BULLET CLUB: 10 najbardziej zasłużonych zawodników

Przez ponad 3 miesiące nie widzieliśmy ani jednego pojedynku w New Japan Pro Wrestling. Jeśli myślimy o NJPW, z pewnością rzucają się nam na myśl utytułowani zawodnicy tacy jak: Kazuchika Okada, Hiroshi Tanahashi czy Tetsuya Naito. Jednak każdy z tych zawodników ma swoje drużyny. Dziś przejrzałem się chyba najbardziej rozpoznawalnej drużynie, która jest szanowana nie tylko w Japonii, ale z pewnością także kibice AEW i WWE znają tę drużynę. Mowa tutaj o Bullet Clubie. Po ponad 6 latach istnienia postarałem się wybrać 10 najlepszych zawodników (tag teamy liczyłem jako jeden zawodnik) w całej historii BC. Ranking starałem się oceniać na podstawie osiągnięć, popularności i wpływu w NJPW.

Miejsce 10

KENTA

Rozpoczynamy tę listę od zawodnika, który do tej drużyny doszedł najpóźniej. Jest to także jedyny Japończyk na tej liście. KENTA dołączył do BC podczas ostatniej gali G1 29. Jeszcze podczas tej samej gali został wybuczany z areny, a w sierpniu wygrał swoje pierwsze mistrzostwo w NJPW. Tym mistrzostwem okazało się NEVER Openweight Championship. KENTA pokonał następnie Yoshi-Hashi’ego w Nowym Jorku, a potem pokonał ponownie Tomohiro Ishii’ego. W międzyczasie Ibushi pokonał go o kontrakt na Wrestle Kingdom 14. Mimo ,,bardzo krótkiego” roku 2020, KENTA stracił mistrzostwo w bardzo dobrym pojedynku z Hirooki’m Goto, a następnie zepsuł święto zwycięzcy main event’u – Tetsuya Naito. Na The New Beginning in Osaka, przegrał walkę wieczoru tamtej gali i pozbawił się szansy zostania podwójnym mistrzem, ale KENTA w ciągu niecałego roku miał duży wpływ w historii Bullet Club’u i z pewnością nie spocznie na tym w 2020 roku.

Miejsce 9

Bad Luck Fale

Na dziewiątym miejscu postawiłem na zawodnika, który nie porywa tłumów swoją walką w ringu. Bad Luck Fale nie jest może wybitnym zawodnikiem, ale jego występy przez ponad 6 lat pozwoliły mu osiągnąć dziewiąte miejsce w tym rankingu. Fale w 2014 roku miał jeden z najlepszych okresów w karierze i wszedł wtedy do finału New Japan Cup. Wtedy pokonał go Shinsuke Nakamura. Jednak tongijczyk się nie poddał i na Dominion zdobył mistrzostwo IWGP Intercontinental. Fale, co roku, od 2014 pojawia się w G1 Climax, zdobywając następującą liczbę punktów: 12, 10, 10, 12, 6 i 8. Jak widać jego wyniki nie są złe, a warto dodać, że w 2017 Fale doszedł ponownie do finału NJC, a potem walczył w walce wieczoru Wrestling in Dontaku 2018. Oprócz tego Fale zdobył jeszcze 3 razy mistrzostwa NEVER Openweight 6 man tag team Championship. Trudno powiedzieć czy Fale jeszcze w NJPW coś osiągnie. Raczej będzie spadał w dół w tym rankingu, ale spodziewam się, że zdobędzie jeszcze pasy dla ,,trójek”.

