Felieton — Kto do AEW, kto do NJPW, a kto do Impact Wrestling?

Niedawno na grupie MyWrestling: Community opublikowałem trzy ankiety: „Kogo z listy zwolnionych ostatnio z WWE najchętniej zobaczylibyście (i tutaj odpowiednio) w AEW, NJPW i Impact Wrestling?”. Natknęło mnie to do napisania tego felietonu, w którym osobiście wyrażę swoją opinię. Mówiąc prościej, podzielę się z Wami tym, kogo to ja najchętniej zobaczyłbym w poszczególnych federacjach. Nie przedłużając, zaczynajmy.

KOGO CHĘTNIE ZOBACZYŁBYM W AEW?

– EC3

Po tym jak John Cena postanowił opuścić WWE na rzecz kariery aktorskiej, musiałem poukładać sobie moją hierarchię ulubionych wrestlerów. Wyszło na to, że obecnie moim ulubieńcem jest pan, którego widzicie na zdjęciu powyżej. Zresztą już w TNA, a obecnie Impact Wrestling, udowodnił, że potrafi przyciągać do siebie ludzi. Pewnie niektórzy z Was pamiętają, że na przestrzeni ostatnich lat, poświęciłem na EC3 dwa oddzielne felietony. Uważam, że potrafi on być wielką gwiazdą i świetnym materiałem na głównego mistrza. Jego kariera w TNA przebiegała w sposób bardzo dobry. Pokonywał takie legendy jak Kurt Angle, czy Sting. Udowodnił, że posiada świetną charyzmę i potrafi operować mikrofonem. Wszystkie te czynniki złożyły się na to, że WWE w 2018 roku postanowiło ponownie zaoferować mu kontrakt. Napędzony swoimi sukcesami z TNA i wyrobieniem sobie marki, EC3 nie czekał na kolejną taką szansę i postanowił podpisać umowę z największą federacją wrestlingu na świecie. Jak się okazało, było to błędem. Co prawda, w NXT, nie było wcale tak najgorzej. EC3 miał na początku serię zwycięstw na tygodniówkach, potem zdarzyła się pierwsza porażka, potem kolejne, ale generalnie utrzymywał się w złoto-czarnym brandzie jako duża gwiazda. Niestety nigdy nie sięgnął po tytuł mistrzowski NXT, co w moim odczuciu było z kolei największym błędem Triple H’a. Być może, gdyby zarząd NXT zdecydował się dać mu tytuł, późniejszy etap EC3 już na RAW wyglądałby zgoła inaczej. Niestety, Ethan nigdy nie doczekał się żadnego mistrzostwa, a po przybyciu na RAW szybko stał się jobberem – choć zaczął dobrze, bo od pokonania Deana Ambrose’a. Całość jego kariery w WWE można byłoby opisać memem, który niedawno stworzyłem:

Przechodząc do meritum, myślę, że EC3 świetnie by się odnalazł w All Elite Wrestling. Wydaje mi się, że jest to produkt stworzony dla niego. Sam jakiś czas temu wstawiał zdjęcie z Chrisem Jericho sugerując, że coś może być na rzeczy, a kilka dni temu opublikował w mediach społecznościowych filmik w którym trenuje przy theme songu byłego mistrza świata AEW. Co do profilów social media Ethana, to też jest ciekawa sprawa. Ostatnimi czasy, dodaje na nich „życiowe wpisy” i filmiki w których trenuje powiększanie masy mięśniowej. Trzeba przyznać, że niektóre z nich robią wrażenie – zresztą EC3 zawsze miał świetną sylwetkę. Wracając do mediów społecznościowych, EC3 po tym jak WWE ‚uwolniło go z kontraktu’ zaczął nagrywać dość tajemnicze proma. Ponadto, pozbył się fryzury, do której przyzwyczaił wrestlingowy świat oraz zapuścił małą brodę. Mówiąc ogólnie, mamy do czynienia ze zmianą wizerunku. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy taka wersja EC3 spodoba mi się bardziej od tej z TNA czy NXT, ale rozumiem (lub przynajmniej domyślam się) dlaczego się na to zdecydował. Przede wszystkim, jego kariera została zastopowana przez WWE. Gdy wszystko szło idealnie, nagle EC3 utknął w martwym punkcie. Stał się jobberem występując na tygodniówce Main Event, nie było na niego pomysłu, nie dano mu mikrofonu – choć to jeden z jego największych atutów… Teraz, gdy nie ma go już w WWE, może pojawić się w innej federacji i zrobić wokół siebie szum tak jak za dawnych lat. Pytanie tylko, czy to się odpowiednio sprzeda? Czy jobber z WWE zostanie potraktowany poważnie jako wielka gwiazda w AEW, Ring of Honor lub Impact Wrestling? Raczej niekoniecznie i moim zdaniem to co robi obecnie EC3 jest bardzo dobrym sposobem, aby takiego nastawienia wśród fanów nie było. Wykonuje zatem pracę na mediach społecznościowych, aby zmienić coś w swojej postaci i naprawić to co zniszczyło WWE. Ponownie, wokół jego osoby budzi się zainteresowanie, a w momencie, gdy trafi już do nowej federacji, będzie kojarzony zupełnie inaczej.

