Finn Balor gotowy na TLC PPV, Chris Jericho o swoim gimmicku z 2016 roku i ewolucji swojej postaci, Nick Miller ze swoim nowo narodzonym dzieckiem

» Zeszłego wieczora w Bakersfield odbył się ostatni live event WWE przed dzisiejszą galą TLC PPV. Powrócił na nim Finn Balor, który pauzował w ciągu ostatnich dni z powodu choroby. Wziął on udział w Triple Threat Matchu z Dolphem Zigglerem i Drew McIntyrem, co oznacza, że będzie gotowy także na dzisiejsze starcie.

» Chris Jericho w jednym z ostatnich wywiadów odpowiedział na pytanie dotyczące ewolucji swojej postaci:

„Przykro mi to mówić, ale jeśli wrócę do WWE, nie będzie już listy. Chodzi mi o to, że nie czułbym się z tym dobrze, ponieważ gdybym znowu chodził z listą i umieszczał na niej osoby myślałbym sobie, że to samo robiłem w 2016 roku. To było coś wielkiego i ludzie chcą zobaczyć to ponownie, ale ja po prostu nie mogę sobie na to pozwolić. Dalej muszę kreatywny, dlatego uwielbiam pracować w New Japan Pro Wrestling. Kocham tę postać. Nie wiem jak to wszystko się zaczęło, ale nie było to coś takiego, że powiedziałem ‚teraz założę kapelusz, zrobię makijaż na twarz i będę szalony’. To była ewolucja i zmiana w brutalny charakter. Pobiłem Omegę oraz Naito. Noszenie jasnego szalika i świecącej kurtki nie pasowałoby już do tego.”

» Nick Miller z tag teamu The Mighty opuścił szeregi NXT i wrócił do Australii po tym jak na świat przyszło jego dziecko. Ważną informacją jest to, że drzwi dla niego są cały czas otwarte i jeśli tylko Miller zdecyduje się na powrót do WWE, nic nie będzie stało na przeszkodzie. Jego były już partner tag teamowy Shane Thorne pozostał w NXT, ale nie znamy jeszcze jego przyszłości. Sam Nick nie skomentował w żaden sposób swojego odejścia, ale za pośrednictwem Twittera przesłał ostatnio zdjęcie ze swoim dzieckiem:

Jako redakcja MyWrestling życzymy mu samych szczęśliwych chwil z rodziną i oczywiście powrotu do WWE, kiedy będzie na to gotowy! 😉