roundhouse Kickiem, po tym wykonała Snapmare, Low Kick, Leg Drop i Road To Valhalla, dobranoc.

Zwyciężczyni: Taya Valkyrie – 1.20 via Pinfall (Podoba mi się, że Valkyrie jest traktowana tutaj jak prawdziwa gwiazda – ma doskonały theme song, gimmick oraz wejściówkę. No i potrafi nieźle walczyć oraz coś powiedzieć. Liczę na to, że szybko zostanie mistrzynią.)

Po walce Valkyrie przedstawiła się i dodała, że jest księżniczką lucha libre. Jest tutaj tylko dla jednego powodu, którym jest mistrzostwo Knockouts. Ofiaruje małą radę pani Jarrett – lepiej żeby nie marnowała ona jej czasu. Przeszkodziło jej nadejście Rosemary dopingowanej przez całą arenę. Przeprosiła ona za swoje nadejście, ale uznała, że widzi coś bardzo śmiesznego w tym, że Taya chce walki o pas przed matką demonów. Valkyrie nawet nie potrafi ich pokonać więc lepiej będzie żeby zniknęła, gdyż tylko oni zasługują na starcie. Taya nie była zadowolona oraz popchnęła rywalkę przez co nadziała się na atak. Po chwili brawlu pojawiła się Sienna (w sumie to co ona ma tutaj do gadania) żeby rzucić się na Rosemary. Taya jej pomogła, a po tym panie zaczęły się kłócić. Walka, walka, walka, kogo brakuje w tym zestawieniu? A no Allie, która rzuciła się na przeciwniczki i je szybko załatwiła. Lejemy się dalej co doprowadziło do zjawienia się Taryn Terrell. Co to może oznaczać? A no to, że heelowe panie zdominowały face’owie kobiety. Valkyrie miała wykończyć swoje oponentki jakimś atakiem z narożnika, ale tak się nie stało, ponieważ rzuciła się na nią Gail Kim. Kanadyjka wyczyściła ring przy asyście Allie oraz Rosemary, koniec segmentu. Co mi się w tym podobało? A no to, że w końcu do feudu o pas wmieszano kilka kobiet, a nie na zmianę Siennę/Gail Kim/Rosemary. Nie żebym miał coś przeciwko tym paniom, bo są one świetne, ale przyda się mała zmiana czyli taka, którą zobaczyliśmy dzisiaj.

Do klubu LAX przybili członkowie oVe. Panowie zostali rozgrzani obecnością pięknych tancerek, a po tym doszło do kłótni z Ortizem oraz Santaną. Wściekła kłótnia się zakończyła i doszło do tego, że wszyscy umówili się na walkę o pasy drużynowe, która odbędzie się za tydzień podczas Victory Road.

Po kolejnym filmie z serii Global Forged przeszliśmy do rozmowy z Rosemary, Allie i Gail Kim. Panie zgodnie uznały, że Taya, Sienna oraz Taryn zasługują na zniszczenie. Przyszła również pora na powtórkę z zeszłotygodniowego starcia o pas X-Division, Petey Williams jechał po nowym mistrzu, a Bound For Glory odbędzie się w Kanadzie. Tyle ciekawostek, że się w głowie nie mieści. Grado w międzyczasie trenował, wariował i dziękował za to, że może tyle zarabiać.

