Aleister Black – Nieobliczalna przyszłość ?

Większość community WWE w ostatnim czasie bardzo interesuje jak potoczy się historia Tommy’iego Enda, który aktualnie występuje pod pseudonimem „Aleister Black”. Oficjalnie Holender zadebiutował podczas gali  WWE United Kingdom Championship Tournament gdzie stoczył dobry pojedynek z ówczesnym mistrzem  dywizji cruiserweight Nevillem. Po raz kolejny mogliśmy go podziwiać podczas NXT TakeOver w Orlando gdzie pokonał Almasa. Wiele osób patrząc na jego przeszłość i powoli rosnącą przyszłość, wiele oczekiwało od tego zawodnika. Aktualnie widzimy go w pojedynczych mniej ważnych walkach, kończących się szybciej niż myślimy, nie mówiąc już o tym, że miał swój krótki epizod nawet na tygodniówce „Main Event”. Możemy jednak mimo to liczyć na nieobliczalną wielką przyszłość dla federacji World Wrestling Entertainment?

  • O doświadczenie Tomm’iego jak najbardziej nie trzeba się bać.  Zawodnik regularnie występował na scenach niezależnych w Europie, a szczególnie w samej Wielkiej Brytanii. W swoje historii można było go oglądać m.in: Insane Championship Wrestling, Westside  Xtreme Wrestling, Revolution Pro Wrestling czy chociażby w amerykańskim Combat Zone Wrestling oraz Pro Wrestling Guerrilla, a do swoich przygód może jeszcze zaliczyć japoński Big Japan Pro Wrestling. Podczas 15 letniej kariery zdobył wiele mistrzostw, szczególnie solowych w wXw oraz tag teamowych w ICW.  Dodatkowo dużą wiedzę nabył trenując mieszane sztuki walki, mowa tu konkretnie o kick-boxingu czy Pencak Silat, dzięki którym możemy zobaczyć dlaczego Aleister ma tak specyficzny sposób walk, a bardziej ich kończenie tworząc wiele kombinacyjnych kopnięć z różnymi zmodyfikowanymi akcjami. Jak można wykorzystać tak szeroki wachlarz umiejętności i doświadczeń ?

  • Postać Aleistera, którą możemy ostatnio widywać jest na tyle ciekawa, mroczna i charyzmatyczna, że nie trzeba od razu rzucać w różnorakie titleshoty. W pewnym momencie zaczął troszkę przypominać mi Undertakera za czasów ery”Unholy Alliance” z 1999 roku.  Na pewno w samej rozwojówce jak i potem w głównym rosterze można wymyślić interesujący storyline. Sam widziałbym go nawet kiedyś jako lidera stajni bardzo podobnej do niego. Ciężko powiedzieć jaki jest aktualny poziom na micu wrestlera, lecz samym sobą bardzo może to nadrobić. Nie będę ukrywał, że chce go jak najszybciej, w którymś z brandów, ponieważ jeśli nie dostanie żadnego pasa to prawdopodobnie za dużo go nie zobaczymy w NXT patrząc na to jak teraz jest promowany, a nie jest zbyt bardzo.  Przy ciekawym story można szybko wysłać go na RAW lub SmackDown, tylko czy jest dla niego tam miejsce ?

  • Neville po pokonaniu po raz kolejny Austina Ariesa powoli musi szukać nowego rywala. Wielu mówi, że jego run z pasem jest już zbyt długi grając „King of Cruiserweight” niszcząc kolejne osoby. Cała ta dywizja nie ma aktualnie takiego wrestlera, który mógłby śmiało ruszyć i dostać title shota. Można to stwierdzić z ostatnich tygodni gdzie Brytyjczyk po prostu demoluje kolejnych przeciwników bez żadnej większej uwagi. Sam Holender grający jeszcze wtedy Tomm’iego zawalczył w debiucie właśnie z nim podczas turnieju w UK, który został stworzony przez WWE. Nachodzi więc pytanie, czy możemy spodziewać się w przyszłości ich starcia o pas Cruiserweight? W sumie patrząc, że Neville potrzyma jeszcze trochę ten pas to możliwe iż niedługo zobaczymy takie właśnie starcie, a może nawet jakiś większy storyline. Mała podbudowa z przeszłości jest więc czemu by tego nie spróbować. Myślę, że w tej chwili jest to najprawdopodobniejsza opcja, którą możemy zobaczyć bo jednak nie liczę, że szefostwo wymyśli coś ciekawszego prócz zwykłych pojedynczych walk do kilku minut jakie ostatnio widujemy gdy Black jest w ringu.