Miejsce 8

The Young Bucks

Matt i Nick Jackson dołączyli do BC pod koniec 2013 roku. Szybko po tym, bo jeszcze w 2013 roku, wygrali oni Super Junior Tag Tournament i pokonali Suzuki-Gun, aby zdobyć IWGP Junior Heavyweight Tag Team Championship. Od tamtego czasu, The Young Bucks ,,zapanowało” nad tamtą dywizją i do początku 2018 roku trzymali je już siedem razy, a w międzyczasie trzymali oni NEVER Openweight 6 man tag team Championship trzy razy. Posiadali oni te mistrzostwa (IWGP Junior Heavyweight Tag Team Championship) prawie 2 lata i pokazali, że te tytuły przez kilka następnych lat będą prestiżowymi mistrzostwami w NJPW. Po New Beginning in Osaka 2018, bracia Jackson zaatakowali dywizję wagi ciężkiej. Jak się okazało, był to dla nich dobry ruch, gdyż na Dominion 2018 zdobyli oni mistrzostwa drużynowe, dla wagi ciężkiej. W ostatnich dniach września G.O.D pokonało ich o mistrzostwa drużynowe. Miesiąc później The Young Bucks opuściło Bullet Club, tworząc The Elite. Dwa miesiące później The Young Bucks zawalczyli ostatni pojedynek dla New Japan, a potem wspólnie ze swoimi przyjaciółmi utworzyli AEW. Podobnie jak Fale, The Young Bucks będzie spadało z biegiem lat. Głównym powodem tego jest to, że pewnie nigdy nie zawalczą już w barwach BC.

Miejsce 6

Doc Gallows

Zdecydowałem się, aby nie łączyć Gallowsa z Andersonem, gdyż oboje mieli różne osiągnięcia i oboje dołączyli do BC w innym momencie. Gallows zadebiutował w NJPW walcząc u boku Karla Andersona w tag team matchu. Nie minął miesiąc, a panowie wygrali World Tag League. W 2014 roku oboje znaleźli się w idealnej sytuacji, gdyż zdobyli mistrzostwa drużynowe, a Doc wystąpił w G1 Climax zdobywając 8 punktów. Gallows i Anderson trzymali mistrzostwa drużynowe przez cały 2014 rok i doszli do finału World Tag League. Niestety dla Bullet Clubu, 2015 rok nie rozpoczął się kolorowo. Doc stracił mistrzostwa drużynowe. Jednak na szczęście dla nich, miesiąc później odzyskali oni mistrzostwa IWGP Tag Team, żeby jednak stracić je dwa miesiące później. W lipcu udało im się ponownie odzyskać te mistrzostwa, a sam Doc pojawił się ponownie w G1 Climax. Niestety, ale jego występ był bardzo rozczarowujący, a jedynie końcówka turnieju uratowała go od zakończenia turnieju na jednym zwycięstwie. Doc zakończył turniej z 6 punktami i wrócił do dywizji tagowej. Na Wrestle Kingdom 10 stracił on mistrzostwa drużynowe, a w ostatnich dniach lutego zawalczył swój ostatni pojedynek w NJPW.

Miejsce 6

G.O.D

Na szóstym miejscu postawiłem na, moim zdaniem, bez wątpienia, najbardziej zasłużoną drużynę w Bullet Clubie. Tama Tonga był członkiem tego zespołu od początku jego istnienia, ale przez pierwsze dwa i pół roku nie miał on żadnych wybitnych osiągnięć. Dopiero na początku 2016 roku Tama zdobył swój pierwszy pas w NJPW, zdobywając NEVER Openweight Six man tag team Championship (jak się okazało, tylko po to, aby stracić go 3 dni później). Na jego szczęście, w Bullet Clubie pojawił się Tanga Loa i na NJPW Invasion Attack w 2016 roku zdobyli oni swoje pierwsze mistrzostwa drużynowe. Tama sensacyjnie pojawił się w G1 Climax, kończąc ten turniej z ośmioma punktami, tak samo jak w 2017 roku. G.O.D przywiązało się do mistrzostw drużynowych zdobywając je do połowy 2018 roku aż 3 razy. Zdobyli także NEVER Openweight Six man tag team Championship 2 razy (+ 1 indywidualny Tama Tongi). Kiedy Kenny Omega pokonał Cody’ego Rhodes’a, G.O.D postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce i spowodowali oni podział w BC. Utworzyli oni Bullet Club OG, a sam Tama wystąpił w G1 CLIMAX, kończąc go z sześcioma punktami. G.O.D zdobyło jeszcze w 2018 IWGP Tag Team Championship oraz NEVER Openweight Six man tag team Championship. W lutym 2019 roku zdobyli oni ponownie mistrzostwa tag team (trzymając je aż do Wrestle Kingdom 14). A w 2020 pokonali Juice’a Robinsona i Davida Finlay’a, tym samym stając się pięciokrotnymi mistrzami drużynowymi. G.O.D z pewnością już jest legendarną drużyną w NJPW, a z pewnością mają jeszcze kilka lat przed sobą.