Kończąc wątek ewentualnego powiązania EC3 z AEW – tak, bardzo chciałbym, aby do tego doszło. Jeśli federacja Tony’ego Khana potraktuje go poważnie, a wierzę, że tak będzie, może to być materiał na mistrza. Kto wie, być może już w 2021 roku? Oczywiście, są to tylko moje skromne marzenia, ale wcale nie zdziwiłbym się, gdyby AEW chciało mocno postawić na Ethana, tak jak zrobiło to TNA kilka lat temu. Smaczku dodaje jeszcze fakt, iż w rosterze All Elite Wrestling jest już wrestler, który przypomina EC3 i co ciekawe, jego ring name również składa się z trzech liter. Tym kimś jest nie kto inny jak MJF. Niektórzy mogą powiedzieć: „po co EC3 w AEW, skoro mają już tam takiego MJF’a”. A, ja powiem – jeśli miałoby to oznaczać ich feud lub połączenie w tag team, byłaby to świetna decyzja i bardzo chciałbym takie coś zobaczyć.

WYNIKI Z ANKIETY NA GRUPIE:

1. EC3 – 46 głosów
2. Rusev – 33 głosy
3. Heath Slater – 17 głosów

KOGO CHĘTNIE ZOBACZYŁBYM W NJPW?

– LIO RUSH

Tutaj stety, niestety nie rozpiszę się już tak bardzo jak w przypadku EC3 i AEW. Głównie za sprawą tego, że nie jestem fanem New Japan Pro Wrestling oraz szczerze mówiąc, nie mogę za wiele powiedzieć o Lio, pomimo tego, że uważam go za świetnego wrestlera. Jednakże po kolei. Jeśli chodzi o NJPW, ograniczam oglądanie ich gal jedynie do Wrestle Kingdom oraz ewentualnie pojedynczych walk w ciągu roku, jeśli jakieś zestawienia szczególnie mnie zaciekawią. Co do Lio Rusha, nigdy nie śledziłem jego kariery, ale muszę przyznać, że jeśli chodzi o umiejętności ringowe, gość jest genialny. Być może ktoś uzna to za typowe „małpowanie” (no bo wiecie, high flying, hehe)… ale według mojej skromnej opinii, Lio się wyróżnia. Jest niesamowicie szybki, ma w swoim move-secie innowacyjne akcje, a te które już dobrze znamy, potrafi wynieść na jeszcze lepszy i jeszcze ciekawszy poziom.

Dlaczego widziałbym go w NJPW? Prosta sprawa. W ankietach na grupie nie chciałem zaznaczać Lio Rusha w przypadku AEW lub Impact Wrestling, skoro tam postawiłem już na innych zawodników. No, bo porównując kogo chętniej widziałbym w All Elite Wrestling – EC3, czy Lio Rusha, dla mnie odpowiedź jest jasna i udzieliłem jej już powyżej. W przypadku ankiety o New Japan Pro Wrestling, przyznam, że była to dla mnie najtrudniejsza decyzja, bo ciekawych możliwości było kilka. Przykładowo Rusev. Z tym, że Bułgara chętniej niż w NJPW widziałbym w AEW 😉 I można byłoby tak wymieniać i wymieniać. Przypomniałem sobie jednak walkę Ricocheta z Willem Ospreay’em, która odbyła się na gali New Japan Pro Wrestling i była tak wyróżniająca się, że każdy fan o niej mówił. Panowie zrobili wtedy doskonały pokaz akrobatyki utrzymując schematy wrestlingu, prościej mówiąc, poszli w totalny spotfest, co jednym podoba się bardziej, drugim mniej, a trzecim wcale. Niemniej trzeba docenić ich niesamowite zdolności.

Podobny styl walki reprezentuje właśnie Lio Rush. Teraz, gdy Ricochet jest już w WWE, a Will Ospreay cały czas znajduje się w rosterze NJPW, z wielką przyjemnością obejrzałbym starcie Lio Rusha z Ospreay’em. Mógłby z tego powstać kolejny klasyk z New Japan Pro Wrestling w nowoczesnej wersji. A, bardziej przyszłościowo, myślę, że były NXT Cruiserweight Champion byłby miłym dodatkiem w japońskiej federacji, w której jednak bądź co bądź, cały czas króluje „Strong-Style”.

