G1 Climax 29 Dzień 19 (Finał) – Opinia

Tak więc nadszedł ten dzień, w którym turniej G1 Climax 29 dobiegł już końca. Za nami ponad miesiąc ekscytujących walk i rywalizacji o miejsce w main evencie Wrestle Kingdom 14. W tym roku obejrzałem wszystkie walki turniejowe i pisałem opinię z każdego dnia tegorocznego Climaxa. Nie sadziłem, że mi się to uda ale jakoś się udało. Oceniłem 90 walk turniejowych, a to jest kurcze sporo. Dziękuję też wszystkim czytelnikom, którzy czytali te opinie, a w tym roku widzę po wyświetleniach zainteresowanie turniejem było spore i to mnie cieszy. Dziś odbył się finał, w którym zmierzyli się Jay White i wielki faworyt G1 29 Kota Ibushi. Mecz ten wypadł naprawdę świetnie i w piękny sposób zakończyliśmy 29 edycję G1 Climax.  Po krótkim wstępie tradycyjnie zapraszam was do mojej opinii, w której to subiektywnie ocenię tę ostatnią batalię w tegorocznym turnieju.


G1 Climax 29 Final

Kota Ibushi vs Jay White

Wielki finał, który miał tylko jednego faworyta i był nim Kota Ibushi. Japończyk od samego początku zmagań był wielkim faworytem swojego bloku, jak i całego Climaxa, więc jego wygrana z Whitem była bardzo prawdopodobna. White w pierwszej części G1 przegrywał swoje mecze i był skazany na porażkę w tegorocznym Climaxie. Dopiero w drugiej części widzieliśmy jego zwycięstwa. Rzutem na taśmę dostał się do wielkiego finału, a ja byłem pewny tego, że nie wygra tego turnieju. Przejdźmy więc do walki finałowej, która moim zdaniem była bardzo dobra. Mieliśmy tutaj sporo świetnej psychologii ringowej i to było w tym meczu głównym aspektem. Ringowo oczywiście też starcie wypadło bardzo dobrze i ja osobiście uważam tę walkę za najlepszy pojedynek White’a w G1 29. Jay skupił się na nodze Koty i ją przez długi czas osłabiał. Kolano stało się dla „Golden Stara” sporą przeszkodą i musiał sobie jakoś poradzić z niedyspozycją swojej kończyny. Nie zabrakło ingerencji Gedo, który mimo wyrzucenia z ringu przez sędziego i tak wrócił pomóc Jay’owi, gdy „Red Shoes” oberwał. Na szczęście Kota sobie poradził, zaś Gedo został znokautowany, a następnie wyciągnięty z ringu przez Rocky’ego Romero. Końcówka walki był genialna! znów widzieliśmy dominatora White’a, który wydawało się że ma już Kotę na wykończeniu. Mecz zakończył się spodziewanym, ale dla mnie zadowalającym wynikiem. Ibushi wykonuję kilka razy „Kamigoye”, ale Jay odkopuje to mnie mega zaskoczyło. Ostatnie słowo należało do Koty, który zaaplikował rywalowi potężne „Kamigoye”, które tym razem dało mu upragnioną wygraną. Wielki sukces Koty stał się faktem! to on zawalczy w main evencie Wrestle Kingdom 14 o pas IWGP Heavyweight Championship.

Zwycięzca: Kota Ibushi

Moja ocena: **** 3\4*