5 wrestlerek, które przeszły wyraźny progres w 2019 roku

Mamy sylwestra, a rok dobiega już końca. Tak jak wczoraj napiszę artykuł na temat 5, tym razem wrestlerek, które przeszły wyraźny progres w ciągu mijającego roku. Będzie to już kolejny taki wpis, bo pierwszy raz pisałem w 2017, a także przed rokiem i wczoraj. Umieszczę tutaj piątkę, która według mnie zaliczyła największy progres i rozwinęła się jako wrestlerki. Było kilka takich osób, a ja wybrałem tę TOP5. W tym zestawieniu znajdą się zarówno panie z federacji WWE jak i spoza niej. Oczywiście jest to ranking, który jest tylko moim osobistym zestawieniem, więc nie każdy musi się z nim zgadzać. Zapraszam was do ciekawej lektury oraz przy okazji chciałbym życzyć wszystkim czytelnikom szczęśliwego nowego roku.


5. Io Shirai

Kobieta, która potrzebowała dużej zmiany charakteru i do takiej zmiany doszło. Io od zawsze była znana jako face’owy underdog, więc jakoś nie wyobrażałem sobie jej w innej roli. Jednak pozytywnie się zaskoczyłem, bo heel turn Shirai był strzałem w dziesiątkę. Przebiegał on naturalnie i nie było jakiś nielogicznych rozwiązań. Według mnie, jest najlepszym kobiecym heelem w mijającym roku. Rok 2019 dla panny Shirai był bardzo udany. Mimo, że nie zdobyła żadnego tytułu, to stała się wyrazistą postacią w kobiecej dywizji kobiet NXT. Rywalizowała z Shayną Baszler o mistrzostwo NXT i to właśnie po porażkach z nią się „złamała” przechodząc na ciemną stronę mocy. Końcowe miesiące 2019 roku dla Japonki były wyjątkowe, bo była jedną z tych wrestlerek z żółtego rosteru, która stała na czele damskiego zespołu obok Ripley w wojnie brandów. Sprawdziła się jako ta zła i myślę, że zbliżający się nowy rok będzie dla niej jeszcze lepszy. Według mnie może być tą osobą, która w 2020 zdetronizuje obecną czempionkę kobiet NXT.

4. Riho

Riho w świecie pro wrestlingu znana była już wcześniej, ale tak naprawdę największą popularność przyniosły jej występy w All Elite Wrestling oraz sukcesy, które tam odniosła. Ja  filigranową Japonkę znałem już wcześniej, bo jeszcze za czasów, gdy rywalizowała  w Stardom. Jeśli ktoś nie wie, to kiedyś Riho zawalczyła z samym Kennym Omegą, bedąc jeszcze wtedy małą dziewczynką. Można rzec, że to był początek jej kariery. Występy w Japonii i sukcesy odnoszone tam, poskutkowały tym, iż została ona zakontraktowana przez AEW. Warto też dodać, że jest dobrą znajomą Kenny’ego, więc wiele jej pomógł w aklimatyzacji, w USA. Od czasu debiutu w federacji z Jacksonville jej kariera wystrzeliła w górę. Udział w turnieju o pas kobiet AEW, który zakończył się dla niej wspaniale, bo go wygrała pokonując w finale Nylę Rose. Dla młodej wrestlerki był to ogromny sukces, który jeszcze bardziej wypromował jej osobę w wrestlingowym świecie. Stała się ona twarzą kobiecej dywizji AEW, choć z początku sądziłem, że takie osoby jak Bea Prietsley czy Britt Baker nimi będą. Udany rok za nią, a przyszłość rysuje się przed nią w kolorowych barwach.

