Asuka – wieczna mistrzyni ?

Asuka – Japońska wrestlerka zwana również Kana aktualnie występuje od 2015 roku w rozwojówce WWE  – NXT.  Obecnie posiada NXT Women’s Championship pokonując Bayley  na gali NXT Takeover w Dallas i broni tego tytułu już ponad 430 dni.  Na swojej drodze pokonała już wiele rywalek broniąc mistrzostwa i nie wskazuje na to, żeby ten pas w najbliższym czasie straciła mimo, że już dawno rekord posiadania takowy pobiła. Ciężko jest stwierdzić kiedy zmieni się mistrzyni, patrząc ze względu na to, że nie ma za bardzo godnej kobiety, która mogłaby przejąć ten status. Z drugiej strony taka azjatycka gwiazda przydałaby się w głównym rosterze na RAW gdzie jest nieciekawie jeśli chodzi o divy patrząc pod względem SmackDown gdzie takowa „rewolucja” jest zauważalna. Czy Asuka będzie dalej tak budowana w NXT ? 

  • Podczas NXT Takeover w Chicago miał miejsce triple threat match –  Asuka vs Nikki Cross vs Ruby Riot o mistrzostwo tej rozwojówki. Walkę wygrała Japonka, lecz pojedynek po prostu nie zachwycił. Ogólnie nie był na jakimś dużym poziomie, a na dodatek zobaczyliśmy wiele botch’y. Pokazało to nam, że aktualnie za bardzo nie ma kobiety, która mogłaby przejąć ten tytuł. Mimo tego musimy patrzeć pod takim pryzmatem , że Asuka powoli zatrzymuje dywizje kobiet. Sama już dawno powinna dołączyć do main rosteru i wspomóc w „rewolucji” o jakiej od dawna się mówi, którą niebieska tygodniówka znów zaczęła wprowadzać. Myślę, że na spokojnie przejęłaby, na którejś tygodniówce mistrzostwo, które również potrzymałaby wiele tygodni, a nawet miesięcy. Kobieta, która przejmie pas Asuki musi liczyć się ze sporym pushem jaki dostanie, gdyż pokonanie takiej rywalki będzie sporym osiągnięciem patrząc na liczbę dni posiadania. Zdobycie statusu „mistrzyni” daje wiele możliwości na przyszłość oraz zostanie kolejną twarzą NXT w dywizji kobiet. Można więc spytać jaki widzimy tu problem ?

  • Głównym i praktycznie jedynym problemem jest roster women w NXT. Pod względem rosteru mężczyzn, który w całym WWE jest przepełniony tu jest jednak odwrotnie.  Z czasem po prostu główne tygodniówki zabrały najważniejsze divy.  Mowa tu o Bayley, Banks, Charlotte,  Nia Jax czy innych kobietach, które aktualnie mają mniejszy lub większy wpływ w głównym rosterze World Wrestling Entertainment. Wiele z nich nawet nie miało zbyt dużej przygody wokół pasa NXT, a już tak szybko opuściły rozwojówke ( mowa tu przykładowo o Becky Lynch czy Alexie Bliss, które już trzymały złoto, nie posiadając zbyt wiele przygód z pasem żółtego rosteru).  Szefostwo bardzo dobrze zrobiło wprowadzając tyle nowych zawodniczek, lecz trochę nie pomyślało jak zaboli to dywizje kobiet w NXT,a przecież wystarczyłoby wypromować kolejne wrestlerki i powoli wdrążać je w gale Takeover.

  • Przejdźmy jednak do prawdopodobnie przyszłych rywalek japonki. Najbardziej odpowiednią osobą do przejęcia jest po prostu Ember Moon. Co prawda miała już swoją szanse przegrywając pojedynek na gali TakeOver w Orlando. Wielu bardzo to zaskoczyło, ponieważ typowano, że  to właśnie Ember odbierze tytuł, która automatycznie dzięki zwycięstwu przeniesie Asuke do rosteru czerwonej, bądź niebieskiej tygodniówki.  Moon miała ponownie dostać szanse w Chicago gdzie miał odbyć się Fatal Four Way Match, lecz doznała kontuzji ramienia i ostatecznie nie wystąpiła. Dużym problemem jest, że możemy się spodziewać  przerwy amerykanki trwającej nie wiadomo jeszcze jak długo. Możliwe, że cała kontuzja jest storylinem w celu utrzymania Asuki do następnych gal TakeOver. Czy do aż tak wielu tygodni Asuka poczeka na tą walkę?

