5 wrestlerów, którzy przeszli wyraźny progres w 2018 roku

Rok 2018 pomału dobiega końca, tak więc postanowiłem podobnie jak przed rokiem napisać artykuł na temat 5 wrestlerów, którzy przeszli wyraźny progres w ciągu kończącego się roku. Umieszczę tu piątkę, która to według mnie zrobiła największy progres i rozwinęła się jako wrestler. Było kilka takich osób, a ja wybrałem tą według mnie najlepszą TOP 5! są to zawodnicy zarówno z WWE, jak i z New Japan Pro Wrestling. Tak więc bez zbędnego  przedłużania zapraszam was do lektury. Miłego czytania!


5. Pete Dunne

Ten rok dla obecnego mistrza WWE United Kingdom jest bardzo udany. W ciągu 11 ostatnich miesięcy zdążył zostać najdłużej panującym mistrzem w obecnej erze oraz stać się jedną z głównych postaci w NXT. Jego walki stały na najwyższym poziomie ringowym, jak i pod względem psychologii w ringu. Wielokrotnie main eventował on odcinki żółtego brandu i występował na galach TakeOver. Nie tak dawno ruszyło NXT UK, w którym to oczywiście Dunne jest główną gwiazdą i śmiało można go nazwać „twarzą” brytyjskiego brandu. Progres jaki przeszedł zwiastuje, że przyszłość należy do niego. Jest on jednym z najlepiej uzdolnionych technicznie wrestlerów na świecie i pokazuje to nam za każdym razem, kiedy wchodzi do ringu.


4. Elias

„Who Want’s To Walk With Elias”, to powiedzonko stało się wizytówką tego pana! przez ostatni rok jest on ważną częścią RAW i tak szczerze mówiąc najciekawszą postacią na czerwonej tygodniówce. Jako postać rozwinął się niesamowicie! ludzie jedzą mu z ręki za każdym razem, kiedy się pojawia. Potrafi wywołać pop, jak i po chwili zebrać heat po tym jak powie kilka mocnych linijek w stronę publiczności. W ringu też widać poprawę, ale to nie jest u niego priorytetem, bo braki nadrabia charyzmą. Ex Samson z cichego zawodnika NXT został jednym z najlepszych na mikrofonie w federacji. Samo jego pojawienie wywołuje entuzjazm na hali, a to już coś znaczy. Może i nie wygrał on żadnego tytułu, ale moim zdaniem pas nie jest mu potrzebny. Jest on typem wrestlera, który radzi sobie świetnie bez złota na barku i niech tak pozostanie na chwilę obecną.


3. Drew McIntyre

Drew w przeciągu 2018 roku zrobił niewyobrażalny progres! już wcześniej w NXT pokazywał się z świetnej strony, ale to właśnie awans do głównego rosteru przyczynił się do rozwoju tego zawodnika. W jego przypadku transfer na czerwoną tygodniówkę był strzałem w dziesiątkę i odnalazł się on tam bardzo dobrze. Debiut na RAW po WrestleManii, team z Zigglerem oraz zdobyte pasy tag team RAW ze wspomnianym Zigglerem to największe wydarzenia z jego udziałem. U McIntyre’a można  zauważyć ogromną zmianę sylwetki, poprawił się też w ringu oraz jego umiejętności na mikrofonie uległy sporej poprawie. W ostatnim czasie federacja zaczęła coraz bardziej na niego stawiać, co jest efektem jego ciężkiej pracy i metamorfozy jaką przeszedł od czasów zwolnienia w 2014 roku. Jestem pewien, że 2019 będzie należał do niego, a 2018 zakończy z przytupem.


2. Jay White

Tego młodego człowieka przedstawiać chyba nie muszę? Jay White, bo o nim właśnie mowa to 26 letni Nowo Zelandczyk i osoba, która w 2018 zrobiła duży progres i zawojowała federację New Japan Pro Wrestling. Na Wrestle Kingdom 12 zmierzył się z legendą japońskiego wrestlingu Hiroshi Tanahashim, a stawką był pas IWGP Intercontinetal Championship. Podczas New Beginning In Osaka pokonał Kenny’ego Omegę zdobywając IWGP US Title, czyli swój pierwszy tytuł w NJPW. Jego title reign był udany i trwał 160 dni. White zaliczył wspaniały występ w G1 Climax 28, gdzie to w swoim bloku zajął 3 pozycję pokonując m.in Kazuchika Okadę i Hiroshi Tanahashiego. Rozwinął się pod względem umiejętności opowiadania historii w walce, co wychodzi mu genialnie. Jego postać nabrała charakteru i stał się jedną ciekawszych person w rosterze New Japan. Od niedawna członek Bullet Clubu! szczerze mówiąc, to można go już nazwać „niekwestionowanym” liderem tej stajni.


1. Velveteen Dream

Człowiek, który zaczynał w Tough Enough stał się jedną z największych gwiazd w NXT. Już w 2017 można było zauważyć u niego ogromny potencjał. Bije od niego niespożyta charyzma, co dodaje uroku jego postaci i jest to jego głównym autem. W ringu poprawia się z walki na walkę, a ja uważam go za jednego z najlepszych pod tym względem w żółtym brandzie. Świetne mecze na TakeOverach i kapitalne rywalizacje pokazują, że ten człowiek to „diament”, który należy polerować i dawać mu coraz więcej szans. Warto dodać, że ma on dopiero 23 lata, co oznacza iż przyszłość stoi przed nim otworem. Jego mecze z Blackiem czy Ciampą albo Ladder Match z TakeOver: New Orleans to klasyki! walki, które już zapisały się w historii NXT. Przez cały rok ewoluował, a fani go pokochali przede wszystkim za oryginalny „gimmick” i wspomnianą wcześniej charyzmatyczność.