3. Bea Prietsley

Ten rok dla Bea, był chyba najbardziej przełomowy w jej karierze. Podobnie jak jej chłopak Will Ospreay, podbiła Japonię odnosząc tam spore sukcesy, a także podpisała kontrakt z All Elite Wrestling. W AEW występowała sporadycznie, ale jej czas w tej federacji jeszcze nadejdzie i jestem pewny, że odniesie tam sukces. Rok 2019 stał pod znakiem dominacji Prietsley na japońskich ringach, a dokładnie w Stardom, gdzie to toczyła wspaniałe walki. 4 maja pokonała ona Kagetsu, zdobywając po raz pierwszy w karierze pas World of Stardom Championship. Był to dla niej przełomowy moment i największy sukces w dotychczasowej karierze. 23 latka udowodniła, że jest niezwykle uzdolnioną zawodniczką, a także potrafi występować zarówno jako face jak i heel. Toczyła ona pamiętne boje z Hazuki, Kagetsu, Toni Storm i panią, o której zaraz napiszę parę słów, czyli Mayu Iwatani. Występy w Stardom, Alle Elite Wrestling i sporo sukcesów i świetnych pojedynków, tak właśnie wyglądał rok Brytyjki.

2. Mayu Iwatani

Kolejna persona z kraju kwitnącej wiśni. W sumie to kolejny obierzy świat, bo występowała w Stardom i Ring of Honor i wrestlerka, która w 2019 roku zdobyła najwięcej tytułów z tej TOP5. Iwatani w pierwszej części roku zaliczała udany okres w ROH, gdzie tchnęła trochę życia w tamtejszą dywizję kobiet, a przy okazji zdobywając tytuł ROH Women’s Championship. Do czasu, kiedy Mayu była czempionką śledziłem najpopularniejszą fedkę „indy”. Dalsze losy naszej bohaterki, to występy w Stardom, które prosto mówiąc były fenomenalne. 12 listopada pokonała ona Bea Prietsley w walce o pas World of Stardom, zostając mistrzynią po raz pierwszy w karierze. Był to wielki krok naprzód Mayu, a właśnie to zwycięstwo sprawiło, że 26 letnia Iwatani stała się główną gwiazdą w japońskiej federacji. Ostatnia wygrana z Kagetsu była takim przekazaniem pałeczki przez „Kage”, która do tego czasu była zdecydowanie pierwszoplanową postacią w fedce. Podbiła Japonię! stała się bardziej rozpoznawalna, a już 4 stycznia powalczy na ringu NJPW, gdzie to panie z Stardom zawalczą w dark matchu, podczas Wrestle Kingdom. Świetny rok i duży progres Mayu.

1. Rhea Ripley

Pierwsze miejsce w tej TOP5 zajmuje dziewczyna, która mijający rok zdecydowanie zaliczy, jako najlepszy w swojej karierze. Cały 2019 rok dla Rhei był pasem sukcesów i praktycznie samych powodzeń, począwszy od zdobycia pasa kobiet NXT UK do wielkiego feudu z Baszler i zdobycia prze nią tytułu NXT Women’s. Na początku roku prowadziła pamiętną rywalizację z Toni Storm, gdzie na szali znalazło się wcześniej wspomniane mistrzostwo kobiet NXT UK. Warto dodać, że została ona pierwszą w historii czempionką, więc to kolejne wyróżnienie. Jedyne o czym może zapomnieć w tym roku, to kontuzja, która wykluczyła ją na jakiś czas. Jednak wszystko dzieje się po coś i panna Ripley wróciła do federacji, żegnając się z brytyjskim odłamem NXT i trafiając do żółtego brandu. To właśnie tam rozpoczął się dla niej okres, który doprowadził ją na sam szczyt „najlepszego” brandu w federacji ze Stamford. Poprowadziła damski team NXT do zwycięstwa w wojnie brandów, a także rozpoczęła wygrany feud z Shayną Baszler, który zakończył się dla niej ogromnym sukcesem, czyli mistrzostwem kobiet. Pasmo zwycięstw, sukcesów i tytułów! Tak można opisać ten rok w wykonaniu młodej Australijki. Niesamowity progres, który wymagał długiego czasu pracy i poświeceń Rhei, ale się opłaciło, bo Ripley ostatecznie dokonała tego, co zamierzała.