Chris Jericho: „WWE jest świetne, ale jest ich zbyt wiele (…) Nie ma dla nas wojny, robimy to co robimy”

Chris Jericho pojawił się dzisiaj w Busted Open Radio, gdzie skomentował ostatnie doniesienia mówiące o przenosinach NXT do USA Network i ewentualnej wojnie ratingowej z AEW:

„Myślę, że WWE jest świetne, ale jest ich zbyt wiele. Dodając kolejne dwie godziny osłabiają swój produkt, swój sposób myślenia, swoją koncentrację. Jest to reakcyjny ruch człowieka, który chce rozpocząć wojnę. A, nas nie obchodzi, że chcesz zacząć wojnę, to nigdy nie było w naszej intencji. Nie ma dla nas wojny, my po prostu robimy to co robimy. Ludzie od nich tego nie lubią i reagują na to, ale to tylko osłabia ich własny produkt.”

„Pamiętacie jak w latach 90. Nitro zaczynało się o 19:57, a RAW o 20:00? Powód dla którego zaczynaliśmy wcześniej był taki, że chcieliśmy aby nasze pyro było przed nimi. Kto wymyślił te gówno? Nie martw się tym co robią inni, martw się o swoje rzeczy.”

„Nie obchodzi mnie żadna inna federacja na świecie. Chcę jedynie, żeby każdy był jak najlepszy i każdy robił dobre rzeczy. Niezależnie od tego, czy jest to WWE, Ring of Honor, Impact, New Japan, AAA, czy cholerne show George’a Swansona. Rób swoje. Nie obchodzi nas to i myślę, że to jedna z rzeczy, która sprawia, że jesteśmy cool. To typowe. Im więcej zrobią inni ludzie, tym bardziej sprawi to, że będziemy wyglądać rewolucyjnie. I fajnie, bo nawet jeszcze nie zaczęliśmy. Poczekaj zatem co się będzie działo aż zaczniemy.”

„Nadal nie wiem kto ma jakich fanów. Nie wydaje mi się, żeby istniał duży rozdźwięk między fanami AEW, a fanami WWE. Myślę, że wielu ludzi, których interesuje AEW to ludzie, którzy od jakiegoś czasu nie oglądali wrestlingu, a może szukają czegoś innego. Może nie lubią WWE, nie wiem.”