WYNIKI Z ANKIETY NA GRUPIE:

1. Karl Anderson & Luke Gallows – 62 głosy
2. Rusev – 10 głosów
3. Lio Rush – 2 głosy

(Przy okazji wyników z ankiety, chciałbym jeszcze zahaczyć o temat Andersona i Gallowsa. Otóż rozumiem dlaczego ci panowie są wyraźnie na pierwszym miejscu w głosowaniu. W NJPW ich kariery wyglądały zdecydowanie najlepiej i na pewno świetnie pasują do japońskiej federacji. Zresztą ich powrót tam wydaje się niemal przesądzony. Jeśli chodzi o mnie, osobiście nie jaram się tag teamem Andersona i Gallowsa. Nawet jakoś za specjalnie nie interesuje mnie ich dalszy los, ponieważ na przestrzeni lat nie zaciekawili mnie na tyle, abym na przykład chciał ich oglądać w NJPW, czy w jakiejkolwiek innej federacji. W dalszym ciągu życzę im jednak oczywiście jak najlepiej i myślę, że powrót do Japonii będzie dla nich najlepszym rozwiązaniem.)

KOGO CHĘTNIE ZOBACZYŁBYM W IMPACT WRESTLING?

– ERIC YOUNG

Eric Young to kolejny przykład wrestlera, którego WWE zniszczyło. A, żeby było zabawniej, to kolejny po EC3 wrestler, który wcześniej był gwiazdą, a nawet głównym mistrzem w TNA. Kariera tego pana była arcyciekawa, bo przez dłuższy okres w czasu, był on uznawany w TNA jako postać komediowa. Był czas, kiedy posiadał nawet mistrzostwo Tag Team Knockout’s, czyli odpowiednika kobiecej dywizji. W 2014 roku, Young stał się poważniejszym wrestlerem i został pretendentem do tytułu TNA World Heavyweight Championship. Walka o mistrzostwo miała miejsce podczas tygodniówki Impact w kwietniu 2014 roku i Young pokonał wtedy ówczesnego mistrza Magnusa. Był to dla niego ogromny sukces, porównywalny przez niektórych do sukcesu Daniela Bryana w WWE. Chociaż mówiąc ‚sukces’ mam bardziej na myśli całą tą drogę, jaką obaj zawodnicy przeszli w swoich karierach. Sytuacja z głównym pasem mistrzowskim zmieniła postrzeganie fanów na Erica Younga, a rok później zawodnik przeszedł heel turn stając się jeszcze bardziej wyrazistą postacią. Mógł wtedy też pokazać swoje nieznane dotychczas oblicze, dzięki któremu, fani dostrzegli w nim jeszcze większy potencjał.

W 2016 roku, Eric Young podpisał kontrakt z WWE i zadebiutował w złoto-czarnym brandzie przerywając segment Samoa Joe. Była to niesamowita chwila i mało brakowało, aby Young został NXT Championem. Zarząd NXT postanowił jednak szybko mianować Erica jako lidera nowej, heelowej stajni – „The Sanity”. Razem z Alexandrem Wolfem, Sawyerem Fultonem, Nikki Cross, a w późniejszym czasie z Killianem Dainem stanowili oni naprawdę mocną grupę i dali wówczas powiew świeżości NXT. Gdy, wydawało się, że wszystko będzie dobrze, stajnia została przeniesiona na SmackDown i tam już wszystko się posypało. O ile jeszcze początki były obiecujące, tak potem WWE sprawiło, że fani szybko zapomnieli o tej grupie. Ostatecznie w wyniku Superstar Shake-Up w 2019 roku, Eric Young został przeniesiony na RAW jako singlowy wrestler. Od tego momentu zmienił nieco swój wizerunek, stał się jobberem i występował głównie w WWE Main Event.

Dla 40-letniego zawodnika kariera w WWE wydawała się już być zatem skończona, więc uważam, że identycznie jak w przypadku EC3, dobrze się stało, że został on zwolniony. Chętnie zobaczyłbym go z powrotem w Impact Wrestling, ponieważ w tej federacji odniósł największy sukces i stał się liczącym w tym biznesie zawodnikiem. Wydaje mi się, że w AEW (które też można rozważać w kontekście jego przyszłości) nie zostałby potraktowany tak dobrze jak w Impact. I też co warto zaznaczyć, Impact Wrestling potrzebuje go o wiele bardziej niż AEW. Idealnym scenariuszem byłby zatem powrót Erica Younga do federacji zarządzanej przez Anthem i kto wie, być może nawet ponowne zdobycie głównego tytułu? Z pewnością jego powrót, wprowadziłby do Impact wiele ciekawych rozwiązań.

WYNIKI Z ANKIETY NA GRUPIE:

1. Eric Young – 35 głosów
2. EC3 – 15 głosów
3. Drake Maverick – 8 głosów

Tak zatem wygląda moja opinia i moje osobiste małe życzenia (wraz z wynikami ankiet) 😉 Myślę, że sprawdzą się przynajmniej w 1/3 przypadków, a najbardziej realne jest przejście EC3 do All Elite Wrestling. Podzielcie się w komentarzach swoimi opiniami, napiszcie kogo i gdzie chcielibyście zobaczyć!