G1 Climax 30 Dzień 9 – Opinia

Zapowiadał się bardzo ciekawy dzień w Japonii. Po krótkiej przerwie powrócił G1 Climax i co za tym idzie, do rywalizacji przystąpił blok A. Shingo Takagi zmierzył się z Yujiro Takahashim, który nadal próbuje zdobyć swoje pierwsze punkty w Climaxie. Jay White zawalczył z Jeffem Cobbem. Dla Switchblade’a była to szansa na rehabilitację po przegranej z Ospreay’em. Minoru Suzuki spróbował zatrzymać rozpędzonego w kierunku zwycięstwo Kazuchika Okadę. Najlepszy piosenkarz wśród wrestlerów i Tomohiro Ishii stoczyli najciekawszy pojedynek dnia. Hitem 9 dnia był pojedynek Willa Ospreay’a z Kotą Ibushim.

A Block Tournament Match

Shingo Takagi vs Yujiro Takahashi

Za każdym razem zastanawiam się, czy Yujiro Takahashi zdobędzie chociaż 2 punkty w tegorocznym Climaxie. Wydaje mi się, że zakończy zmagania z zerowym dorobkiem punktowym, bo praktycznie każdy z jego rywali jest nie do przejścia. Takahashi znowu napsuł krwi swojemu rywalowi, lecz po raz kolejny musiał uznać jego wyższość. Pojedynek między Takagim i Takahashim był wyrównany i znowu pokazano Yujiro jako gościa, który jest blisko zwycięstwa, ale ostatecznie ta sztuka mu się nie udaje. Takagi odniósł pewną wygraną po wykonaniu Last of Dragon.

Zwycięzca: Shingo Takagi

Moja ocena: ** 1/4*

A Block Tournament Match

Jeff Cobb vs Jay White

Wydawało się, że Jay White idzie po zwycięstwo w bloku A, lecz ostatnie porażki nieco wytrąciły go ze zwycięskiego szlaku. Jeff Cobb nie jest czołową postacią w NJPW i nie jest osobą, która ma jakiekolwiek szanse na sukces w Climaxie. Miałem takie przeczucie, że Gedo zabookuje zwycięstwo Cobba. White wygrał trzy pojedynki z rzędu, więc w końcu musiała nadejść zła passa – porażka z Ospreay’em była jej początkiem. W starciu w Jeffem dostaliśmy prostą historię – typową dla Switchblade’a. Ingerencje Gedo, unikanie walki przez White’a i oczywiście brudne zagrania, które miały mu pomóc w odniesieniu zwycięstwa. Cobb zaliczył świetny finisz, w którym zdominował Jay’a, a następnie zakończył walkę po Tour of the Islands.

Zwycięzca: Jeff Cobb

Moja ocena: ***

A Block Tournament Match

Kazuchika Okada vs Minoru Suzuki

Jedna z walk, która miała spory potencjał na mecz dnia. Niestety w ogóle nie wczułem się w ten pojedynek, bo był całkowicie pozbawiony emocji. Suzuki zaczął walkę z Okadą bardzo pewnie, bo od razu zaczął okładać go w swoim stylu. Akcja szybko przeniosła poza ring, gdzie panowie kontynuowali starcie. Mnóstwo było tutaj sleep momentów, gdzie Suzuki trzymał Kazu w parterze i na odwrót. Przechodzili do wymiany ciosów, ale szybko kończyli i nadal prowadzili walkę w dosyć wolnym stylu. Minoru próbował wykończyć Okadę za pomocą Sleeper Holda, a także Gotch Style Piledrivera, aczkolwiek jego plany się nie powiodły. Rainmaker przyspieszył tempo i chociaż końcówka walki była całkiem ciekawa. Zakończenie poprzez zwykły pinfall po kontrze i zaciągnięciu nóg Minoru, trochę zmniejszyło znaczenie tego zwycięstwa Okady. Ale wygrana to wygrana i Kazuchika zainkasował kolejne punkty.

Zwycięzca: Kazuchika Okada

Moja ocena: *** 1/4*

A Block Tournament Match

Tomohiro Ishii vs Taichi

Wiecie, że Taichi to najlepszy piosenkarz wśród wrestlerów? Powinniście wiedzieć, bo powtarzam to w każdej opinii. Po świetnym starcie w G1, Taichi nieco obniżył loty i zdarzyła się porażka z Okadą. Pisałem kiedyś, że może być czarnym koniem tegorocznego Climaxa i nadal podtrzymuję tę tezę, aczkolwiek w ostatnim czasie jego szanse zmalały. Dzisiejsza walka z Ishiim była moim zdaniem na podobnym poziomie, co main event z udziałem Koty i Willa. Bardzo przyjemnie oglądało się Ishii’ego w ofensywnie i Taichi’ego, który ciągle przeciwstawiał się Stone Pitbullowi. Tak właśnie wyglądał obraz tej walki, choć często to Taichi przejmował inicjatywę, ale szybko był sprowadzany na ziemię przez Tomohiro. Co było dalej? Taichi próbował wielu rzeczy, aby pokonać Tomo – Kawada kicks, Suplexy i nawet próba Black Mephisto, ale swojego finishera nie udało mu się wykonać.  Ishii po wykonaniu kilku mocniejszych ruchów, dołożył Sid down Powerbomb, który był początkiem końca Taichi’ego w tej walce. Tak jak w przypadku starcia z Shingo Takagim, Tomohiro Ishii zakończył pojedynku wykonując Brainbuster.

Zwycięzca: Tomohiro Ishii

Moja ocena: *** 1/2*

A Block Tournament Match

Kota Ibushi vs Will Ospreay

Will Ospreay i Kota Ibushi walczyli ze sobą w przeszłości dwukrotnie. Pierwszy raz na Wrestle Kingdom 13, gdzie stawką był pas NEVER Openweight. Drugi raz spotkali się w zeszłorocznym Climaxie i wtedy górą był Kota Ibushi. Trzeci pojedynek zapowiadał się arcyciekawie, lecz w rzeczywistości nie dorównał poziomem do tych wcześniejszych. Strasznie skrócili ten pojedynek, bo zazwyczaj walki wieczoru w G1 trwają o wiele dłużej. Tutaj dostali 15 minut z sekundami, ale mimo wszystko wykręcili niezłą walkę. Tuż po gongu, zaczęli walczyć w dynamicznym tempie. Ospreay wykonał kilka typowych dla siebie akcji, Ibushi dołączył i także dołożył kilka ruchów ze swojego arsenału. Świetne były interakcje pomiędzy nimi. Ospreay zaczepiał Kotę, drwił trochę z niego i wyprowadził kilka nonszalanckich kopnięć. Ibushi po chwili odpowiedział tym samym i panowie przeszli do intensywniejszej walki. Fajnie, że zrobili spot nawiązujący do tego słynnego, który wykonali dwa lata temu. Golden Star wykonał Frankensteinera, a Ospreay wylądował na nogach – Kota od razu popatrzył na Brytyjczyka zdziwionym wzorkiem. Jestem trochę zawiedziony, że skończyli pojedynek wtedy, gdy zaczęli się rozkręcać. William został zdjęty w locie przez Ibushi’ego, który wykonał mu V-Triggera, a następnie zakończył walkę po wykonaniu Kamigoye. Szkoda, że nie dostali nieco więcej czasu, bo mogliby stworzyć coś wyjątkowego.

Zwycięzca: Kota Ibushi

Moja ocena: *** 3/4*