Felieton: Zmarnowani zawodnicy w WWE – cz.1

Federacja WWE popełnia wiele błędów w swojej polityce, często bardzo widoczne, i głupie dla fana wrestlingu. Jedną z wpadek jest marnowanie zawodników, nie da się zliczyć ile wrestlerów którzy są lub byli w federacji są niewykorzystani, lub zostali zwolnieni bo nie było na nich pomysłu. W pierwszej części felietonu, przedstawię dwóch zawodników którzy stracili wiele przez brak zainteresowania ze strony creative Teamu i zarządu WWE.

erqqq

2. Damien Sandow

Zawodnik ma bardzo ciekawą historię w WWE. Jego osobę pamiętają jeszcze osoby oglądające byłą rozwojówkę WWE ,,Florida Chammpionship Wrestling”. W głównym rosterze zadebiutował 6 kwietnia 2012 roku w Gimmicku intelektualisty. Głosił swoje poglądy, krytykował zdanie innych i wychwalał swoje cnoty. Po jakimś czasie połączył swoje siły z Codym Rhodesem (,,StarDust”), dostali cztery szanse na pasy, lecz wszystkie skończyły się niepowodzeniem. Sandow brał udział w wielu feudach, lecz prawdziwą szanse otrzymał w walce o walizkę na Money in the Bank. Wygrał, lecz inicjacja nie udała się. Potem zaczęła się komediowa część gimmicku Damiena, występował on w przebraniu różnych znanych postaci np. Abraham Lincoln, Sherlock Holmes, James Lebron, Bret Hart. Następnie zdobył mistrzostwo tag team jako Dubler The Miza pod nazwą ,,Mizdow”. Teaz powrócił do walk singlowych. Jego kariera w WWE jest marna, mimo dobrze zapowiadającej się postaci, został błaznem w komediowej roli. Miejmy nadzieję że federacja WWE zrobi z niego jeszcze dobrego main eventera gal Pay Per View.

wwe

1. Drew Mcintyre (,,Drew Galloway”)
Jego kariera na początku zapowiadała się świetnie, sam Vince w jego debiucie przedstawił go jako przyszłego Mistrza WWE. Brał udział w kilku feudach, lecz pierwszym ważniejszym osiągnięciem było zdobycie przez niego WWE Intercontinental Championship. Brał udział w walce na Wrestlemanii, walczył z samym Undertakerem. Potem rozpoczął storyline z Theodorem Longiem. Zdobył pasy tag team, tu zaczęła się niszczyć jego kariera, zawodnik przestał być brany pod uwagę, pomysł na niego porzucono. Złączono go w grupę z Heathem Slaterem i Jinderem Mahalem. Creative team wrzucał ich w komediowe skrypty, nic nie wnoszące w ich rozwój. Oczywiście Wrestlerzy starali się, i pomimo niskiego miejsca w karcie zawsze dawali z siebie 100%. W 2014 roku WWE zwolniło Drew, był to szok gdyż jeszcze niedawno nazywany był przyszłym mistrzem. Po rozwiązaniu kontraktu Drew dostał skrzydeł zdobywając wiele sukcesów w federacjach niezależnych. Obecnie Mcintyre jest mistrzem TNA, i świetnie pokazuje że wrestling to jego pasja i spełnia się w nim. A WWE po prostu go zmarnowało.

Moim zdaniem władza federacji popełniła ogromny błąd, Drew jest teraz w innej federacji, ma sławę i się spełnia. Równie dobrze to pod skrzydłami WWE, mógł się rozwijać i zdobywać ogromne sukcesy. Damiena pozycja jest marna, i jobberuje innym zawodnikom, a po jego karierze widać, że może dać z siebie wszystko i zrobić show. Niestety każdy popełnia błędy, a my miejmy nadzieję że WWE następnym razem się postara, i nie porzuci pomysłu na zawodnika z dużym potencjałem.