Walka Nr.3: Pagano & El Hijo de Fantasma vs Ethan Carter III & Eddie Edwards

Zaczynają Eddie oraz Fantasma. Początkowo lepiej poszło byłemu mistrzowi wagi ciężkiej, ale zaskoczyło go mocne Enzuigiri. Luchador próbował skoku z lin jednak nie trafił i nadział się przez to na Fireman’s Carry Front Slam. Mamy zmianę z Ethanem, który był zdenerwowany – wściekle rzucił on się na rywala z poprzedniego tygodnia (ale i z tego), a po tym ataku dorwał jeszcze Pagano. Sędzia musiał to przerwać, a to nadziało Cartera na Jumping Knee. Fantasma wrócił do ofensywy i poczęstował jeszcze Edwardsa Superkickiem. Po tym rzucił się na mistrza Impact Grand oraz wpuścił partnera, który za długo nie pobawił. Powraca El Hijo, który pozwolił sobie z przyjacielem na akcję podwójną. EC3 został sprowadzony do defensywy oraz otrzymał ładny Neckbreaker od pana klauna, który był już legalnym partnerem. Carter załapał się na masę Chopów – udało mu się odpowiedzieć tym samym. Wymiana była naprawdę ostra, nawet doszło do zmiany z Fantasmą, ale panowie z AAA otrzymali Double Clothesline. EC3 ruszył do zmiany, ale do niej nie doszło. El Hijo zaatakował Eddie’go, a Pagano pozwolił sobie na Spinning Elbow w stronę swojego oponenta. Mamy zmianę z Fantasmą, który zawiódł, a to pozwoliło Ethanowi na wykonanie TK3 na Pagano. Do ringu w końcu ruszył Edwards – udało mu się zasypać oponentów uderzeniami. Fantasma coś tam blokował, ale zawiódł i ogłuszyło go Enzuigiri oraz Chin Checker. Pagano zaatakował po tym Eddie’go, a El Hijo rzucił się na mistrza Impact Grand. Niestety gdy się odwrócił to czekało na niego Enzuigiri. Carter dokłada Cutter, a Edwards wykonuje Blue Thunder Bomb. Niestety EC3 został zaatakowany przez Pagano – sędzia uznał, że się tym zajmie i skorzystał z tego Texano, który wykonał Powerbomb na Eddie’m! Panowie z AAA odnieśli po tym zwycięstwo.

Texano, Pagano i Fantasma zaczęli atakować swoich oponentów – ten pierwszy korzystał ze sznura, ale mina im zrzedła gdy usłyszeli oni theme song Jamesa Storma, który powraca do akcji! Kowboj szybko pozbył się z ringu przeciwników, a po tym podał rękę Edwardsowi. Z Ethanem nie miał już takiej więzi i skończyło się na spojrzeniu sobie w oczy.

Zwycięzcy: Pagano & El Hijo de Fantasma – 7.12 via Pinfall (Było to naprawdę niezłe starcie, ale wierzę, że tych panów stać na wiele więcej. Motyw z rywalizacją na linii AAA/GFW jest nawet ok – nie jest to nic nowego, a pas Impact Grand dalej jest tylko zabawką bronioną raz na pół roku, ale można to przeboleć. Podobała mi się interakcja Storma z Carterem i może to doprowadzić do interesujących zdarzeń.)

Johnny Impact szukał Drake’a. Jego nie znalazł, ale znalazł swoich kolegów z AAA. Fantasma powiedział, że Eli dalej siedzi w Meksyku, a Texano zapytał dlaczego Impact siedzi akurat w tym miejscu. Nie lubił go gdy ten walczył w jego państwie oraz jego federacji, ale tak samo nie lubi go aktualnie. Impact uznał, że rozumie tę sytuację i zaproponował przeciwnikowi pojedynek z nim o miano pretendenta. Texano był bardzo zadowolony z zaskakującego zbiegu wydarzeń, a na sam koniec powiedział coś po hiszpańsku.

Walka Nr.4: Kongo Kong vs Mahabali Shera

Hindus uniknął szarży oponenta i zasypał go uderzeniami. Jego Shoulder Blocki zawodziły, a to pozwoliło Kongo Kongowi na parę kontr, Corner Body Block oraz Belly to Belly Suplex. 1…2…Kick-out. Kong po tym pozwolił sobie na Clothesline, przeszedł po przeciwniku, a po tym miał otrzymać Scoop Slam. Mahabali zawiódł z tym atakiem, ale po tym zaczął się solidnie stawiać. Kongo poleciał do narożnika gdzie czekał na niego Corner Splash. Druga taka akcja nie trafiła, a Shera nadział rywala na liny oraz uznał, że skoczy z lin. Jego Springboard Clothesline był wykonany fatalnie przez co Hindus wylądował na nogach rywala. To nie wystarczyło aby wygrać – Kong z tego skorzystał częstując rywala Headbuttem, Kongo Cannonballem oraz Diving Splashem.

Zwycięzca: Kongo Kong – 3.55 via Pinfall

Eli Drake jechał sobie po Johnny’m, a Moose obiecał, że zemści się na Lashleyu za to, co ten zrobił w poprzednim tygodniu.