  • WWE zbyt bardzo nie może sobie na to pozwolić. Do tego najprawdopodobniej zanim zawodniczka będzie mogła wrócić na stałe, będzie musiała przejść sprawdzenie czy kontuzja ręki się nie odnowi i stoczy kilka mniej istotnych pojedynków w live eventach lub nawet już w telewizji. Do tego czasu szefostwo może jednak wypromować nową mistrzynie. Mowa tu przykładowo o Nikki Cross z stajni The SAnitY. Obie kobiety miały już ze sobą mały feud, a sama Nikki szanse o pas. Myślę, że nawet nie będąc solowo zbyt dobrą mistrzynią mogłaby przejąć pas przy pomocy swojej grupy, której do tej pory nie widzieliśmy w jej starciach. Na pewno bardzo wspomogłoby to całą stajnie w przyszłym pushu, do którego ma dojść już niedługo.

  • Ruby Riot jest kolejną zawodniczką z dobrymi predyspozycjami na zdobycie pasa. Co prawda obie panie niezbyt dobrze pokazały się w Chicago, lecz są bardzo utalentowane. Z czasem przechodząc kolejne treningi powinno być coraz lepiej, więc trzeba powoli stawiać właśnie na nie. Na dodatek od już dłuższego czasu Ruby z Nikki miały ze sobą na pieńku i całkiem dobrze się to oglądało. Można było zobaczyć brawl, który był bardzo ciekawy. Mogłoby dojść pomiędzy nimi do walki gdzie wyłoni się pretendentka do tego mistrzostwa kontynuując mały feud.

  • Do naszej listy można dodać Billie Kay oraz Peyton Royce. Obie panie już dłuższy czas ze sobą współpracują i kręcą się wokół głównego mistrzostwa atakując wcześniej japonkę, a nawet biorąc udział w Fatal Four Way match’u gdzie jednak żadna z nich nie odniosła zwycięstwa. Akurat według mnie ani Billie ani Peyton mnie nie przekonują. Możliwe, że mogłoby być ciekawe gdy jedna z nich trzymałaby pas, jednak dopóki tego nie zobaczę to raczej nie będę do tego zbyt dobrze nastawiony. Trzeba jednak przyznać, że cały czas wygrywają jakieś mniejsze pojedynki i do takowych obrotów spraw może jednak dojść. Lecz trzeba sobie zadać pytanie, czy one w ogóle zasługują na większą uwagę?

  • Na pewno na większą uwagę ze strony szefostwa powinna dostać Liv Morgan. Zawodniczkę możemy już obserwować w rozwojówce  od dosyć dłuższego czasu. Ringowo jest nawet niezła i myślę, że jest to jakiś pomysł na przyszłość. W NXT miała już mniejsze i większe występy, więc powinna sobie dać radę. Jednak z czasem coraz mniej ją aktualnie widzimy. Na wrestlerke, która jest już prawie 3 lata na tej tygodniówce to jest zbyt mało bo praktycznie nic wielkiego nawet nie osiągnęła. Można by z niej zrobić bardzo dobrego face’a,a w przyszłości widzi mi się nawet walka z Alexą Bliss.

Ciężko stwierdzić jaka jest przyszłość Asuki i dywizji kobiet w NXT. Aktualny roster pokazuje, że nie jest jeszcze zbyt gotowy, niektóre gwiazdy są zbyt mało pokazywane w akcji i brakuje jednak kolejnych osób, które zasiliłyby tą tygodniówkę. Możliwe, że właśnie dlatego szefostwo boi się teraz odebrać pas japonce i wrzucić ją do main rosteru, ponieważ bardzo straciłoby na tym całe NXT i przyszłe pojedynki na galach TakeOver. Ciekawe jest więc czy WWE postanowi poczekać na powrót Ember Moon po kontuzji, wypromowanie, którejś z wymienionych kobiet czy sięgnie po jakąś z gwiazd innych federacji lub organizacji niezależnych, jak mogliśmy  zobaczyć to z samą Mickie James, która w taki sposób wróciła do załogi Vince’a.