Felieton: Obecna sytuacja dywizji kobiet na RAW

Jak dobrze wiemy Ronda Rousey jest obecną mistrzynią kobiet RAW i raczej szybko nie straci tego pasa. Czeka ją na pewno wiele walk oraz segmentów. Może zawalczyć z Nikki Bellą na gali Super Show-Down. Są duże spekulacje z kim zmierzy się na Wrestlemani 35 o ten pas, ale co z resztą dywizji kobiet? Niektóre zawodniczki nie mają obecnie praktycznie żadnych szans na title shota lub na porządną rywalizację. Dziś chciałbym Wam opisać jak ja widzę obecną sytuację poszczególnych zawodniczek z tego brandu.

1. Riott Squad

Liv Morgan, Ruby Riott oraz Sarah Logan. Są to trzy zawodniczki z dużym potencjałem, ale gdzie on teraz się znajduje? Podczas Superstars Shake Up zadebiutowały one z mocnym wejściem, mogliśmy zobaczyć u nich nawet mały streak zwycięstw, ale co teraz się z nimi dzieje? Są podkładane dla Rondy Rousey oraz The Bella Twins. Za przykład mogą posłużyć ich walki na ostatnich tygodniówkach czerwonego brandu. Chciałbym, aby któraś z nich mogła zawalczyć o RAW Women’s Championship, lecz przy obecnej mistrzyni jest to praktycznie niemożliwe. Może za jakiś czas doczekamy się takiego momentu gdzie dostaną one szansę na to mistrzostwo, ale musi to mieć jakiś sens oraz podbudowę, bo bez tego to nie ruszy. Takie jest przynajmniej moje zdanie.

2. Sasha Banks

Według mnie jedna z najlepszych zawodniczek na RAW, jak i z całej dywizji kobiet w WWE. Ma ona charakter do walki, ogromne umiejętności w ringu i przede wszystkim charyzmę. Rozumiem, że ludzie mogą ją hejtować, że jest słaba, bo jej reigny z mistrzostwem kobiet RAW nie przekraczają nawet stu dni, ale cofnijmy się trochę w przeszłość, a dokładnie gdy Sasha była jeszcze w NXT. Jej świetny feud z Bayley umocnił jej postać oraz dał większą popularność. Jej walki z Bayley na NXT TakeOver Brooklyn oraz Respect można uznać za jedne z najlepszych w historii NXT. Potem nadszedł czas na jej feud z Charlotte. Tutaj mam akurat mało do opisania. Powracając do tematu. Chciałbym zobaczyć jej feud z Rousey o pas, ale zwycięzca jest oczywisty. Jeśli już rozmawiamy o kolejnym panowaniu Sashy z pasem to musi być napewno długie panowanie, ponieważ mało kto chce raczej widzieć Sashę, która posiada pas przez dwadzieścia dni. Chciałbym także, aby Sasha przeszła heel turn, bo to może w dużym stopniu odświeżyć jej postać, ale czy oficjele WWE odważą się na takie coś?

3. Bayley

Co do Bayley, to jest ona w takiej sytuacji jak Sasha. Ma ogromny talent oraz ogromne umiejętności ringowe. Nie raz mogliśmy widzieć jej dobrze opanowane akcje oraz swój styl walki, lecz nie ma ona żadnego dobrego feudu. Już od ponad roku nie widziałem dobrej rywalizacji z jej udziałem, a szczerze myślałem, że zacznie ona feud z Banks po tym jak ją zaatakowała, ale raczej się myliłem. WWE raczej dobrze postąpiło nie dając jej heel turnu, bo to tylko zniszczyło by jej postać. Sam bym nie chciał jej jako, na pewno nie przy obecnej postaci oraz theme songu. Zakładam, że przez kilka miesięcy nie ujrzymy jakiegoś ciekawego feudu z jej udziałem. Dlatego jak wspominałem wyżej, chciałbym żeby to Sasha przeszła porządny heel turn i mogłaby przejść go nawet na Bayley i może znowu ujrzymy piękny feud jak za starych dobrych czasów w NXT.

4. Ember Moon

Zawodniczka, która według mnie potrafiła zrobić w NXT przepiękne show i była jedną z najlepszych zawodniczek tego brandu, ale gdy przeszła do głównego rosteru to wszystko jakby się zapadło. Jej walki nie są już tak efektowne jak kiedyś. Szansy na mistrzostwo kobiet RAW w obecnej chwili też raczej nie dostanie. Więc według mnie są tylko dwie opcje:

  • Czekanie przez długi okres czasu na porządny feud i oraz oglądanie nudnych walk z jej udziałem, czemu nudnych? Nie będzie ona miała raczej dobrego bookingu ze strony federacji, więc nie możemy zbytnio spodziewać się jakiś dobrych walk z jej udziałem.

 

  • Może federacja znajdzie dla niej jakąś ciekawą rywalizację, jeśli chodzi o moje zdanie to chętnie bym zobaczył feud Ember z Baszler, która może zadebiutuje w tym roku na RAW albo SmackDown. Czemu taki feud? Dobrze wiemy, że te Panie miały feud o NXT Women’s Championship, z którego zwycięsko wyszła ta druga, więc Vince mógłby zdecydować się, aby dokończyć ten feud w głównym rosterze. Można tylko spekulować, sam czas pokaże.

5. Mickie James

Jedna z nielicznych zawodniczek z Divas Ery, która walczy do dziś. Jedna z ikon kobiecego wrestlingu i jedna z najbardziej utytułowanych zawodniczek w WWE. Jak można zauważyć, jest ona obecnie przy Alexie Bliss i nie ma żadnego feudu. Gdy powróciła do WWE to myślałem, że zdobędzie ona NXT Women’s Championship, ale się myliłem. Obecnie nie ma co liczyć, że dostanie ona jakiś ciekawy feud, bo kto by mógł z nią rywalizować? Jest ona obecnie podkładana Rondzie co bardzo widać, więc tutaj zakończę wypowiedź na jej temat.

Podsumowując: Dywizja kobiet na RAW nie wygląda obecnie zbyt dobrze, nie ma ciekawych feudów oraz walk. Może po Wrestlemani 35 się to zmieni, a teraz pozostaje nam jedynie obserwować co będzie dziać się dalej na czerwonej tygodniówce. Czemu nie dałem wszystkich zawodniczek? Nie dałem ich, ponieważ wiadomo, że i tak raczej nie dostaną one ciekawej rywalizacji, wykluczając Alicie Fox lub Alexę Bliss, ale tu już jest osobny temat. Mam nadzieję, że przyjemnie czytało się Wam mój artykuł.

Łukasz Dobrowolski 4 października 2018
| |

Panie Mateuszu a teraz dla odmiany kobieca dywizja rosteru Smackdown :) hehe

Mix 4 października 2018
| |

Artykuł super ale za krótki :) Połowa obiadu zjedzona a tu koniec!