Miejsce 5

Karl Anderson

Na piątym miejscu postawiłem na byłego już partnera Luke’a Gallowsa z OC – Karla Andersona. Karl dołączył do Bullet Clubu w maju 2013 roku i od samego początku był on jednym z najważniejszych członków tej drużyny. Wystąpił on w G1 Climax i miał on szansę aż do ostatniego dnia wygrać cały blok. Na jego nieszczęście pokonał go późniejszy zwycięzca, Tetsuya Naito. Karl w listopadzie tego samego roku zawalczył jeszcze o najważniejsze mistrzostwo w całej federacji, z niepowodzeniem. Jednak Karl zakończył 2013 rok w dobrym humorze, gdyż wygrał on, ze wspomnianym wcześniej Doc Gallowsem World Tag League. W Tokyo Dome zdobyli oni mistrzostwa drużynowe, a sam Karl pojawił się ponownie w G1 Climax. Tym razem to on zatrzymał Tetsuya Naito ostatniego dnia i oboje zakończyli turniej z dziesięcioma punktami. We wrześniu Karl przegrał z Kazuchiką Okadą w #1 contender matchu, a zakończył rok przegrywając finał World Tag League. Gallows wystąpił jeszcze w 2015 roku w G1 Climax zdobywając dwanaście punktów. Anderson z Gallowsem zdobyli łącznie cztery razy mistrzostwa drużynowe. Sam Karl uznawany był za lidera BC, przez ponad 1,5 roku, mimo tego, że tak naprawdę nigdy nie był najważniejszym zawodnikiem w tej drużynie, lecz jej ostoją.

Miejsce 4

Jay White

Zapewne gdybym robił tę listę za 5 lat, White byłby zdecydowanie wyżej. Jay po szybkim re-debiucie stał się zawodnikiem CHAOS’U, jednak szybko okazało się, że ma inne zamiary. W październiku 2018 roku Jay dołączył do BC, a kilkanaście dni później został liderem. White bardzo szybko wskoczył do walk wieczoru, a na Wrestle Kingdom pokonał Kazuchikę Okadę w 14 minut. Miesiąc później wszedł na sam szczyt federacji zdobywając IWGP heavyweight Championship. Switchblade co prawda nie obronił tytułu ani razu, ale podczas swojego title run’u pokonał Willa Ospreay’a i walczył w walce wieczoru ROH/NJPW G1 Supercard. Jay wystąpił następnie w G1 Climax, gdzie doszedł aż do finału. Jay miesiąc później zdobył mistrzostwo Intercontinental i moim zdaniem pokazał, że Bullet Club nadal żyje. Sam Jay przywrócił ,,heelowe brzmienie” w tej drużynie i bez wątpienia jest zawodnikiem, którego BC potrzebuje. Jay stracił mistrzostwo 4 stycznia 2020 roku, ale dzień później pokonał zwycięzcę G1, Kota Ibushi’ego. Jay na pewno będzie jeszcze liderem BC przez przynajmniej rok i osiągnie dużo więcej.

