Drew McIntyre opowiada o przygotowaniach do WrestleManii, swoich odczuciach oraz walce z Tysonem Furym

WWE Champion Drew McIntyre udzielił wywiadu dla TMZ Sports, w którym wypowiedział się na temat swojego zwycięstwa z Brockiem Lesnarem podczas drugiego dnia WrestleManii 36, a także o rywalizacji w pustym WWE Performance Center w okresie pandemii koronawirusa:

WWE zrobiło tak, że miałem całą szatnię dla siebie. Wszyscy postępowali zgodnie z wytyczonymi protokołami, a także wytycznymi CDC, być może nawet bardziej niż było, to wskazane. Nigdy nie miałem do czynienia z tak małą ilością osób. Dlatego także trudno było uwierzyć w to, że jesteśmy na WrestleManii. Kiedy wszedłem do budynku, to pomyślałem, że coś jest nie tak, zapytałem się samego siebie, czy znalazłem się w mieście duchów. Na zapleczu, kiedy poszedłem porozmawiać o moim występie, czułem się bardzo dziwnie.

Kiedy na arenie rozbrzmiał mój theme song byłem podekscytowany i wyszedłem tam tak, jakby przede mną stało 80 tysięcy ludzi. W tym momencie zrozumiałem z jaki wielki wyzwaniem przyszło mi się zmierzyć. Kiedy do ringu przyszedł Brock Lesnar i spojrzał na mnie, to przez chwilę myślałem, że jestem jego lunchem. Był nastawiony na tryb walki, miał to coś w swoich oczach, widziałem to spojrzenie.

Drew wypowiedział się również na wyzwanie jakie rzucił Tysonowi Fury’emu:

On jest promotorem, uwielbia takie rzeczy. To może być zabawne, oczywiście jeśli wszystko wróci do normy, to nie będę miał nic przeciwko. W przeciwieństwie do Brocka Lesnara, zamierza bronić mistrzostwa co tydzień. Chcę walczyć ze wszystkimi wrestlerami z rosteru, a jeśli Fury będzie chciał ze mną walczyć, to zapraszam. Chce walczyć z każdym przybyszem. Nie wiem, czy to będzie kosmita, ktoś z innej planety, ale stanę z taką osobą do walki.