Walka Nr.5: #1 Contender’s Match – Johnny Impact vs Texano

Panowie zaczęli od zwarcia, które przeszło do narożnika. W stronę Impacta poleciał cios, ale ten zrobił unik, a to zmusiło przedstawiciela AAA do ratunku, ponieważ Johnny próbował odpowiedzieć. Po chwili Texano uderzył lekceważąco oponenta i nadział się przez to na kontrę w postaci Speara, serii ciosów i Calf Kicka. Impact dołożył również Running Knee Smash oraz Standing Shooting Star Press, a to zmusiło jego przeciwnika do ucieczki. Po jego powrocie otrzymał on jeszcze Running Hurricanranę oraz trzy Moonlight Drive’y! Johnny czuł, że to może wystarczyć i postanowił on wykonać Thursday Night Delight. Niestety ze skokiem nie trafił i otrzymał za to Leg Lariat. Texano pozwolił sobie na potężny cios w głowę oraz przeniósł rywala do narożnika żeby zgnieść go przy pomocy Enzuigiri.

Po przerwie sytuacja była dość stabilna – Impact wylądował na schodach dokładnie dwa razy. Po tym został on rzucony na barierki. Texano zaczął podchodzić do walki dość lekceważąco, ale pozwolił sobie na Reversed Figure Four Leglock. Johnny uwolnił się, ale miał z tym małe problemy. Przeciwnik zdecydował, że dorzuci Scoop Slam, a po tym zaplanował on jakiś skok z narożnika. Niestety Impact już za nim stał i poczęstował go Superkickiem, a poza ringiem pozwolił sobie na kolejne kopnięcie i Asai Moonsault! Panowie powracają żeby wymieniać się ciosami w twarz. Lepiej poszło Amerykaninowi, który musiał wysłuchać paru gorzkich słów. Texano nie poradził sobie ze swoją szansą i otrzymał on silny Calf Kick, który pożegnał go z ringiem. Na drugi skok z lin już sobie nie pozwolił, ponieważ rzucił on Impacta na matę poza ringiem. Po chwili udało mu się zgnieść rywala przy pomocy Tope Atomico, ale niestety jego druga szarża spotkała się z tym, że otrzymał on Flying Chuck. 1…2…Kick-out. Impact planował koniec jednak nadział się na Roll-up. Załapał on się też na kilka kontr – samemu też sobie na to pozwolił niszcząc rywala Snap German Suplexem i kończąc walkę po Starship Pain czy tam End of the World.

Zwycięzca: Johnny Impact – 14.45 via Pinfall (Miłe widowisko, które ładnie zbudowało Impacta, a sam Texano szczególnie nie traci, ponieważ on i tak jest tutaj gościnnie, a walczył przez długi czas. Tempo było niezłe, zobaczyliśmy parę spotów – dobry main event.)

Laurel Van Ness powróciła do gimmicku BROKEN (dobrze wiem, że to nie jest ten gimmick, ale mogę sobie tak pisać, bo to śmieszne) i szukała nowego faceta. Zaraz po tym Sienna, Taryn oraz Taya domagały się starcia z rywalkami za tydzień. Karen Jarrett zauważyła, że jest to zabawne, bo pierwszy raz jej przeciwniczki chcą coś od niej i są nadzwyczaj spokojne. Zapowiedziała ona, że odbędzie się sześcioosobowe starcie, a po tym wygoniła panie z ringu.

Zaraz po tym pokazano nam całą walkę Drake’a z Mascarą de Bronce – jednym z wrestlerów występujących na co dzień w AAA. Oczywiście starcie odbyło się w Meksyku. Nie będę opisywał całej tej walki, bo mi się szczerze powiedziawszy nie chce, ale mogę napisać, że Eli raczej dominował oraz wygrał. Już za tydzień odbędzie się sporo ważnych walk – Eli Drake zmierzy się z Johnnym Impactem, Trevor Lee z Peteyem Williamsem, LAX z oVe, a drużyna złożona z Rosemary, Allie i Gail Kim będzie mogła wyrównać rachunki z Tayą, Sienną oraz Taryn.

Autor: RS