Miejsce 3

Prince Devitt

Prince pojawił się w NJPW w 2006 roku. Devitt jednak przez 7 lat krążył w dywizji wagi lekkiej i po porażce o mistrzostwa IWGP Junior Tag Team utworzył Bullet Club. Devitt wygrał BOSJ (mając nadal mistrzostwo IWGP Junior Heavyweight). Prince zdobył w G1 CLIMAX 10 punktów. Niestety, ale lider BC przegrał na Wrestle Kingdom mistrzostwo wagi lekkiej, a w NJC odpadł w drugiej rundzie. Krótko po tym Devitt opuścił NJPW i zamienił się w Finna Balora. Patrząc tylko na osiągnięcia, Devitt z pewnością byłby niżej, lecz fakt, że był założycielem i pierwszym liderem BC sprawił, że oscyluje on na 3 miejscu. Gdyby nie on, z pewnością BC nie istniałoby, albo byłoby kompletnie inne. Prince definitywnie miał bardzo duży wpływ na przyszłość grupy.

Miejsce 2

Kenny Omega

Mówiąc o przyszłości grupy na pewno rzuca się kilka osób na myśl. Jedną z tych osób jest Kenny Omega. Omega w pierwszym swoim pojedynku, jako członek BC zdobył mistrzostwo Junior Heavyweight pokonując Taguchi’ego w Tokyo Dome. Kenny łatwo nie oddał mistrzostwa i stracił je dopiero pół roku później, tylko po to, żeby zdobyć je z powrotem dwa miesiące później. Kenny w 2016 roku zaatakował AJ Styles’a i został nowym liderem Bullet Clubu. 2016 rok definitywnie należał do niego, gdyż zdobył wtedy 2 razy NEVER Openweight Six man tag team Championship, mistrzostwo Intercontinental oraz wygrał G1 CLIMAX, stając się pierwszym Gaijnem, który wygrał G1. Następnie Omega zmierzył się z Kazuchiką Okadą w walce ocenionej przez Dave’a Melztera na sześć gwiazdek. Powtórzył to w 2017 roku jeszcze dwa razy oraz wygrał cały Block w G1. Tymi występami rozpowszechnił NJPW w Stanach Zjednoczonych i został on pierwszym w historii mistrzem USA. Jakby tego było mało, Kenny na Wrestle Kingdom zawalczył w Dream Match’u z Chrisem Jericho. Była to walka, która definitywnie rozpowszechniła nie tylko Bullet Club, ale i New Japan Pro Wrestling. Kenny Omega pięć miesięcy później pokonał Okadę w jednym z najlepszych pojedynków w historii wrestlingu. Pojedynek ten dostał 7 gwiazdek od Dave’a Meltzera. Gdybym patrzył tylko na osiągnięcia, Omega zasiadłby na pierwszym miejscu, ale jest to ,,ale”. Kenny głównie zajmował się the Elite, a sam był jednym z powodów podziału BC. Jego rywalizacja z Cody’m rozdzieliła tę drużynę aż do stycznia 2019 roku. Podczas G1 Climax Kenny był zapowiadany z BC Elite. Omega zdobył w tym turnieju 12 punktów, a na Destruction pokonał Tomohiro Ishii’ego. W październiku opuścił Bullet Club.

Miejsce 1

AJ Styles

AJ w pierwszym swoim pojedynku w NJPW zawalczył w ,,barwach” Bullet Clubu. Na start zdobył on IWGP Heavyweight Championship i wystąpił w G1 Climax. Przegrał on dopiero w finale, a na Wrestle Kingdom pokonał Tetsuya Naito. AJ przejął to co zaczął Prince i z każdym dniem udowadniał, że jest prawdziwym liderem BC. W lutym 2015, Styles ponownie zdobył najważniejsze mistrzostwo federacji, jednak stracił go tuż przed G1. Próbował jeszcze kilka razy zdobyć mistrzostwo, ale nie to było najważniejsze. Na arenach WWE zaczęli pojawiać się kibice w koszulkach Bullet Clubu, a z dnia na dzień takich ludzi było coraz więcej. AJ w 2016 roku zawalczył tylko dwa pojedynki (w NJPW) walcząc m.in., już w klasyku, z Shinsuke Nakamurą o mistrzostwo IWGP Intercontinental. Styles szybko po tym dołączył do WWE.