  • Kiedy Pete Dunne pokonał w Chicago Tylera Bate i odebrał mu pas United Kingdom, dla wielu pokazało się w głowie pytanie, kto będzie następny ? Wiadomo, że jest bardzo duża szansa, że dojdzie do ich rewanżu bo takie prawo ma mistrz, który utracił swój tytuł, lecz bez większej historii wątpię, żeby Brytyjczycy wymienili się pasem. Jako, że Aleister pochodzi z Holandii mógłby zmierzyć się w walce o te mistrzostwo. Bruserweight vs Root of all evil ? Brzmi interesująco patrząc na ich style walk jakie prezentują. W sumie mogliby zmierzyć się już nawet podczas kolejne gali TakeOver Brooklyn III przed Summerslam. Dla samego Holendra byłoby to przytrzymanie go na dłużej w rozwojówce, lecz ciężko stwierdzić co dalej byłoby z wyżej wymienionymi Brytyjczykami.

  •  Co do samego tytułu mistrzowskiego NXT to raczej nie ma zbyt dużych przemyśleń. Nie ma raczej  szans aby zawodnik mógł pokręcić się wokół tego pasa, który obecnie posiada Bobby Roode. Nie twierdzę, że nie jest godny do tej walki, lecz aktualnie jest zbyt wiele osób, które są w kolejce przynajmniej na starcie o te złoto, nie mówiąc już, że do pasa przymierzane są takie osoby jak Drew Mcintyre czy chociażby Eric Young z swoją grupą SAnitY. Chciałbym jednak się skupić tu o tytułach drużynowych. Sam Tommy miał duże doświadczenie zdobywając na scenach niezależnych pasy tag team’owe. Może tu trzeba zacząć planować? Mowa tu o  wydobyciu jakiegoś podobnego partnera, bo trzeba zauważyć, że po odejściu American Alpha, DIY i Revival trochę ta dywizja w NXT opustoszała przez co nie wiemy z kim mogą zmierzyć się AOP. Nie wiem czy kiedykolwiek się to sprawdzi, lecz znalezienie dla niego podobnego zawodnika w tym stylu walki nie powinno być wielkim problemem.

  • Powiem jednak wprost.. Za kilka lat, a nawet szybciej widzę go jako przyszłego main eventera, z którymś z pasów. Według mnie brakuje coraz bardziej tak charyzmatycznych postaci jak właśnie on. Niby można powiedzieć, że jest Balor, jednak sami widzimy jak rzadko widywany jest on w postaci demona, a Kane i Undertaker to już legendy odchodzące od swojego fachu. Nie mówię, że mają zrobić z niego typowego mrocznego kolesia, ponieważ wystarczy, żeby był taki jaki jest obecnie, a czuję, że swoją szanse wykorzysta i wejdzie do federacji z dużym hukiem, może jako przyszła jego twarz ?

Można spytać, dlaczego nazwałem go „nieobliczalną przyszłością”? Aleister Black może być po prostu kimś wielki w całym WWE. Umiejętności i doświadczenie jakie posiada pokazują, że może być czymś więcej, jednak trzeba cały czas patrzeć na aktualną jego sytuacje i brak jakiegokolwiek działania w przód. Równie dobrze może szybciej odejść niż przyszedł z całej federacji bo nic wielkiego nie dadzą mu pokazać, lecz czuje, że bardzo się zdziwimy i zobaczę go jako przyszłego main eventera czy to na RAW czy właśnie SmackDown za nawet kilkanaście miesięcy. W tej chwili po prostu dywizja Cruiserweight i ten pas jest mu po prostu dany, a walka z Nevillem powinna być kwestią czasu.