Felieton: Dlaczego Rey Mysterio zdobędzie na Survivor Series tytuł WWE?

Na dzisiejszej gali Survivor Series w walce o mistrzostwo WWE spotkają się broniący tytułu Brock Lesnar oraz pretendent Rey Mysterio. Tego drugiego śmiało można nazwać już żywą legendą wrestlingu. I choć zawsze była to wyróżniająca się postać i ktoś znany na całym świecie, obrazek Rey’a z głównym tytułem mistrzowskim WWE na biodrach był rzadkością. Po tylu latach kariery, dziś stanie przed kolejną szansą. Zdecydowana większość typuje jednak zwycięstwo Lesnara, co w sumie dziwić nie powinno.

Co byłoby, gdyby jednak WWE postanowiło zaskoczyć świat i doprowadzić do przegranej “Bestii”? W jaki sposób Rey musiałby wygrać, jak przebiegałaby walka i jak zrobić aby wyglądało to wiarygodnie? Poniżej postaram się odpowiedź na te pytania.

Przede wszystkim, bardzo ważnym czynnikiem jest tutaj stypulacja. Nie zapominajmy, że będzie to No Holds Barred Match, a więc wszystkie chwyty dozwolone. Nie obowiązują dyskwalifikacje. Oznacza to, że pojawić się może każdy i w tym przypadku każdy może pomóc Rey’owi. Opcji, że ktoś pomoże Brockowi nie rozważam, bo Lesnar to człowiek, który pomocy zwyczajnie nie potrzebuje. Zawsze radził sobie sam, demolował sam i mówiąc krótko, jest po prostu bestią.
Kto więc mógłby pomóc Mysterio? Odpowiadam – Cain Velasquez.

Ten sam Velasquez, który przegrał z Lesnarem w dwie minuty na Crown Jewel w dość błahy sposób, ale przecież ci panowie wciąż mają między sobą dużą historię, której potencjał nie został w pełni wykorzystany przez WWE. Obecnie ich rekord wynosi 1-1. Cain pokonał Lesnara na UFC, Lesnar pokonał Caina na Crown Jewel. Ponadto, obecny mistrz WWE pomimo zwycięstwa, zaatakował osłabionego Velasqueza po walce. Wszyscy mówią, że Lesnar się zrewanżował za UFC i tyle. Koniec historii. Ja widzę jednak w tym jej kontynuację z kolejną walką Brock Lesnar vs Cain Velasquez. Bo niby niczemu Cain miałby tak łatwo sobie odpuścić, tym bardziej skoro rekord między nimi wynosi teraz 1-1 i wszystko jezcze jest otwarte? Nim jednak do niej dojdzie, pamiętajmy, że Velasquez jest dla Rey’a Mysterio jak rodzina i na pewno będzie chciał, aby jego przyjaciel upokorzył Lesnara i zdobył upragnione mistrzostwo WWE.

Przebieg walki widzę tak… – Lesnar obija Rey’a przez większość czasu. Ten ma pojedyncze zrywy, ale nie wiele z nich wynika. W pewnym momencie, gdy wydaje się już, że Mysterio nie ma szans, rozbrzmiewa theme song Velasqueza i ten ze wściekłością rusza na Brocka. Atakuje go na tyle mocno, że Mysterio jest w stanie go przypiąć. Tym samym wyglądałoby to wiarygodnie i myślę, że nikt nie miałby pretensji o takie zakończenie.

Pozwoliłoby to kontynuować feud Brocka Lesnara z Cainem Velasquezem, a dla Rey’a Mysterio byłoby to piękne ukoronowanie jego kariery w WWE. Oczywiście zakładam, że jego title reign nie potrwałby zbyt długo i ciężko mi na ten moment wskazać kogoś kto mógłby mu ten tytuł ponownie odebrać. Być może byłby to sam Brock Lesnar w walce rewanżowej, aby następnie od Lesnara tytuł przejął Cain Velasquez. Rozwiązań może być wiele, natomiast wydaje mi się, że scenariusz ze zwycięstwem mistrza 619 na Survivor Series jest jak najbardziej możliwy.

Co prawda nie jestem Paulem Heymanem i nie odważę się powiedzieć, że to spoiler, ale mam przeczucie, że do czegoś takiego to wszystko prowadzi. Jeśli nie teraz, 44-letni Mysterio już raczej nigdy nie zdobędzie głównego tytułu WWE, a myślę, że sama federacja chciałaby pozytywnie zaskoczyć swoich fanów. W końcu to jedna z czterech najważniejszych gal w roku i zazwyczaj to właśnie na niej byliśmy świadkami wielu niespodzianek. W karcie tegorocznej edycji znajdują się zestawienia historyczne, interesujące i takie, które powinny zapewnić dobry poziom ringowy, jednakże brakuje w niej emocji… niewiadomych. Jest walka o pas Universal, ale wiadomo, że Bray Wyatt pokona Daniela Bryana. Jest również pojedynek o pas mistrzowski NXT, ale chyba mało kto zakłada, że Adam Cole straci na Survivor Series swój tytuł. Poza tym nie ma innych mistrzowskich starć, oprócz właśnie WWE Title Matchu. Myślę, że to idealna okazja, aby postawić na zaskoczenie i zmienić posiadacza tytułu. Co Wy na to? Piszcie w komentarzach! 😉