G1 Climax 29 Dzień 7 – Opinia

7 dzień 29 edycji G1 Climaxa za nami. Wczoraj do rywalizacji przystąpił blok A, a walką wieczoru było starcie Kazuchika Okady z Willem Ospreay’em. Oprócz main eventu oglądać mogliśmy inne walki turniejowe. Zack Sabre Jr. zmierzył się z Bad Luck Falem. Hiroshi Tanahashi powalczył z Lancem Archerem, zaś EVIL stoczył pojedynek z rewelacją tego turnieju KENTĄ. Kota Ibushi i SANADA stoczyli wyrównywany mecz w co-main evencie. W walce wieczoru doszło do genialnej walki Kazuchika Okady z Willem Ospreay’em. Po krótkim wstępie tradycyjnie zapraszam was do mojej opinii, w której to subiektywnie ocenię każdą z walk. Życzę miłego czytania!


A Block Tournament Match

   Zack Sabre Jr. vs Bad Luck Fale

Ciężko oceniać ten mecz, bo był krótki i większość akcji działa się poza ringiem. Sabre próbował wykończyć Fale’a za pomocą swoich dźwigni, ale “Generał” zaczął dominować nad Brytyjczykiem. Następnie akcja przeniosła się poza ring i w trybuny, gdzie Zack uziemił rywala za pomocą jednego ze swoich akcji submission. Bad Luck Fale został wyliczony, zaś Sabre wrócił do kwadratowego pierścienia. Fajnie to zabookowano i pokazano, że nawet mniejsi mają szansę z Falem. Pierwsza wygrana Zacka w tegorocznym Climaxie po przechytrzeniu członka Bullet Clubu.

Zwycięzca: Zack Sabre Jr.

Moja ocena: **


A Block Tournament Match 

Hiroshi Tanahashi vs Lance Archer

Przechodzimy do kolejnej walki, w której mniejszy wrestler staje naprzeciwko większemu. Hiroshi Tanahashi zmierzył się z potężnym Lancem Archerem, który w tegorocznym G1 radzi sobie naprawdę dobrze. Walka ta stała na niezłym poziomie, ale była trochę powolna. Archer był osobą, która tutaj dominowała, zaś Tana próbował kontrować pogromcę Willa Ospreay’a. Tanahashi przyspieszał i z jego strony widzieliśmy kilka fajnych kontr. Archer próbował wykończyć rywala za pomocą swojej nowej akcji kończącej, ale tym razem “ACE” go zaskoczył i wygrał po “Roll Up’ie”. Według mnie była to niezła walka, która miała logiczny booking.

Zwycięzca: Hiroshi Tanahashi

Moja ocena: ***


A Block Tournament Match 

    KENTA vs EVIL

KENTA jest strasznie mocno bookowany w tym turnieju. Gościu jest moim zdaniem głównym faworytem do zwycięstwa w bloku A obok Okady. Do meczu z EVILEM przystępował jako faworyt i ja sam uważałem, że KENTA wygra tę walkę. Pojedynek stal na bardzo dobrym poziomie i oglądaliśmy walkę, w której przeważał “mocny” styl i trochę stiffowej walki. Był to wyrównany pojedynek, w którym obaj panowie pokazali kilka fajnych akcji i praktycznie cały czas wymieniali się ciosami, zaś KENTA korzystał ze swoich umiejętności strike ingowych. Dostaliśmy świetne końcowe minuty walki, w których obaj poszli na całość. KENTA wykończył EVILA po wykonaniu “GTS” i zdobył kolejne 2 punkty do klasyfikacji bloku A. Japończyk moim zdaniem na duże szansę na wygranie tego bloku i występ w finale G1 Climax.

Zwycięzca: KENTA

Moja ocena: *** 3/4*


A Block Tournament Match

Kota Ibushi vs SANADA

Po nudnej i mało ciekawej walce z EVILEM “Cold Skull” przystąpił do walki z Kotą Ibushim. Starcie to moim zdaniem było jednym z najlepszych podczas tegorocznego Climaxa. Dostaliśmy połączenie technicznego SANADY wrestlingu ze strikengowym Koty Ibushiego. Walka trzymała w napięciu i oglądaliśmy pojedynek toczony w kilku fazach. Początek trochę wolny, a środek walki na pełnych obrotach, gdzie mogliśmy oglądać “szermierkę” na kontry i akcje submission’owe. Ibushi nie zamierzał odpuszczać i poszedł za ciosem. Piękne były końcowe momenty, gdzie panowie weszli w wymianę ciosów. SANADA wykonał kilka kluczowych ruchów, ale nie dały mu one wygranej. Kota podobnie jak w walce z Willem użył “Bomaye”, ale i ten ruch nie dał mu zwycięstwa. Kapitalny zryw członka LIJ, który jednak szybko został zgaszony przez “Kamigoye”, które zakończyło ten pojedynek.

Zwycięzca: Kota Ibushi

Moja ocena: **** 1/4*


A Block Tournament Match

Kazuchika Okada vs Will Ospreay

Po świetnej walce z Kotą Ibushim, która dostała ode mnie 5 gwiazdek Will Ospreay zmierzył się z wielkim faworytem Climaxa i mistrzem IWGP Heavyweight Kazuchiką Okadą. Cóż ten młody Brytyjczyk wyczynia w 2019 roku! według mnie najlepszy wrestler tego roku i takie walki jak ta, to zwyczajnie potwierdzają. Był to pojedynek kompletny moim zdaniem. Dostaliśmy mecz przepełniony świetną psychologią ringową, w którym każdy ruch miał znaczenie. Pod względem czysto ringowym było genialnie, bo jakby mogło być inaczej z tą dwójką. Panowie rozpoczęli powoli, ale z każdą upływającą minutą zwiększali tempo walki. Okada atakował kark Willa i osłabiał jego słaby punkt. Kazuchika szybko wykonał “Tombstone’a”, bo przeważnie robi ten ruch w późniejszych częściach walki. Ospreay nie dał jednak za wygraną i po kilku chwilach przewagi “Rainmakera” dostaliśmy “Comeback” IWGP Jr. Heavyweight Championa. Kapitalne akcje Ospreay’a jak “Sasuke Special” czy “Robinson Special” zostały wykonane, a Will szedł za ciosem. Ostatnie 15 minut było mega intensywne i pasjonujące. Wyrównane starcie, w którym William znów zachwycił i o mały włos nie pokonał Okady. Końcówka tej walki była rewelacyjna i emocjonująca! Ospreay wykonujący “Tombstone” i próbujący zaaplikować “Rainmakera” Okadzie, a ten kontrujący ten ruch było czymś świetnym. Wydawało się, że Will jest na prostej drodze do zwycięstwa, ale jednak skończyło się to zupełnie inaczej. 3 “Rainmakery” i po Angliku. Kazu pozostaje nadal niepokonany w Climaxie i ma taką samą liczbę punktów, co KENTA.

Zwycięzca: Kazuchika Okada

Moja ocena: *****